Przełamać wstyd

Mimo tylu słonecznych dni, wiele osób wciąż nie może się przemóc do biegania na zewnątrz. Powodem jest przeważnie obawa przed byciem ocenianym i dotyczy ona wielu początkujących biegaczy, bez względu na wygląd. Tymczasem bieganie w plenerze pomaga skuteczniej regenerować się psychicznie i zapewnia więcej bodźców niż ćwiczenia w domu czy na sali. Dla niektórych samo przebywanie na łonie natury stanowi istotną motywację do ruchu. Jak więc poradzić sobie z barierami i przemóc się do ćwiczeń w plenerze? Oto kilka porad!

Po pierwsze, uświadom sobie, że ludzie patrzą na każdego kto się rusza, bez znaczenia na ich masę ciała. Nie każda osoba, która na ciebie spojrzy, będzie negatywnie oceniać. Ktoś mniej odważny może cię podziwiać za odwagę w realizacji własnych planów, bez zwracania uwagi na opinię innych.

Złośliwe uwagi pochodzą nie od tych najsprawniejszych, a raczej ludzi, którzy są negatywnie nastawieni do każdej aktywności. Nie warto sobie zawracać nimi głowy.

Często onieśmielenie wynika z tego, że inni trenujący wyglądają w naszych oczach na bardzo sprawnych i wydaje nam się, że nie należymy do tej samej grupy. Tymczasem ludzie, którzy lubią wysiłek fizyczny z aprobatą popatrzą na twoje próby i dodadzą ci sił. Nikt na początku nie biega maratonów, więc zaakceptuj, że jesteś na początku swojej drogi.

Można też przywołać kilka prostych działań, których wykorzystanie pomoże obniżyć stres przed ćwiczeniami.

  • Naucz się wpierw techniki biegu. Nie dość, że jest to ważne dla bezpieczeństwa ćwiczeń będziesz również lepiej się czuć, w większym stopniu panując nad swoim ruchem. Zastosuj metodę małych kroków łącząc kolejne działania w jedną całość.

  • Kontroluj intensywność. Trening powinien być prowadzony na odpowiednim poziomie intensywności. Przeważnie na początku zmuszamy się do zbyt dużego wysiłku, nic więc dziwnego, że czujemy się niekomfortowo.

  • Kup wygodne, sportowe ubranie, w którym będziesz dobrze się czuć. Ubieraj się lekko.

  • Poszukaj trenera bądź grupy do wspólnych ćwiczeń. Obecność osoby doświadczonej, wiedzącej jak działać, znacznie obniża bojaźń przed treningiem. Wszystkim wokół ruch wydaje się wtedy celowy.

  • Alternatywą jest znalezienie grupy; mogą być to zarówno formalne stowarzyszenia promujące aktywność fizyczną jak i znajomi, z którymi umówisz się na trening. Bieganie w grupie w większym stopniu pozwala zredukować obawy przed podobną aktywnością.

  • Ćwicz rano, gdy na terenach zielonych jest mniej ludzi lub są bardziej zajęci.

  • Poznaj przestrzeń, w której masz zamiar biegać. Warto wybrać się wpierw na zwykły spacer aby zobaczyć, których miejsc lepiej omijać.

  • Trenuj tam gdzie inni. W takich miejscach panuje z zasady atmosfera sprzyjająca aktywności. Zobaczysz, że szybko poczujesz się w takim gronie akceptowany.

  • Dobrze wybierz teren. Do treningu osoby nieśmiałej nadają się dzielnice z zabudowaniami o charakterze jednorodzinnym. Panuje w nich mniejszy ruch, nie ma prawie młodzieży i szkół. Jest też więcej parków.

Czas na przykładową technikę małych kroków, sprawdzoną w praktyce trenerskiej. Polega ona na stopniowym przyzwyczajeniu się do ćwiczeń na zewnątrz. Zaczynasz więc od wyjścia z domu i spaceru w terenie, w swoim codziennym ubraniu. Nie pokazuj, że będziesz próbować ćwiczyć. Kolejnego dnia przebierasz się w sportowy strój i chodzisz „od niechcenia” w miejscu, w którym docelowo chcesz biegać. Spróbuj dwóch, trzech takich sesji. Udawaj, że jesteś na spacerze, bądź przechodzisz w tym miejscu zupełnie przypadkowo. Nie musi się to wiązać z jakimś wysiłkiem. Rozluźnij się i obserwuj okolicę, usiądź na chwilę na ławce, oswój się w przestrzenią. Następnym razem do spaceru dodaj 15 minut szybszego marszu. Przy kolejnej wizycie znów krótko poćwicz z małą intensywnością. Krok po kroku postaraj się przyzwyczaić do otoczenia, „zżyć się z nim”. W dziesiątej sesji rozpocznij planowy trening.

Najtrudniej jest na początku, niepokój związany z ćwiczeniami na zewnątrz dosyć szybko przechodzi, co zauważyli w swoich badaniach Mackay i Neill. Powodzenia!

www.plusfitness.pl - o treningu i ćwiczeniach dla osób o większej wadze


Bibliografia:

Bodin, M., & Hartig, T. (2003). Does the outdoor environment matter for psychological restoration gained through running? Psychology of Sport and Exercise, 4(2), 141-153. doi:10.1016/S1469-0292(01)00038-3

Mackay, G. J., & Neill, J. T. (2010). The effect of "green exercise” on state anxiety and the role of exercise duration, intensity, and greenness: A quasi-experimental study. Psychology of Sport and Exercise, 11(3), 238-245. doi:10.1016/j.psychsport.2010.01.002

Shirifard, R. K., Avanesyan, H., Honari, H., & Abadi, S. E. G. (2012). Compression of the Effect of Individual and in Group Physical Exercise on State Anxiety in Young People. Indian Journal of Science and Technology, 5(4), 2627-2632.

Komentarze (1)
Przełamać wstyd
Zaloguj się
  • jaco1234

    Oceniono 14 razy 14

    już dawno chciałem podjąć ten temat u siebie !
    Dobrze, że napisano o tym, że złe spojrzenia kierują w stronę ćwiczących najczęściej Ci, którzy sami nie ćwiczą, albo zaczęli i nie mieli w sobie zaparcia - ale za to w swoich głowach uważają, że gdyby oni ćwiczyli to HOHOHO, to by się dopiero działo.

    Każdy kiedyś zaczyna, starszy czy młodszy, gruby i chudszy.
    Ja sam wybiegałem na pierwsze trasy w nocy, przebiegając na drugą stronę ulicy gdy przypadkiem ktoś szedł z przeciwka. Teraz, chociaż nadal często biegam w nocy (z braku czasu w dzień) to czuję, że to ja jestem panem chodnika :D

    No i jeszcze bieganie na bieżni a na świeżym powietrzu. Chociaż sam osobiście zimą biegam tylko po bieżni, to jednak w porównaniu do biegania na powietrzu bieżnia jest śmiertelne nudna.
    Fakt, można popatrzeć w telewizor (wiecznie te same badziewne teledyski) albo na innych - ale na powietrzu to czuję się jak w kinie - obraz cały czas się zmienia :)

    no i te zazdrosne spojrzenia ;)
    ----------
    jestesmyfajni.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX