Bieganie po plaży - dlaczego warto

Pytanie czy bieganie po piasku jest zdrowe powraca w Waszych mailach, jak tylko zaczyna się sezon urlopowy. O korzyściach biegania po plaży odpowiada Andrzej Piotrowski, podolog.

Lato, wakacje, plaża. Warto wykorzystać ten czas na wprowadzenie nowych elementów do treningu biegowego.

Bieganie po piasku - mokrym i suchym - angażuje mięśnie często nieużywane podczas standardowych treningów. Bieg po plaży rozwija mięśnie głębokie stopy oraz mięśnie podudzia, które nie pracują zbyt mocno podczas biegu w butach. Wymagający teren, jakim jest plaża, wzmacnia mięśnie odpowiedzialne za stabilizację stopy i stawów skokowych. Ma to bezpośredni wpływ na postawę całego ciała. Szczególnie w przypadku nadmiernej pronacji może dać to dobre efekty, np. minimalizując problemy z ograniczeniem ruchomości w pierwszym stawie śródstopno-paliczkowym, co jest częstym problemem u osób zbyt mocno obciążających przyśrodkowe części stopy.

Kolejnym powodem, dla którego warto wykorzystać to podłoże, to możliwość doskonalenia techniki biegu. Naturalna amortyzacja, jaką daje nam piasek pozwala na bezpieczne lądowanie na pięcie bez ryzyka urazów kolan czy zbyt dużych obciążeń kręgosłupa.

Bieg po piasku delikatnie masuje nasze stopy, co ma wpływ na poprawę ukrwienia tkanek miękkich. Ma również działanie rozluźniające i tonizujące. Nawet niewielkie kamyki napotkane na plaży korzystnie wpływają na ten rodzaj masażu. Drobne ziarna piasku działają na naszą skórę jak delikatny peeling, usuwając część nadmiernie zrogowaciałego naskórka.

Podczas pobytu na plaży należy oczywiście pamiętać o odpowiedniej ochronie naszej skóry. Jeśli chodzi o stopy koniecznie należy smarować grzbiet stopy kremem z filtrem kilka razy dziennie, natomiast rano i wieczorem warto kremować stopy odpowiednio dobranym preparatem nawilżającym.

 

Andrzej Piotrowski

Podolog

Gabinety Satin
Facebook: Satin SPORT

Komentarze (4)
Bieganie po plaży - dlaczego warto
Zaloguj się
  • dzielanski

    Oceniono 19 razy 15

    Mniejsza o "filtry" i nawilżacze! Dbanie o stopy przy bieganiu po plaży to przede wszystkim uważne dobranie dystansu. Głupio jest, kiedy po przebiegnięciu 5K w jedną stronę, poczujemy pieczenie od otarć, bo nie ma innej możliwości, niż ponowne przebiegnięcie tych 5K na boso z powrotem do bazy, a tam może się już okazać, że zrobiliśmy sobie "peeling" do samego mięsa.
    Zatem najważniejsza rada dla każdego, kto na co dzień niewiele porusza się boso i nie ma dostatecznie zrogowaciałej skóry jest taka, żeby (niezależnie od tego jak silne ma łydki) zaczynać od znacznie mniejszych dystansów niż te, które normalnie biega w butach, a potem stopniowo zwiększać dystans. W przeciwnym razie niektórym biegaczom grozi głupia przerwa w treningach spowodowana przez otarcia (znam takich, którzy nie mają tego problemu, ale lepiej jest zacząć od krótkich dystansów, niż w bolesny sposób przekonać się, że nie należymy do tej szczęśliwej kategorii).

  • Oceniono 5 razy 1

    Zgadzam się. najgorsze co może się przytrafić to właśnie otarcia a są one nie do uniknięcia.

  • 250110vk

    Oceniono 2 razy 0

    Rowniez, bardzo dobrze zmienia nastroj wspoluzytkownikow, tu nadepniesz na raczke, tam na termos z lemoniada, gdzie indziej rozsypiesz malutki, dziecinny zameczek z piasku, a w okolo piekne panie i panowie w neglizu, dezorientacja zapweniona, jak rowniez rozladowanie stresu.

  • Oceniono 4 razy -2

    Zgadzam się. Najgorsze co może się przytrafić podczas biegania bosą stopą po plaży to otarcia i pęcherze. Radzę ostrożnie zacząć od krótszych dystansów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX