Minus dwadzieścia na termometrze, 24 godziny dnia, silny mróz i biel dookoła. Maraton na Antarktydzie to jedno z najbardziej niesamowitych biegowych doświadczeń, jakie można sobie wyobrazić. To przygoda wręcz abstrakcyjna, na którą (również z racji finansowych) decyduje się niewielu śmiałków...
Tak było podczas pierwszej edycji w 2006 roku:
Tak było podczas maratonu na Antarktydzie w 2010 roku:















