W czym biegać jesienią?

Robi się zimno, będzie jeszcze zimniej. Jak biegać przy niskich temperaturach? Oto garść - mam nadzieję cennych - wskazówek. Sprawdzonych w warunkach biegowych.

Na razie pogoda jest dla biegaczy względnie łaskawa. Fakt - temperatury rano i wieczorem, czyli wtedy kiedy najczęściej biegamy, są niskie. Mimo chłodu na szczęście nie musimy borykać się z deszczem, czy nie daj boże, śniegiem.

Jak zatem biegać jesienią, by nie dała nam w kość?

1. Chrońmy ręce i nogi. To właśnie przez kończyny ucieka aż 30 procent ciepła naszego ciała. A jak wiadomo wychłodzenie to cichy zabójca. Dlatego na ręce zakładamy rękawiczki. Najlepiej biegowe - do znalezienia w szanujących się sklepach sportowych. Kupiłem takie trzy lata temu (do temperatury w granicach zera stopni). Doskonale chronią przed zimnem, jednocześnie odprowadzają wilgoć na zewnątrz i na dodatek można w nie wytrzeć nos. Podobnie wygląda ochrona stóp (tylko nie wycierajmy w nie nosa - chyba, że ktoś lubi i potrafi). Darujmy już sobie bieganie w tzw. stópkach. Jesienią zdecydowanie lepiej jest biegać w dłuższych i grubszych skarpetkach (byle biegowych).

2. Nie zapominajmy o głowie. Przez nią może nam uciec nawet 40 procent ciepła. Dlatego przy niższych temperaturach wskazane jest bieganie w czapce. Takich do biegania na szczęście w sklepach nie brakuje. Jeszcze lepiej sprawdzi się Buff - uniwersalna chustka w kształcie rurki, z której można zrobić czapkę, bandamkę czy szalik.

3. Ubierajmy się ''na cebulkę'', czyli w kilka warstw. Na początek najlepiej założyć koszulkę oddychającą, która odprowadzi wilgoć na zewnątrz. Okryciem wierzchnim dla zmarźlaków może być kurtka albo bluza, na deszcz - może być z membraną goretexową (lub inną podobną technologią). Jeśli jest bardzo, bardzo zimno to pomiędzy dwie powyższe warstwy można jeszcze ''dorzucić'' cienki polar.

3. Nie przesadzajmy z ubiorem. Była mowa o warstwach, teraz o umiarze. Generalna zasada jest taka - ubierajmy się tak jakby temperatura na zewnątrz była wyższa o jakieś 6-7 stopni C. To oznacza, że przy rozgrzewce będzie nam chłodno, unikniemy za to przegrzania, kiedy zaczniemy już właściwe bieganie.

4. Rozgrzewamy się spokojnie. Bez szaleństw. Przy niskich temperaturach nasze ciało reaguje nieco wolniej, tak jest np. z mięśniami. Dlatego rozgrzewamy się wolno i długo, a nie szybko i krótko.

5. Nie daj się zmoczyć. Deszcz w chłodny jesienny dzień to niezbyt przyjemna sprawa. I niezbyt przyjemne efekty - wystarczy się przeziębić i bieganie mamy z głowy. Dlatego warto biegać w odzieży chroniącej przed tym opadem atmosferycznym. Choćby najtańszą kurtką przeciwdeszczową (chociaż lepiej, żeby to nie był typowy ''sztormiak'' - przy intensywnym treningu możemy się w nim ugotować).

6. Nie zapominaj o płynach. Mimo chłodu organizm odwadnia się tak samo, a nawet bardziej. Na dodatek zimne powietrze ''wysusza'' co może doprowadzić do odwodnienia. Na to nie możemy sobie pozwolić. Dlatego pijemy tak jak dotychczas, a nawet trochę więcej.

A jakie Wy znacie sposoby na bieganie jesienią? Podzielcie się nimi na naszym forum.