Bieg na 10 km - jak i dlaczego warto biegać "dychę"?

Magda Ostrowska-Dołęgowska, Bartosz Goławski
13.05.2016 10:11
Bieg na 10 kilometrów - pierwszy wyścigowy dystans, z którym chce się zmierzyć wielu początkujących biegaczy. Później zaczynamy myśleć o półmaratonie i maratonie. I dobrze - warto mieć dalekosiężne i ambitne cele. Ale "dycha" nie jest tylko stadium pośrednim - to także świetny dystans do określania swojej formy.

Dziesięć kilometrów to pierwszy dystans, który budzi respekt u początkujących biegaczy. Pięć kilometrów da się przebiec, o tym przekonujemy się szybko. Przecież 5 km można zrobić nawet wybierając się na dłuższy spacer. Ale 10 kilometrów to już coś! Dla zdecydowanej większości początkujących to będzie godzina ciągłego biegu i to na zawodach, a więc ze stosunkowo dużą intensywnością.

Pierwsze 10 km chcemy najczęściej po prostu przebiec, pokonać, dowiedzieć się jak to jest zmierzyć się z takim dystansem. Po tym pierwszym razie szybko zaczynamy kombinować - jak to jest pobiec szybciej. I o ile szybciej się da? Ot - z marszu? Bo drugą dychę biegniemy najczęściej wyraźnie szybciej - postęp jest duży, bo oto nie tylko przekonaliśmy się, że damy radę, ale teraz już bardziej wiemy jak rozłożyć siły.

Jak często biegać 10 kilometrów?

Dziesięć kilometrów to bardzo klasyczny dystans dla amatorów. Z różnych względów. To bardzo dobry wyznacznik naszej formy, jeśli nie najlepszy. Dychę możemy biegać często - może nie warto próbować mierzyć się z tym dystansem co weekend, ale czas, w którym wracamy do siebie jest krótki. Czas samego wyścigu też nie jest bardzo długi, dzięki czemu nie jest on dla nas bardzo obciążający. Oczywiście - po pokonaniu 10 km na zawodach wrócimy do domu i będziemy potrzebowali się przespać, będziemy czuć się zmęczeni, możliwe, że przez 2-3 dni będziemy czuć ból mięśni. Ale raczej nic nie będzie nam doskwierać długofalowo. To zupełnie inaczej niż po maratonie czy półmaratonie. Możemy zatem bez nadmiernego nadwyrężania swojego zdrowia, bez narażania się, często biegać na 10 km, jednocześnie sprawdzając czy nasza forma rośnie, jakie rezultaty przynosi nasz trening, czy poprawiamy się czy stagnujemy.

Dycha to ulubiony dystans wielu biegaczy - nie jest tak męcząca i nie trwa tyle co półmaraton (nie mówiąc już o maratonie), ale jednocześnie biega się ją z mniejszą intensywnością niż 5 km. W dodatku biegów na tym dystansie jest w Polsce cała masa - z łatwością znajdziemy imprezę w swojej okolicy. 10 km jako sprawdzian

Na podstawie wyniku biegu na 10 km będziemy też mogli szacować na co nas stać na dłuższych dystansach. Trudniej szacować w ile pobiegniemy maraton na podstawie 5 km - błąd wydaje się tutaj większy. Wynik na 10 km wpisany do zmyślnego kalkulatora biegowego powie nam jak trenować, jakie tempa treningowe powinniśmy rozwijać.

Przykład:
Jeśli 10 km biegam w 50 minut - kalkulator ze strony McMillana mówi mi, że na 5 km pobiegnę w 24:04, w półmaratonie w 1:51:16, w maratonie 3:54:39 (oczywiście jeśli do niego potrenuję - to po prostu pokazuje na co mnie stać). Długie wybiegania powinnam robić w 5:53 - 6:30 min/km, tempo w 5:04-5:17 min/km, itd.

Dlaczego bieg na 10 km?

Bo dużo zmienia w życiu początkującego biegacza.
Bo to już wyzwanie, a nie prosty, krótki dystans.
Bo na tym dystansie rozgrywa się dużo bardzo fajnych biegów w Polsce.
Bo to świetny sposób określenia swoich możliwości i sprawdzania swoich postępów.
Bo dycha nie jest tak "kasująca" dla naszego ciała i można ją biegać dosyć często.

BIEGOWE CIEKAWOSTKI, TRENINGI, HISTORIE -  Dołącz do nas na Facebooku!

Zobacz także
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • avatar

    kolorofon68

    Oceniono 46 razy 20

    Do sklepu mam jakieś 1,5 km ,w siatce 7 butelek na wymianę.Nie mogę biec bo szkło jest wrażliwe na uderzenie ,ale dychę(10 l) w tygodniu robię

  • avatar

    marcin.tajner

    0

    Pokonać 10km poniżej 50 min to było dla mnie coś, bo nigdy nie biegałem ani nie uprawiałem żadnego sportu. na szczęście trafiłem na świetnych trenerów z KS Staszewscy, którzy zmotywowali mnie do działania i przywrócili wiarę w swoje możliwości

  • avatar

    beniawenia

    0

    biegać warto, ob bieganie jest najlepsze na oczyszczenie głowy i zresetowanie sie. Nie omieszkam przebiec dyszke niedługo na 6. Nocnym Biegu Świętojańskim z pko bp.

  • avatar

    italianoman

    0

    Dycha, to fajny, optymalny dystans, ale nudno by było bez wyzwań. XIII Krakowski Półmaraton Marzanny przede mną .

  • Lech Kuc

    0

    Jeśli nie ma co robić , lub jeśli siedzi się przy kompie , to może tak .

  • avatar

    awe26

    Oceniono 31 razy -1

    A ja maszeruję 5 razy w tygodniu 10km i jakoś nie korci mnie aby biegać. A już biegać w jakimś tłumie? Po co? Maszeruję dla siebie, dla zdrowia... Nie muszę się z nikim ścigać, porównywać...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX