Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

22.07.2017 18:10

Moje pierwsze bieganie czyli śladami Królowej Śniegu 225.

       Sobota,kilka godzin tańca w miejscowym Cafe Dance.

Wtorek,tuż przed świtem wymęczone 7 km plus gimnastyka rozciągająca,nikogo nie namawiam do wstawania o tej porze bo potem cały dzień w robocie ziewanie prześladuje.

       Czwartek,7 km o czwartej rano plus gimnastyka i 5 km po robocie.Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów udało mi się zrealizować schemat trening-praca-trening :)

       Sobota.Co może robić samotny facet po czterdziestce w dniu wolnym od pracy?Alternatywy znam co najmniej trzy:

1)Bombić z kolegami gorzałę od rana.

2)Bombić samotnie browary od rana.

3)Leżeć do góry dupą na kanapie.

No.Można jeszcze zrobić trening jakiś.Np 30 minut marszu pieszego,50 minut jazdy na rolkach techniką pchania.Przerwa 10 minut i kolejne 50 minut pchania na rolkach,30 minut marszu,stretching w wodzie i na zakończenie jeszcze raz 30 minut marszu.Zmęczony :) No i o to chodzi,powoli zaczynam łapać rytm jazdy tak aby oddech zgrywał się z odbiciem i krokiem pseudołyżwowym.

                 c.d.n.            Zbigniew Kamiński Kamień.

Czytaj więcej na blogu pierwsze bieganie czyli śladami Królowej Śniegu..

Zobacz także