"Maraton. Trening metodą Gallowaya": Lata lecą

"W wieku 78 lat czuję się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej w czasie moich 45 lat biegania. Wolniejszy - tak, ale o wiele szczęśliwszy jako biegacz". Jak wpływa wiek na bieganie? Czy kiedykolwiek jest za późno by zacząć? Przedstawiamy Wam fragment kolejnego rozdziału książki pt.: "Maraton. Trening metodą Gallowaya".

Rozdział 24: Lata lecą

Ostatnio po zawodach na 16 kilometrów spotkałem biegacza, który miał 93 lata. Był w bardzo dobrej formie psychicznej i pełen entuzjazmu po ukończeniu biegu, jak wszyscy inni mijający linię mety. Ogólna liczba biegaczy rośnie, ale grupa tych, którzy przekroczyli osiemdziesiątkę, rośnie jeszcze szybciej. Ci ludzie są ewidentnym przykładem tego, że radość z biegania jest taka sama w każdym wieku.

Tak, endorfiny działają tak samo - czy ma się 80 lat, czy 20. A korzyści wynikające z dodatkowej witalności i pozytywnego nastawienia do życia nie mogą być porównywane z efektami jakichkolwiek pigułek albo jakiejkolwiek innej aktywności, jaką znam. 86-letni mężczyzna, który biegał tygodniowo 8 kilometrów, powiedział mi, że jego żona prowadząca siedzący tryb życia stale beszta go za to, że nie siedzi na miejscu i nie zachowuje się stosownie do swego wieku. Rozwiązał ten problem, kiedy zaczął biegać podczas jej regularnych drzemek. Zwiększył swój kilometraż, a ona nawet nie miała o tym pojęcia.
Żadnych problemów z kośćmi lub stawami po 50 latach biegania!

Po prześwietleniu kości, tomografie i rentgenie ważniejszych stawów otrzymałem zaświadczenie o tym, że pod względem ortopedycznym jestem zdrowy. Uwaga: Badania pokazują, że biegacze mają zdrowsze stawy niż osoby, które nie biegają, nawet po ponad 30 latach treningów.

Dwadzieścia pięć lat temu wielu pełnych dobrych intencji lekarzy (którzy nie biegali) mówiło mi, że jeżeli nadal będę biegać, powinienem liczyć się z tym, iż zanim skończę 55 lat, będę poruszać się o lasce. Z dumą mogę powiedzieć, że przekroczyłem tę barierę - teraz tygodniowo biegam średnio ponad 64 kilometry i cieszę się każdym z nich.
Biorę także udział w badaniach. Na początku lat siedemdziesiątych dr David Costill, fizjolog, i dr Kenneth Cooper, założyciel Aerobic Institute w Dallas, w Teksasie, połączyli siły, aby przeprowadzić badania najlepszych lekkoatletów. Byłem dumny z tego, że zostałem do nich zaproszony. W ciągu minionej dekady okresowo sprawdzano, jak bardzo pogorszyły się nasze wyniki. Po prześwietleniu kości, tomografie i rentgenie ważniejszych stawów otrzymałem zaświadczenie o tym, że pod względem ortopedycznym jestem zdrowy.
Uwaga:
Badania pokazują, że biegacze mają zdrowsze stawy niż osoby, które nie biegają, nawet po ponad 30 latach treningów.

Co z reumatyzmem?

W okresie 40- i 50-letnim wykonano dwa badania biegaczy. Oba potwierdziły mniejszy stopień nasilenia chorób reumatycznych i innych problemów ze stawami u biegaczy w stosunku do osób niebiegających. Inni eksperci powiedzieli mi, że biegacze, którzy są genetycznie narażeni na reumatyzm, zapadną na niego, ale później i doznając mniej uciążliwych dolegliwości. Ostatnie badania pokazały, że biegacze po pięćdziesiątce zgłaszają o 25% mniej problemów ortopedycznych niż ich niebiegający rówieśnicy.

