10 wskazówek na udany start. Czy o wszystkim pamiętasz?

Od startu w Półmaratonie Warszawskim dzieli Cię już tylko kilka godzin! Jeżeli trenowałeś sumiennie to jesteś w naprawdę dobrej formie i pozostaje Ci jedynie postawić ?kropkę nad i? w niedzielę. Na pewno przyda Ci się kilka porad przed biegiem. Oto 10 wskazówek na ten wyjątkowy dzień!

Radami dzieli się trener Bartek, Head Coach Motivato.pl

Przed niedzielą:

Dieta - Rutyna w tym przypadku jest Twoim przyjacielem. Nie wymyślaj nic nowego, bo możesz mieć niechcianą niespodziankę przed startem. Zadbaj o porządny ładunek energetyczny, ale z rozsądkiem i umiarem ;)

Regeneracja - Sen w tym przypadku to podstawa. 8 godzin to minimum, które powinieneś poświęcić na odpoczynek. Jakość Twojego snu będzie przekładać się bezpośrednio na samopoczucie na starcie.

Trening - Nie próbuj nadrabiać planu treningowego w ostatnie 3 dni - nic dobrego tym nie zdziałasz. W piątek wyjdź sobie max na 30 minut biegu, wpleć 4 serie szybkich, ale nie wariackich przebieżek na 60-100m i wróć z powrotem do odpoczywania.

W niedzielę przed startem:

Dzień dobry, dzisiaj biegniemy 21,095 km! - Na śniadanko tylko sprawdzone rzeczy, żadnych eksperymentów. Najczęściej są to lekkie posiłki np: muesli z jogurtem naturalnym albo bułka z miodem. Nie zaszkodzi również skorzystać z toalety przed startem, żeby nie było żadnych przygód na trasie.

Czas na pobudkę - Godziny spędzone na treningach nie mogą pójść na marne przez zaspanie - bez względu na to jak bardzo ufasz swojemu smartfonowi, ustaw na wszelki wypadek zapasowy budzik.

Strefa czasowa - Jak dotrzesz na start ustaw się w odpowiedniej dla siebie strefie czasowej. Na pewno zauważysz pacemakera, który pokieruje Cię odpowiednim tempem do osiągnięcia założonego czasu. Pamiętaj, że pilnowanie początkowej strategii jest najważniejsze.

Na trasie:

Początek nie taki prosty - Pierwsze chwile biegu to sama przyjemność - zbijanie piątek z kibicami i ogólny zachwyt pod tytułem "O matko, ilu nas jest tych Biegaczy!". Schody zaczynają się nieco później, ale na pewno dasz sobie radę!

Ahh ten kryzys... - Na około 10-12km może łapać Cię pierwszy kryzys, ale pamiętaj, że na trasie znajdą się odcinki, na których łatwo jest zrobić zapas czasowy. Wytrzymaj kryzys - spójrz na kibiców, którzy przyszli Cię dopingować, złap żel energetyczny i ognia! Nie kombinuj, nie licz ile zostało, skup się na oddechu i równym tempie.

Finisz już blisko! - Pamiętasz o zapasie czasowym? Czas najwyższy wykorzystać go, gdyż na 19 km wchodzisz w podbieg - skróć krok, trochę zwolnij i nie zapominaj, że to finisz! Jeżeli mądrze pobiegłeś podbieg, teraz masz szansę się wykazać!

 

Po biegu:

Zasłużony triumf - Rozkoszuj się chwilą, z uśmiechem przebiegnij linię mety i ciesz się swoim sukcesem z bliskimi i innymi biegaczami. Za Tobą półmaraton, brawo!