Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

11.09.2017 08:54

Moje pierwsze bieganie czyli śladami Królowej Śniegu 232.

       Wtorek,spokojne przed południem 22 km pchania na rolkach.Po południu deszczowe tuptanie 50 minut plus gimnastyka rozciągająca i tą samą trasą z powrotem.

       Środa,marsz pieszy,który doskonale zastępuje mi rozgrzewkę,18 km na rolkach,gimnastyka rozciągająca,15min przerwy na dożywianie,powrotne 18 km i marsz.Jeżdżę co prawda po płaskiej trasie ale za to całkowicie bezpiecznej.No chyba,że sam sobie kijek pod rolę podłożę jak to się parę razy już zdarzyło :)

       Czwartek długi trening biegowy 5 godzin w tym ok 50 minut marszu.Początek Stacja PKP Poronin,przez Bukowinę Tatrzańską do parkingu Palenica Białczańska,szlakiem niebieskim do Rusinowej Polany i dalej schodkami na Rówień Warksmundzką.Dalej z powrotem na parking i przez Jaszczurówkę i Bystre do Dworca PKP w Zakopanem.Większość biegu po asfalcie.Fajne podbiegi dla nartorolkarzy ale niektóre samochody mkną zbyt niebezpiecznie.A plan był taki by pobiec na Murzasichle i potem do Zakopanego.Jak zwykle nie wypalił.

       Sobota,start Poronin PKP przez Suche i Ząb do Gubałówki i dalej do kolejki Butorowy Wierch.Następnie z powrotem i w dół przez Dzianisz aż zobaczyłem za drzewami Termy Chochołowskie gdzie zawróciłem nazad tą samą trasą z pominięciem Butorowego.Razem jakieś 40 km po asfalcie w czasie 4,55 godzin z 15 minutowa przerwą na gimnastykę.Troszku umęczony.To jednak nie były już płaskie trasy.

          c.d.n.               Zbigniew Kamiński Kamień.

Czytaj więcej na blogu pierwsze bieganie czyli śladami Królowej Śniegu..

Zobacz także