Dlaczego bieganie jest takie fajne?

M
06.06.2012 13:46
Maraton Gór Stołowych

Maraton Gór Stołowych (Maraton Gór Stołowych, fot. materiały organizatorów)

Ciężar medalu na szyi, zaraz za metą. Smak grochówki na mecie lokalnych zawodów. Duma z faktu, że jest się w stanie biec nieprzerwanie przez godzinę. Albo dwie! Ulga, gdy zdejmie się buty po długim treningu - dla tych i wielu, wielu innych rzeczy warto biegać.
Ciężar medalu na szyi, zaraz za metą. Smak drożdżówki na mecie lokalnych zawodów. Dumę z faktu, że jest się w stanie biec nieprzerwanie przez godzinę. Albo dwie! Ulgę, gdy zdejmie się buty po długim treningu.

Co nas kusi do tego, żeby wyjść na trening o 6 rano, albo o 23:30, gdy inni ludzie kładą się już do łóżek? Albo oglądają w domu film popijając piwko? Co jest w bieganiu takiego kuszącego, co nam daje?

Wybraliśmy 10 aspektów związanych z bieganiem, które dają potężną satysfakcję i radość:

1. Pierwszy kilometr, pierwsza godzina
- na początku jest zadyszka, potworne zmęczenie i chęć przeklęcia tego wszystkiego. Ale jeśli tylko dasz sobie trochę czasu, poczujesz wielką dumę gdy pokonasz bez marszu swój pierwszy kilometr, pierwsze 5 i 10 kilometrów. Gdy okaże się, że możesz biec przez godzinę bez zatrzymywania się, a w dodatku czujesz się podczas tego biegu mniej zmęczony niż podczas swojego pierwszego kilometra.

2. Pierwsze zawody, pierwszy medal

- gdy stajesz na starcie zawodów po raz pierwszy w życiu, zastanawiasz się co Ty tu w ogóle robisz? Przecież wszyscy ludzie wokół Ciebie wyglądają tak profesjonalnie. Na mecie, zwłaszcza na dłuższym dystansie - w półmaratonie czy maratonie - czujesz wielką radochę. Udało się! Nie rozpadłeś się i dobrze się bawiłeś. Teraz pojawia się chęć na więcej...

Bieg Jesieni 2010, Krobia, wielkopolskie

3. Trening w górach
- stoi przed Tobą - wielka góra. Kiedyś miałeś problem żeby w ogóle się na nią wdrapać. Trzy razy zatrzymywałeś się, piłeś wodę i modliłeś się by już być na górze. Teraz - spokojnym, drobnym krokiem - wbiegasz na nią. I możesz biec dalej, długo, długo... Albo zbiec w dół w szaleńczym galopie.

4. Wszędzie robi się blisko
- kilometr szedłeś około 10-15 minut. Teraz możesz go przebiec w 5-6 minut. Kumpel mieszka 7 kilometrów od Ciebie? Możesz po prostu do niego pobiec. To już żadna sztuka. Albo zdążyć na ostatni autobus, nawet jeśli wyszedłeś od znajomych za późno. Zaczynasz myśleć: "po co iść, skoro można pobiec?".

5. Mogę jeść to, co lubię
- ile razy odmawiałeś sobie pysznego ciasta u teściowej albo wrzucenia na talerz jeszcze jednego naleśnika z czekoladą i bananami? Jeśli jesteś konsekwentny w swoich treningach, możesz pozwolić sobie na rozmaite pyszności bez wyrzutów sumienia. I tak je wybiegasz.

6. Życiówka
- przygotowujesz się do niej przez jakiś czas, postępujesz według planu treningowego, albo po prostu szlifujesz formę według tego, co podpowiedział Ci szybszy kolega. I jest - na mecie, na zegarze widzisz lepszy czas - o kilka minut, kilkanaście sekund, wszystko jedno - jest lepiej! Udało się. Teraz medal ma jeszcze większą wartość.

7. Półmaraton Warszawski

7. Obiegać lepszego
- gdy po raz pierwszy uda Ci się wyprzedzić na zawodach kumpla albo koleżankę, którzy zawsze byli od Ciebie szybsi - masz ochotę skakać do góry z radości. Albo gdy biegniesz z nimi na treningu i proszą - zwolnij trochę!

8. Niepowtarzalne smaki i zapachy
- grochówka na mecie lokalnych zawodów, albo kawałek ciasta od kółka gospodyń wiejskich. Smak drugiego śniadania po długim porannym treningu. Smak herbaty na punkcie żywieniowym zawodów na dystansie ultra, albo w schronisku, do którego właśnie przybiegłeś. Wyjątkowy zapach drzew w lesie w upalny dzień, zapach kwitnących jabłoni na wiosnę, zapach błota na butach, w których biegłeś przez kilka godzin po górach.

9. Ból mięśni
- opóźniona bolesność mięśniowa, zwana popularnie i mylnie "zakwasami". Mimo że to ból uciążliwy i na jakiś czas czyni nas niepełnosprawnymi w codziennym funkcjonowaniu - przypomina nam, że daliśmy sobie przyjemnie w kość. Że zaliczyliśmy długi i trudny technicznie zbieg, albo biegaliśmy bardzo szybko czy robiliśmy podbiegi. Wiesz, że boli bo czegoś dokonałeś.

Kacperek Szwast z mama i tatą na mecie 'Biegnę dla Kacpra'. 4 lipca 2010 r.
fot. Headlines

10. Towarzystwo
- najczęściej biegamy sami, ale wybranie się na trening z koleżanką, kolegą albo grupką znajomych jest bardzo przyjemnym doznaniem. Są rozmowy, jest wylegiwanie się na trawie po treningu albo podziwianie widoków z mostu czy góry. Czujesz się częścią wspólnoty. Nie do opisania jest również radość, gdy na mecie zawodów wita Cię ktoś bliski - żona, mąż, dzieci albo rodzice.

Dołącz do nas na Facebooku.

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • avatar

    Gość: rob

    Oceniono 1 raz 1

    jest fajnie.podczas biegu organizm wytwarza substancje które dzaiłają jak "narkotyk"
    Kto tego sprubuje będzie chciał więcej.

  • avatar

    horatio_valor

    0

    Ja to wszystko rozumiem, ale jestem chyba genetycznie upośledzony, bo niestety nie mam ani śladu endorfin od wysiłku fizycznego. Zero. Biegałem na różnych etapach życia, czasem regularnie kilka razy w tygodniu po godzinę do dwóch, przez kilka miesięcy. Owszem, dochodziłem do kondycji, wagę gubiłem, ale cały czas było to nieprzyjemne jak jasna cholera. Biegałem, bo miałem motywację do zgubienia wagi i poprawy kondycji, ale przykro mi, żadnych endorfin. Zmuszałem się całą siłą woli do czynności wrednie nieprzyjemnej.

    Jeśli komuś się toto wydziela, to bardzo mu gratuluję, ale nie wciskajcie kitu, że wszyscy to odczują. Siedzenie na kanapie z czipsami przy dobrym kinie jest po prostu jakieś siedem do ośmiu razy przyjemniejsze.

  • Magdalena Malas

    0

    Zaczęłam biegać ostatnio. Moją motywacją było to, że odkryłam że miałabym problem z przebiegnięciem kilometra. Żenada. Jest coraz lepiej. Teraz, jestem w stanie teraz przebiec 3-4 kilometry. Chciałabym przebiec za miesiąc 4-5 kilometry. Mam nadzieję że mi się uda. Bieganie jest super! Najszybszy i najtańszy sposób na odstresowanie :) Jedyne, w co zainwestowałam to buty do biegania z New Balance, chciałam mieć takie bardziej profesjonalne, bo to już będę miała na lata

  • avatar

    Gość: maratAnka

    0

    Dlaczego jest fajne? Chociażby dlatego, że powoduje takie skutki: http://napieramy.pl/bieganie-2/ :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX