Mama + dziecko + bieganie

Mama + dziecko + bieganie często oznacza problemy. Logistyka, brak czasu, wyrzuty sumienia, komentarze typu "wyrodna matka". Nie musi tak być. Mamy kilka sprawdzonych rad, jak biegać z dzieckiem.

"Powinnam poświęcić ten czas dziecku". "Muszę podrzucić malucha do babci/wynająć nianię/poczekać, aż mąż wróci z pracy". Pewnie każda biegająca mama miewa takie myśli. Dlatego radzimy, jak - przy odrobinie samozaparcia - realizować swoją sportową pasję Z DZIECKIEM. Da się, o każdej porze dnia i to bez większych wyrzeczeń.

Bieganie z wózkiem

Głównym wyzwaniem dla aktywnych mam po urodzeniu dziecka jest znalezienie czasu na trening. Tymczasem biegać można już z kilkumiesięcznym maleństwem! Producenci sprzętu wychodzą naprzeciw potrzebom biegających rodziców, konstruując coraz lepsze wózki przeznaczone do treningu. - Na początku biegałam sama, jednak to się nie sprawdzało, wiele energii umykało na szukanie opieki nad dzieckiem. Kupiłam trójkołowy wózek przeznaczony dla najmłodszych i dzięki temu praktycznie każdy trening realizuję z maluszkiem - mówi Elżbieta Anders, dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej w PKO Banku Polskim, obecnie przebywająca na urlopie macierzyńskim. Jedynym kompromisem jest to, iż każdy trening musi realizować po asfalcie. - W okolicy mam piękne lasy, jednak nie mogę dopuścić, aby narażać córeczkę na takie wstrząsy - tłumaczy.

Nie każdy jednak wózek nadaje się do biegania z maleństwem. - Do klasycznego trójkołowca, w którym dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy, sadzamy malca, który ma minimum 6 miesięcy. Wtedy prawdopodobnie jego układ szkieletowo-mięśniowy jest na tyle silny, aby sprostać drganiom wózka powstającym podczas biegu rodzica - ostrzega Anna Dziedzic, instruktorka fitness, biegaczka, autorka programu Be Fit Mom.

Mimo największych chęci może się okazać, że energiczny maluszek będzie się wiercił i marudził podczas godzinnego treningu. Na to jednak też są sposoby. - Wybierajmy bieganie z wózkiem w porze spania dziecka. Wtedy mamy większą pewność, że nie będziemy musieli się co chwilę zatrzymywać, aby uspokoić malca. Ponadto warto stopniowo wdrażać wspólną aktywność, zaczynając od krótkich treningów - mówi Anna Dziedzic. -Zwykle dzieci wolą, gdy rodzic biegnie, aniżeli idzie. Jest wtedy większa prędkość, szybciej zmienia się otoczenie. Pamiętajmy także, że dziecko szybko się nudzi, dlatego raz na jakiś czas wyjedźmy na trening w nowe miejsce: do lasu lub innego niż zwykle parku. To sprawi, że maluch będzie zaciekawiony tym, co się dzieje wokół niego - dodaje biegająca mama.

Wiele świeżo upieczonych mam obawia się również, że nie podoła bieganiu, a tym bardziej bieganiu z wózkiem. Także wiele mitów narosło o aktywności w okresie karmienia. - W czasie ciąży byłam cały czas aktywna, dlatego również po urodzeniu córki zdecydowałam się na bieganie od razu, gdy tylko pozwolił mi na to lekarz. Nie ma się czego bać, aktywność bardzo dobrze wpływa na laktację. Warto przede wszystkim zainwestować w porządny wózek i buty oraz jeśli trzeba, zacząć od marszo-biegów - przekonuje Elżbieta Anders.

Należy także pamiętać, że bieganie z wózkiem wymusza trochę inną pracę ciała, niż klasyczny jogging. Dorosły podczas trzymania wózka jest lekko pochylony, zatem zmienia się środek ciężkości. To powoduje, że biegacz ląduje na śródstopiu. Taka technika jest zdrowsza dla kolan, choć wymusza mocniejszą pracę ścięgien Achillesa i mięśni łydek. Również bardzo częstym problemem wśród biegających rodziców jest nadmierne napinanie barków podczas treningu, co kończy się bólem i przykurczami. Warto zwrócić na to uwagę oraz stopniowo dobierać dystans, aby nie doprowadzić do kontuzji. - Przede wszystkim rodzic musi skupić się na ogólnym wzmacnianiu ciała. Pchanie wózka z dzieckiem stanowi dodatkowe obciążenie - mówi Anna Dziedzic.

„Biegacz” na dwóch kółkach

Im dziecko starsze, tym bardziej aktywnie chce brać udział w sportowym rozwoju rodzica. Nie sprzeciwiajmy się temu - jedną z podstawowych potrzeb dorastającego malucha jest dążenie do samodzielności. Ono również chce robić rzeczy „wielkie” i tak samo jak my chce czerpać z nich satysfakcję. Dlatego gdy tylko Wasza pociecha nauczy się jeździć na rowerze, stopniowo wdrażajcie wspólne treningi. Pamiętaj jednak o kilku podstawowych zasadach:

1. IM WCZEŚNIEJ, TYM LEPIEJ

Im wcześniej będziesz przyzwyczajać malca do aktywności, tym łatwiej ci będzie namówić go do wspólnego „biegania”. Zatem zabieraj dziecko na wspólne treningi tak wcześnie, jak to tylko możliwe. Nawet, jeśli maluszek biernie w nich uczestniczy, bacznie cię obserwuje i naturalnie „wsiąka” w nawyk aktywnego spędzania czasu.

2. KROK PO KROKU

Pierwsze treningi nie mogą być nadmiernie wyczerpujące dla dziecka. Zaczynajcie od krótkich dystansów i stopniowo je wydłużajcie

3. BEZPIECZNIE!

Wybieraj teren bezpieczny dla ciebie i dziecka. Pamiętaj również, że wysokie krawężniki i nierówne podłoże może stanowić dla niego problem. Zatem najlepsze będą parki, ewentualnie leśne, utwardzone ścieżki

4. ZADANIOWO

Z czasem te wycieczki z rodzicem mogą stać się dla dziecka nudne. Staraj się wprowadzać ciekawe elementy podczas treningu. Najlepiej sprawdzają się polecenia zadaniowe, np. „dojedź do tamtego drzewa najszybciej jak potrafisz” lub „zerwij dla mnie trzy żółte kwiaty z tej polany”.

5. Z WAŁÓWKĄ

Jeśli dziecko jest już gotowe do dłuższych wypraw, zabierzcie ze sobą lekki prowiant i wodę

6. A NA ZAKOŃCZENIE...

Po treningu możecie już wspólnie wdrażać lekkie ćwiczenia wzmacniające i rozciągające. Wtedy malec ma świadomość, że w równym stopniu uczestniczy w treningu

Nie zapomnij pochwalić malca, że pokonał z tobą trasę. To dla niego również wielki wyczyn!

Mamo, jestem biegaczem

Chyba każda mama-biegaczka marzy o tym, aby nastąpił taki dzień, w którym dziecko samo powie: "chcę biegać tak jak ty, mamo!". Żeby tak się stało, warto dodatkowo aktywizować dziecko. - Jeśli mama startuje w zawodach, może zabierać rodzinę w roli kibiców. Maluch ma sam szansę poczuć, czym są sportowe emocje. Nawet, jeśli na początku nie do końca rozumie co się dzieje, to i tak te chwile pozostaną w jego pamięci - przekonuje Anna Dziedzic. Coraz więcej jest także organizowanych biegów dziecięcych. Stanowią one okazję do świetnej zabawy oraz zarażania malca biegową pasją. - Na tego rodzaju imprezach nie jest ważny wynik, a sam bieg. Dobrze jest zachęcać dziecko, przekonywać je, że na mecie dostanie piękny medal, koszulkę, będzie mogło poczuć się jak prawdziwy sportowiec - mówi Tatiana Górska-Nowak, mama 10-latka i biegaczka amatorka.

Nie wszystkie jednak dzieci są chętne do uprawiania sportu. Mimo wszystko warto próbować je aktywizować. Grunt, aby robić to z wyczuciem i bez wymuszania. - Mój syn jest typem myśliciela, szachisty. Jednak dobrze się czuje wśród kolegów, więc postanowiłam to wykorzystać. Wybrałam się do jego wychowawczyni z pomysłem, że będę organizować treningi dla dzieci. Informacja dotarła do innych rodziców. Myślałam, że przyjdą najbliżsi znajomi syna, tymczasem zebrała się spora grupa! - cieszy się pani Tatiana. Z czasem do treningów zaczęli dołączać inni rodzice, zawiązały się przyjaźnie. Zwieńczeniem treningów i jednocześnie nagrodą za trud, był udział w biegu na 1,5 km. - Wszystkim udało się wystartować i dobiec do mety. Wyniki były bardzo różne, ale nie to się liczyło, a radość, zabawa i ukończenie dystansu - mówi Tatiana Górska-Nowak. Jak biegaczce udało się namówić grupę dzieci do biegania? - Starałam się urozmaicać treningi. Wprowadzałam zabawy, różne ćwiczenia. Ciągle z nimi rozmawiałam, motywowałam. Wspólnie obieraliśmy taktykę na bieg, przekonywałam słabszych, że warto próbować. Nawet, jeśli nie jest się najszybszym - wspomina mama-biegaczka.

Aktywizując dziecko do biegania, pamiętaj o kilku ważnych zasadach:

1. Zabieraj malca na zawody biegowe. W ten sposób czynnie uczestniczy w rodzinnej pasji.

2. Bieganie dla dziecka musi być zabawą. Rywalizacja pojawia się z czasem, ale na początku liczy się przede wszystkim radość z pokonywania dystansu.

3. Wybieraj zawody, w których startować mogą również dzieci. Bieganie w grupie motywuje i daje jeszcze więcej radości.

4. Nie krytykuj dziecka, nie oceniaj go przez pryzmat ewentualnych błędów. To nie walka o „bycie twardzielem”. Ciesz się z każdego wspólnie przebiegniętego metra.

5. Dobieraj odpowiednie obciążenia treningowe. Na początku wdrażajcie marszo-biegi, z czasem można wydłużać dystans.

6. Urozmaicaj treningi. Wybierajcie się w ciekawe miejsca, wymyślaj gry zadaniowe, w których dziecko będzie chętnie uczestniczyło.

7. W grupie zawsze raźniej. Spróbuj zachęcić znajomych z dziećmi do wspólnego biegania

8. Chwal za każde, najmniejsze osiągnięcie

9. Postawcie sobie cel np. ukończenie zawodów biegowych. To motywuje i jest jednocześnie wspaniałą nagrodą. Medal, który dziecko dostanie powieście w widocznym miejscu

Bawcie się bieganiem. To wasz czas, który ma was do siebie zbliżyć i dawać radość!