Jeżeli bieganie mogłoby zniszczyć stawy i chrząstkę, moje byłyby do niczego. Podczas mojej kariery jako zawodnika często przesadzałem z treningami, doznając urazów mniej więcej co trzy tygodnie. Miałem taką obsesję poprawiania wyników, że wciąż biegałem tak intensywnie, jak tylko mogłem, dopóki tylko byłem w stanie. W dziesiątkach przypadków musiałem przestać biegać na tygodnie lub miesiące, ponieważ nie chciałem przerwać treningów na dzień czy dwa przy pojawieniu się pierwszych symptomów urazu. Nie muszę dodawać, że doznałem setek urazów. Na szczęście nasze ciała są "zaprogramowane" tak, by dostosować się do biegania i chodzenia - i to właśnie robią. Pewien radiolog powiedział mi, że mam kolana zdrowego 18-latka. Chcę więc teraz podzielić się informacjami na temat tego, jakie wprowadzone przeze mnie adaptacje nie tylko uczyniły bieganie przyjemniejszym, ale też powstrzymywały mnie od nabawienia się zbyt głębokiego urazu przez ponad 14 lat.

W przypadku maratończyków mających ponad 50 lat prezentowane przez nich nastawienie do życia często jest lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Sądzę, że stajemy się bardziej introspektywni w miarę upływu lat.

 

Witalność i nastawienie

Jeżeli jesteś w dobrej formie, wiek nie ma żadnego znaczenia. Pewnie, moje mięśnie nie są już tak wytrzymałe, jak to było sześć czy dziesięć lat temu, ale to nie ma znaczenia, dopóki panuję nad swoim ego, wychodząc z domu. Cudownie było odkryć, że zwolnienie tempa pozwala czuć się wspaniale - niemal każdego dnia. Jakość mojego życia była oparta na dwu czynnikach: witalności i nastawieniu. Bieganie utrzymuje obydwa te elementy na najwyższym możliwym poziomie. W przypadku maratończyków mających ponad 50 lat prezentowane przez nich nastawienie do życia często jest lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Sądzę, że stajemy się bardziej introspektywni w miarę upływu lat. Bieganie zapewnia pozytywne ujście dla emocji związanych z tą ciągłą wewnętrzną podróżą i daje więcej czasu dla nas, dzięki czemu można spokojnie poukładać sobie wszystko w głowie.
W przypadku biegaczy mających ponad 50 lat zmęczenie jest związane z liczbą dni, w których biegają w ciągu tygodnia, i tylko pośrednio odnosi się do liczby pokonanych kilometrów. Na przykład wielu biegaczy zaczęło czuć się lepiej, robiąc sobie dodatkowy dzień lub dwa dni wolnego na tydzień i nie zmniejszając kilometrażu. Nasze tempo regeneracji każdego roku jest wolniejsze. Pozostawiając większą liczbę dni wolnych od biegania, przyspieszamy proces odbudowy. W tym samym czasie można osiągnąć wyższy poziom wydolności, zwiększając kilometraż podczas dni biegowych. Na przykład sesje szybkościowe i wytrzymałościowe, specjalnie przystosowane do treningu maratońskiego, pozwoliły wielu biegaczom poprawić wyniki, kiedy znaleźli się w kolejnej grupie wiekowej.


***

Ile dni wolnych w ciągu tygodnia?

Osoby, które odczuwają ból, większe zmęczenie itd., mogą ograniczyć liczbę dni treningowych w następujący sposób:

  • Biegacze i chodziarze powyżej 40. roku życia potrzebują trzech dni wolnych od biegu.
  • Osoby powyżej 50. roku życia (biegacze i chodziarze) powinni ograniczyć się do biegu lub marszu co drugi dzień.
  • Osoby po 60. roku życia powinny trenować trzy dni w tygodniu i monitorować poziom zmęczenia.
  • Osoby po 70. roku życia mogą utrzymać wysoki poziom formy, trenując dwa dni na tydzień i wykonując marsz wytrzymałościowy lub sesję biegu w wodzie jako trzeci trening w każdym tygodniu.

Wkrótce druga część 24 rozdziału książki Jeffa Gallowaya "Maraton. Trening metodą Gallowaya". Znajdziecie w niej garść porad dotyczących starszych biegaczy.

 

Tytuł: "Maraton. Trening Metodą Gallowaya"
Oryginalny: "Marathon: You Can Do It!"
Format: 170x230
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Helion S.A.

Przeczytaj więcej na temat książki: "Maraton. Trening metodą Gallowaya"
Przeczytaj rozdział poświęcony motywacji.
Przeczytaj rozdział poświęcony walce z rozsądkiem chcącym pokrzyżować ci plany.

Dołącz do nas na Facebooku.

Zdjęcie Maraton. Trening metodą Gallowaya
Maraton. Trening metodą Gallowaya
w okazje.info