Chcesz być super szybkim biegaczem? Musisz być niskim chudziną

7,3% i 12,4% - tyle tłuszczu zawierają średnio ciała najlepszych biegaczy i biegaczek. To, że są niebywale chudzi widać gołym okiem, na ich zdjęciach można się uczyć anatomii - zarówno warstwy mięśni jak i szkieletu. Przy okazji - najszybsi biegający długodystansowcy są z reguły bardzo niscy.

53 kilogramy i zaledwie 160 centymetrów wzrostu ma były rekordzista świata w maratonie - Etiopczyk Haile Gebrselassie. Rekordzistka wśród kobiet jest wprawdzie sporo wyższa (mierzy 172 cm) ale jej BMI przywróciłoby o zawrót głowy wielu dietetyków, którzy nie mają do czynienia ze sportowcami. Niewielka masa ciała sprawia, że u długodystansowca zdecydowanie sprawniej zachodzi termoregulacja. Mali i chudzi odprowadzają produkowane ciepło znacznie szybciej niż potężniej zbudowani. Wzrost również ma tutaj znaczenie. Z badań przeprowadzonych w City College w Nowym Jorku i w Uniwersytecie Stanu Massachusetts wynika, że biegacze z długodystansowej elity na tle sportowców reprezentujących inne dyscypliny - mają najmniejszą zawartość tłuszczu w ciałach. Dla porównania - kolarze mają średnio do 11% (panowie) i 12-16% (panie), a triathloniści do 10% i 12-16%. Podobnie do biegaczy wypadli tylko narciarze biegowi - 5% i 11%.

Dla biegaczy masa ciała ma tak duże znaczenie, bo każdy najmniejszy gram ciała muszą oderwać od podłoża siłą swoich mięśni, wybijając się ku górze (dlatego też najbardziej efektywne jest bieganie, w którym poruszamy się jakbyśmy jechali na monocyklu, a nie jak podskakująca piłeczka). Na Uniwersytecie w Stanie Georgia dowiedziono z kolei, że 5-procentowy wzrost masy ciała biegacza, pogarsza o około 5% wynik w 12-minutowym teście. Jest więc o co walczyć schodząc z wagą.

Co jeszcze odróżnia najlepszych w naszej dyscyplinie na tle innych sportowców z górnej półki? Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają zwykle bardzo wąskie biodra i ponadprzeciętnie małe stopy. Dolne części nóg są również nieproporcjonalnie lżejsze od górnych części - ud. W porównaniu do biegaczy - narciarze biegowi są wyżsi (mają średnio ok. 178-170 cm wzrostu), bo im wzrost daje przewagę w pracy kijkami do wytwarzania siły napędowej. Kluczem jest znalezienie takiego wzrostu, przy którym waga nie będzie jeszcze przeciwieństwem - nie widuje się wszak zawodników dwumetrowych, bo rośnie wówczas opór grawitacji i tarcia. Narciarz biegowy z górnej półki jest również bardzo szczupły ale nie dorównuje biegaczom. Zawodnik waży z reguły 75 kilogramów, a zawodniczka 64. Ważą więcej, bo muszą wzmacniać górną część ciała, a więcej mocnych mięśni to większa masa.

Sporo podobieństw znajdziemy między biegaczami a kolarzami. U nich również bardzo liczy się niska zawartość tłuszczu, mają szczuplutką górną połowę ciała i nogi niczym strusie - potężne i mocne. Zupełnie inne cechy liczą się u pływaków - ci mają więcej tłuszczu (10-12 u mężczyzn i 19-21 wśród kobiet), który jest warstwą izolującą od zimnej wody, a dodatkowo - pozwala im lepiej utrzymywać się na wodzie. Potężniej zbudowane ręce i wzrost gra zdecydowanie na ich korzyść. Również długie stopy, ręce i tułowie pomagają im sprawniej prześlizgiwać się w wodzie.

Jak zatem połączyć te cechy u triathlonistów? Cóż - należy się pogodzić z tym, że nie da się do końca. Ich ciała łączą elementy z każdej z trzech dyscyplin, ale wydaje się, że przystosowują się raczej do jednej z dyscyplin, nabierając gorszych proporcji do pozostałych. Według Matta Fitzgeralda, autora książki "Waga startowa", który snuł na ten temat rozważania - większość utytułowanych triathlonistów jest w stanie osiągać wyniki na poziomie krajowym w każdej z tych trzech dyscyplin, to właściwie żaden nie jest w stanie nawiązywać rywalizacji z zawodnikami z poziomu światowego (w poszczególnych dyscyplinach).

Tekst: Magda Ostrowska-Dołęgowska
Na podstawie: "Waga startowa" Matta Fitzgeralda

Przeczytaj recenzję książki "Waga startowa".
Przeczytaj również: Schudnij i biegaj szybciej.
Strefa spalania tłuszczu - prawda czy mit?