W Skandynawii częściej boli, czyli po co rozgrzewka

- Liczba urazów mięśni wiąże się z warunkami atmosferycznymi - mówi dr Robert Śmigielski*, lekarz polskich olimpijczyków. - Niewiele jest ich w krajach ciepłych, dużo w Skandynawii, Anglii, w Polsce też.

Mięśnie można porównać do gumy do żucia. Jak ją żujesz jest elastyczna i miękka. Przyklejona do stołu, zimna, staje się krucha, łatwo się rwie. Nierozgrzany mięsień też nie jest elastyczny. Rozgrzewka naprawdę ma znaczenie. Nie tylko chroni przed urazami, ale też sprawi, że mięśnie będą lepiej pracować - z krwią dostaną tlenowego kopa (o ćwiczeniach na rozgrzewkę czytaj w ramce ?Patent?).

Co jeszcze mówią dane ze Skandynawii? Że w zimne dni lepiej nie wychodzić z odkrytymi nogami.
Najwięcej kontuzji w sporcie dotyka właśnie mięśni. Śmigielski: - Według różnych badań to od 34 do 55 proc. wszystkich urazów. Na szczęście mięśnie mają doskonałą zdolność regeneracji. Naciągnięcia, naderwania w 80 proc. przypadków goją się same. Gdy boli cię mięsień, zrób przerwę, przykładaj lód, użyj maści przeciwzapalnej. Do lekarza idź, gdy ból trwa dłużej niż trzy dni. Badanie pozwoli ocenić, czy nie doszło do urazu ścięgna - części, która przyczepia mięsień do kości. A to już struktura, która niestety goi się dużo gorzej.
Możesz z mięśni wyciągnąć jeszcze więcej, gdy zadbasz o ich koordynację. - Profesjonaliści biegną niemal po prostej linii, żeby nie tracić energii i czasu  - mówi Śmigielski. - Warto ćwiczyć bieganie po linii, żeby energię mięśni wkładać w przesuwanie się do przodu, a nie w chwytanie równowagi. Potrzeba do tego dobrej kontroli nad ciałem. Pomagają w tym ćwiczenia sensomotoryczne - te same, które przygotowują do sezonu narciarskiego. Poprawiają nie tylko wytrzymałość mięśni, ale też sposób, w jaki współpracują. To wszystkie ćwiczenia (np. przysiady) na nierównym podłożu - gumowych dmuchanych poduszkach czy równoważni.
Chcesz zrobić dla swoich spracowanych mięśni coś dobrego? Weź po biegu zimny prysznic. Doskonale przyspiesza ich regenerację.



PATENT DR ŚMIGIELSKIEGO

Rozciąganie na start
Robisz ćwiczenia rozciągające po biegu? Świetnie, teraz dodaj stretching także przed bieganiem. Ale uwaga - zupełnie inny. Po długich debatach, czy rozgrzewka przed biegiem pomaga czy szkodzi, ustalono, że wskazany jest stretching dynamiczny.
Dr Robert Śmigielski, lekarz polskich olimpijczyków: - Po biegu mięśnie są przykurczone. Żeby je rozluźnić, rozciągamy je statycznymi ćwiczeniami, bez podgłębiania. Np. trzymamy zgięte udo, dotykając stopą pośladka przez 10 s (rozciąganie mięśnia czworogłowego). Takie ćwiczenia nie są jednak wskazane przed biegiem. Mięsień robi się od nich zbyt wiotki, nie jest gotowy na wysiłek. Przed biegiem należy rozciągać się dynamicznie. Czyli np. robić wypady nóg w przód z pogłębianiem (rozciąganie uda), wymachy nóg w bok (przywodziciel). Takie ćwiczenia rozgrzewają mięśnie, uelastyczniają je, poszerzają zakres ruchu.

 

*dr Robert Śmigielski - wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Traumatologii Sportowej, członek zarządu ISAKOS (Międzynarodowe Towarzystwo Artroskopii, Chirurgii Kolana i Ortopedii Sportowej), były przewodniczący komisji medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego, współzałożyciel kliniki Carolina Medical Center w Warszawie

 

Przydatne linki:
* Zarejestruj bieg
* Gdzie pobiec?
* Poradnik organizatora
* Regulamin