Olejniczak, Guzowska, Sydney Polak - wszyscy chcą zmierzyć się z triathlonem

Zapisy na miejsca dodatkowe skończyły się w 73 sekundy. Polskę ogarnia triathlonowa gorączka, podobna do biegowej. Organizatorzy największych polskich zawodów Herbalife Triathlon Susz - 6-8 lipca - podczas konferencji prasowej w Warszawie prezentowali przygotowania do tegorocznej imprezy. Główny start to tzw. długi dystans - 1,9 km pływania, 90 km na rowerze i 21,1 km biegu. Jest także sprint - 0,75 km pływania, 20 km na rowerze i bieg na 5 km.

- W zeszłym roku walczyliśmy o 500-osobowy limit - opowiadał dyrektor sportowy Piotr Netter. - Teraz miejsca skończyły się już w listopadzie. A dodatkowe miejsca w grudniu "rozeszły się" w 73 sekundy!
W Suszu wystartują ambasadorzy imprezy - m.in. Marcin Dorociński, Magdalena Boczarska.
- Kraulem zaczęłam uczyć się pływać w lutym, wcześniej umiałam tylko żabką dyrektorską czyli z głową nad wodą - przyznała się Boczarska. - A na rowerze? Ostatni raz mnie babcia wysyłała po ziemniaki na Wigry 3.
- Pomyślałem o triathlonie, jak dowiedziałem się, że w ubiegłym roku ukończył go Tomasz Karolak. Bo skoro on może, to czemu nie ja? Czemu nie wszyscy? Czemu nie cała Polska - mówił Marcin Dorociński. Uczestnicy ubiegłorocznej edycji wspominali wątpliwości, czy Karolak dobiegnie i radość, kiedy po 7,5 godzinach dotarł do mety. Sam Karolak mówi zaś o sobie, że jest "największym sukcesem trenerskim Piotra Nettera".
- Postanowiłem się wziąć za siebie po zeszłych wakacjach, kiedy doszedłem do 107 kilo wagi - opowiadał Sydney Polak. - Zacząłem pływać. Potem żona powiedziała mi o triathlonie, zastanawiałem się tylko tydzień. Dziś ważę 82 kilo.
Startują też politycy - Wojciech Olejniczak z SLD i Iwona Guzowska z PO. - Triathlon to walka. A ja kocham walczyć - podsumowała Guzowska.

west

Dołącz do nas na Facebooku.