Jak przebiec maraton i się nie spocić [FELIETON]

Wystarczy być... kobietą - dowodzą badania naukowców z USA

spisbiegaczy-640x400

Fizjolog prof. Jerzy Żołądź - ten od Adama Małysza - tłumaczył mi kiedyś, że maratończycy starają się zachować równe tempo podczas całego biegu. Postanowiłem sam przetestować średnią prędkość najlepszych maratończyków.

Topowi Kenijczycy czy Etiopczycy pokonują 42 km 195 m w 2 godz. i kilka minut. Czyli biegną ze średnią prędkości 20 km/godz.!

Stanąłem więc na mechanicznej bieżni i podkręciłem ją do tych 20 km/godz. Po 600 m musiałem się zatrzymać. Dziąsła mi pulsowały. Myślałem, że mi zęby powypadają. Byłem skrajnie wyczerpany.

Kobiety biegają równiej niż mężczyźni

Praktyka pokazuje zresztą, że maratończycy nie biegną równo przez cały czas (co oznacza, że ci najlepsi przez jakiś czas pędzą jeszcze szybciej niż ja podczas swojego testu). Najczęściej ostro startują, a potem gasną.

Badania na ten temat przeprowadzili naukowcy z USA. Publikuje je pismo „Medicine & Science in Sports & Exercise". Okazuje się, że - niezależnie od wieku - kobiety biegają maratony równiej niż mężczyźni!

Uczeni zebrali dane blisko 92 tys. biegaczy (prawie 42 proc. z nich to kobiety) z 14 maratonów. Były to bardzo różnorodne biegi, bo odbywały się przy różnej pogodzie i po zróżnicowanym terenie. Dzięki temu badacze mogli odrzucić tezę, że o „równym kroku” maratończyka decydują warunki zewnętrzne.

Naukowcy sprawdzili, w jakim tempie każdy z uczestników przebiegał pierwszą i drugą połowę swojego. Kiedy policzyli czasy wszystkich badanych i uśrednili je według płci, wyszło im, że mężczyźni przebiegali drugą połowę maratonu o 16 proc. wolniej, a kobiety - o 12 proc.

A kiedy zawęzili swoją analizę do największych „zwalniaczy", tych, którzy pokonywali drugą połowę maratonu o 30 proc. wolniej niż pierwszą, różnice pomiędzy płciami były jeszcze większe. Wśród mężczyzn aż tak nierównych biegaczy było 14 proc., a wśród kobiet tylko 5 proc. Te różnice były też, jak sprawdzili uczeni, niezależne od doświadczenia biegaczy. Starzy wyjadacze rozkładali swoje siły bardziej nierówno niż stare wyjadaczki.

Co to wszystko oznacza?

Dlaczego kobiety biegają w równiejszym tempie niż mężczyźni?

Naukowcy uważają, że wynika to albo z przyczyn fizjologicznych, albo psychologicznych. Albo z jednych i drugich.

- Podczas wysiłku fizycznego mężczyźni spalają więcej węglowodanów niż kobiety. A kobiety polegają bardziej na zapasach tłuszczu - tłumaczy „New York Timesowi” współautorka badania prof. Sandra Hunter z Uniwersytetu Marquette'a w Milwaukee.

A ponieważ ludzki organizm ma większe zapasy tłuszczu niż węglowodanów (na dodatek ten kobiecy ma go o wiele więcej niż męski - ciało przeciętnej kobiety składa się w 43,6 proc. z tłuszczu, a mężczyzny w 28,4 proc.), to biegaczki mają baterie lepiej naładowane niż biegacze i łatwiej im utrzymać tempo podczas maratonu.

Co więcej, kobiety nie są takimi ryzykantami jak faceci. Kiedy my rzucamy się na „huraaa, za rodinu, za Putinu", one rozsądnie ważą swoje możliwości i mierzą zamiary na siły, a nie odwrotnie. To kwestie psychologiczne, ale wynikają one z różnic w damsko-męskiej fizjologii. Naszymi organizmami rządzą w końcu hormony i neuroprzekaźniki. Agresją „zaślepia” nas testosteron, którego przeciętny mężczyzna ma dużo więcej niż kobieta.

Jeśli więc, biegaczu, chcesz pokonać maraton i „się nie spocić” (to oczywiście gruba przenośnia, podczas długiego biegu każdy ludzki organizm tak się przegrzeje, że będzie wymagał chłodzenia wodą), a urodziłeś się mężczyzną, to lepiej daj sobie spokój. Pędź, ile sił w nogach. I pocieszaj się jedną myślą: w końcu to mężczyźni wygrywają maratony. A kobiety z nami przegrywają, choćby nie wiem jak równo rozkładały swoje siły.

aa

Komentarze (6)
Jak przebiec maraton i się nie spocić [FELIETON]
Zaloguj się
  • grundol1

    Oceniono 7 razy 7

    "Pędź, ile sił w nogach. I pocieszaj się jedną myślą: w końcu to mężczyźni wygrywają maratony."

    Tyle, że wygrywają ci którzy druga połówkę pobiegną szybciej niż pierwszą. Czyli rada do 4 liter.

  • dzielanski

    Oceniono 10 razy 6

    Fajna konkluzja.
    Styl liczy się w tańcach na lodzie (a czasem też w skokach narciarskich).
    W bieganiu liczy się czas.

  • quosoo

    Oceniono 3 razy 3

    "ci najlepsi przez jakiś czas pędzą jeszcze szybciej niż ja podczas swojego testu). Najczęściej ostro startują, a potem gasną."

    Zdaje się, że obecne rekord świata w biegu maratońskim zarówno kobiet jak i mężczyzn zostały zdobyte na tzw. "negative split", czyli dokładnie odwrotnie niż sugruje autor. Są oczywiście różne strategie na maraton, ale jednak ci najlepsi częsciej przyspieszają na końcu - to łatwo sprawdzić.

  • adam_maczek5

    Oceniono 22 razy 2

    'A kobiety z nami przegrywają, choćby nie wiem jak równo rozkładały swoje siły.' - no nie wiem ;) moja siostra biega i ma czas lepszy niż wielu jej kolegów :>

  • pawel.lewski

    0

    To są dobre wnioski dla profesora z wioski. Statystyka to taka nauka według której w Polsce żyje się wspaniale a Polacy to alkoholicy, nawet ci co nie piją.

  • 0

    no i trzeba było się dowartościować, jakże inaczej ;P

    Zapraszam na blog: www.kropkometry.blogspot.com

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX