Pokonaj zimowego lenia

Siarczysty mróz i biały puch po kolana albo plucha, śnieg z deszczem i gołoledź. Zima w Polsce nie rozpieszcza i nie motywuje do biegania. Na szczęście jest kilka skutecznych sposobów na przekonanie samego siebie, że biegać zawsze warto!

Każdy z nas ma w sobie sabotażystę, który utrudnia podjęcie jakichkolwiek działań wymagających wysiłku. Jednak niektórzy potrafią sobie z nim radzić lepiej, a inni zdecydowanie gorzej lub wcale. Jeśli ty również masz problem z okiełznaniem wewnętrznego lenia poznaj 5 sposobów, które pomogą ci się z nim rozprawić.

Nie dyskutuj z wewnętrznym sabotażystą

To zdradziecki wróg, który tylko czeka, żeby wejść z tobą w dialog, zasiać wątpliwości i przekonać do rezygnacji z treningu. Nie daj sobą rządzić i pokaż, że to ty jesteś panem swojego losu. Jak to zrobić? Przestać rozmyślać, zacząć działać. Im szybciej podejmiesz decyzję tym większa szansa, że wewnętrzny sabotażysta nie zaatakuje.

POLECAMY: SUKCES ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE

Popatrz w przyszłość

Nie chodzi jednak tylko o tą odległą, czyli jak to będzie, gdy już schudniesz dziesięć kilogramów, przebiegniesz maraton czy wygrasz zawody, ale też tą bliską, zaraz po treningu. Poczucie satysfakcji z wykonanego zadania i radość z samego biegu są warte każdego wysiłku. Po energicznym treningu w rześki poranek pobudzisz do działania nie tylko ciało, ale i umysł, poczujesz błogość, a poziom stresu spadnie niemal do zera. Wszystkie te pozytywne efekty spowodowane są działaniem endorfin, czyli hormonów szczęścia, wydzielanych dzięki pobudzeniu mózgu przez intensywny wysiłek fizyczny. Skład endorfin podobny jest do składu morfiny, dlatego stan w jaki wprowadzasz się podczas solidnie wykonywanych ćwiczeń lub szybkiego biegu śmiało można nazwać euforią.

Zostań pracownikiem miesiąca!

Slogan rodem z PRLu, ale czy nie rządzi też dzisiejszym światem? Kto nie chce działać szybciej i efektywniej, poprawić koncentracji, czy zabłysnąć kreatywnością? Biegając zaledwie pół godziny dziennie masz to jak w banku. Okazuje się bowiem, że już 30 minut porannej aktywności fizycznej wystarczy, aby znacznie poprawić funkcjonowanie mózgu. Wspomnij o tym szefowi, a może przymknie oko, gdy twój poranny trening trochę się przedłuży.

POLECAMY: JAK ZACZĄĆ BIEGAĆ? 10 ZASAD

Bądź zdrowszy

Zimą układ odpornościowy wystawiany jest na poważną próbę. Myślisz więc pewnie, że biegając w mroźny dzień tylko niepotrzebnie dodatkowo go obciążasz. Nic bardziej mylnego. Dzięki zimowym przebieżkom wzmacniasz układ immunologiczny, a co za tym idzie lepiej radzisz sobie z napotkanymi wirusami i rzadziej chorujesz. Pomyśl o tym, gdy wewnętrzny sabotażysta będzie próbował powstrzymać cię od treningu.

Zgromadź ,,dobry” tłuszcz

To nie żart. Dzięki treningom w niskiej temperaturze podnosisz poziom tłuszczu w organizmie, ale... tylko brązowego tłuszczu. Brązowy tłuszcz jest bardzo korzystny dla naszego zdrowia, gdyż ma zdolność do spalania komórek tłuszczowych, z których zbudowana jest biała tkanka tłuszczowa. Dzięki temu znacznie spada ryzyko otyłości i cukrzycy typu 2. Tłuszcz brązowy, który zlokalizowany jest w górnej części ciała (na szyi, ramionach i przy górnym odcinku kręgosłupa) ma za zadanie przede wszystkim utrzymanie ciepła. Najwięcej jest go w organizmie niemowląt, dzieci i osób wytrenowanych. Dzięki biegom w bardzo niskiej temperaturze biały tłuszcz zamienia się w brązowy, a ten spala komórki tłuszczowe wytwarzając energię. Nie dość, że jesteś szczuplejszy to jeszcze nie marzniesz. Czyż można chcieć więcej?