Barcelona - raj dla biegaczy

Na wyciągnięcie ręki, po 2,5-godzinnym locie samolotem możemy znaleźć się w raju. Raju dla biegaczy. W Barcelonie.

Biegowe ciekawostki, porady i newsy. Śledź nas na Facebooku i Twitterze @PolskaBiega

Masz pytania? Podyskutuj z nami na FORUM!

Miłośnicy sztuki będą to miasto kojarzyli z Gaudim i jego wspaniałymi dziełami - Casa Batlo, Casa Mila, Parkiem Guele i przede wszystkim Sagradą Familą. Miłośnicy najpopularniejszego sportu zespołowego na tej planecie będą kojarzyli Barcelonę z tym wielkim i potężnym klubem, sztuką, którą na murawie uprawia Leo Messi, Neymar Junior czy wcześniej Ronaldinho.

Fani biegania na pierwszym miejscu postawią jednak swoją działkę sportu i rekreacji. Barcelona to bowiem genialne, przepiękne i nie wiem czy wręcz nie idealne miejsce do uprawiania joggingu.

Na ulicach w moim ukochanym Wrocławiu widać coraz więcej biegaczy, wieczorami okolice mojego domu zamieniają się w jedną wielką ścieżkę biegową, czasami specjalnie jadę zobaczyć jak wygląda to w innych częściach miasta. Ulica Legnicka, Lotnicza i Pilczycka wyglądają jak stadion i lśnią odblaskowymi koszulkami, droga prowadząca na lotnisko jest jakby dedykowana biegaczom.

aUlice stolicy Katalonii pozwalają na rozwinięcie biegowych skrzydeł

Zdarzało mi się też biegać w Warszawie czy Krakowie, gdzie biegaczy kochających bieganie jest równie dużo, albo i więcej. Ale to w Barcelonie zobaczyłem prawdziwą miłość do tej formy aktywności sportowej. Ulice stolicy Katalonii pozwalają na rozwinięcie skrzydeł, są szerokie, sprzyjają manewrowaniu, a do tego co chwilę możemy zrobić trening z podbiegami, lub zdecydować się na wbiegnięcie od plaży i słynnej La Rambli w stronę wspomnianego już wcześniej Parku Guele i tym samym budować wytrzymałość i siłę biegową. Możemy też robić piękne i cudowne okrążenia w okolicach Łuku Triumfalnego oraz przepięknego, najstarszego i najbardziej urokliwego parku w całej Barcelonie - Parku Cytadeli.

Jedyny problem, nawet dla zagorzałych fanów biegów ulicznych, polega na tym, że cały czas jest to bieg ulicami, wśród samochodów i momentami ogromnych tłumów turystów. I to wcale nie to, że ktoś biega po mieście zrobiło na mnie największe wrażenie.

aNajwiększe tłumy biegaczy można spotkać przy samej plaży i deptaku, wybudowanym specjalnie na Igrzyska Olimpijskie w 1992 roku

Biegowy raj uwidocznił się przy samej plaży i deptaku, wybudowanym specjalnie na Igrzyska Olimpijskie w 1992 roku. To właśnie tam spotkamy największe tłumy biegaczy, to tam zobaczymy 12-latka, który biegnie za ojcem i 80-latka biegnącego w lepszym tempie od nas oraz babcię w jeansach, która wyszła na spacer, ale woli pobiegać. I nagle mija nas rodzina, która ciągnie wózek, ale biegnie. Facet z psem na spacerze i obaj też biegną. Chłopak na rowerze jadący przy swojej biegnącej dziewczynie. Tych indywidualistów, którzy biegli, ale nie zwrócili bliżej mojej uwagi, bo poruszali się bez rekwizytów, były setki. Brakowało mi tylko któregoś z piłkarzy Barcelony. Byłaby to wisienka na torcie i postawiła kropkę nad "i" w tezie o biegowym raju. Ale nawet bez Messiego na deptaku, to i tak raj, bo to właśnie tam ten deptak nie jest asfaltowy, tylko z twardej, ubitej ziemi, żeby nie zniszczyć sobie stawów. To tam jeśli chcecie popracować mięśniami nóg w nieco inny sposób, bez problemu da się to zrobić dosłownie trzy metry dalej, biegnąc kilka kilometrów po plaży.

Siedząc na ławce w okularach przeciwsłonecznych, w butach biegowych, ale bez reszty stroju, zastanawiałem się czemu byłem taki głupi i nie wziąłem ze sobą choćby spodenek do biegania. Po raz drugi z rzędu.

Pamiętaj, nie popełniaj tego samego błędu co ja i na wycieczkę do Barcelony zabierz strój do biegania. Inaczej będziesz żałował, że nie pobiegałeś po biegowym raju.

Chcesz porozmawiać? Zapraszam na mojego Twittera! [KLIKNIJ]

Komentarze (3)
Barcelona - raj dla biegaczy
Zaloguj się
  • oneginetatopa

    Oceniono 1 raz 1

    a mnie tak się biegało:)

    oneginetatopa.blogspot.co.uk/2013/06/mi-entrenador-en-barcelona.html?q=barcelona

  • Krzysztof Wierzba

    0

    faktycznie fajne miejsce na bieganie, tylko trzeba pamiętać o wszechobecnym złodziejstwie. jako turysta miałem wrażenie, że jesteśmy tam zwierzyną łowną dla kieszonkowców. gdy ukradli mi kurtkę, barman na pocieszenie powiedział: "Welcome to the Thief Paradise".

  • oneginetatopa

    0

    oneginetatopa.blogspot.co.uk/2013/06/mi-entrenador-en-barcelona.html?q=barcelona

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX