Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

04.09.2017 11:11

Moje pierwsze bieganie czyli śladami Królowej Śniegu 231.

       Piątek i sobota tylko spacery kilka km,odpoczynek przed startem.

Niedziela,w Zakopanem leje jak z cebra,zimno ok 10 stopni.Pierwszy mój start od 8 kwietnia.Po raz ostatni na 5 km startowałem 2 lata temu.Ćwiczenia interwałowe sporadycznie.A jeszcze gorzej bo od kwietnia przybrałem na wadze ok 5 kg,więcej do dźwigania mają nogi.Po zdjęciach z wczorajszego biegu widzę,że trochę poszło mi w mięśnie,szczególnie ramion.Trochę to efekt ciężkiej pracy fizycznej i raz w tygodniu pchania na rolkach.Ociężały się troszkę zrobiłem.

       Zaniedbania dietetyczne też są poważne.Przy okazji wczorajszego oddawania krwi dowiedziałem się,że mam niski poziom hemoglobiny,żeby nie powiedzieć anemia.

       Wynik Biegu po Oddech na 5 km -19,52,życiówka poprawiona zaledwie o 18 sekund.Regres formy czyli jestem w ciemnej dupie.Miejsce open 22 w kategorii wiekowej 5-te.Bardzo chciałem tu być rok temu,dowodem opłacone wpisowe.Przed rokiem gdy zaczynał się bieg w Zakopanem to ja zdychałem na ostatnich kilometrach ultramaratonu 24h.Mój debiut,który dał mi 9 miejsce open mężczyzn i 2 w kategorii wiekowej!

       Przyrost masy mięśniowej przyda się na pewno do nart biegowych i nartorolek(mojego ulubionego pchania)ale w takich biegach pieszych jak widać pozbawił mnie szybkości.

       Nie ominęła mnie najwspanialsza nagroda jaką mogłem sobie wyśnić,autograf samej Królowej Śniegu!!!Na żywo jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach czy filmach.

       Bieg zorganizowany wspaniale i precyzyjnie.Oprawa artystyczna super.

                          c.d.n.            Zbigniew Kamiński Kamień!

      

Czytaj więcej na blogu pierwsze bieganie czyli śladami Królowej Śniegu..

Zobacz także