Czy trenować w czasie choroby?

Jesteś chory, ale nie chcesz zaprzepaścić efektów odchudzania i regularnych ćwiczeń i mimo to idziesz na trening? Aktywność fizyczna z pewnością pomaga wzmocnić nasz układ odpornościowy, ale czy jest też skuteczna w trakcie choroby? Czy powinniśmy ćwiczyć, kiedy mamy gorączkę albo choćby katar?

Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Czy trenować w czasie choroby? I tak, i nie. To zależy. Przede wszystkim od samej choroby i kondycji naszego organizmu. Ale po kolei. Przyjrzyjmy się na początek naszej odporności.

Odporność a trening

Nie od dziś wiadomo, że regularnie uprawiany sport podnosi naszą odporność. Mimo że brzmi to jak utarty, banalny frazes, znajduje to potwierdzenie w licznych badaniach.

Doktor Greg Heath z Uniwersytetu w Tennessee udowodnił, że osoby, które ćwiczą i dbają o kondycję zapadają na rozmaite układu oddechowego choroby nawet cztery razy rzadziej od innych. Ponadto dowiódł, że codzienne, niezbyt intensywne i wymagające ćwiczenia podnoszą naszą odporność i ograniczają do minimum ryzyko popularnych infekcji. Szczególnie w okresach, kiedy łatwo o przeziębienie, czyli zimą i jesienią. Praktykując jogę czy Pilates produkujemy więcej białych krwinek i przeciwciał. A to skutecznie chroni nas przed stanami zapalnymi.

W tych samych badaniach doktor Greg Heath zauważył jednak, że bardzo intensywny, wzmożony trening może osłabić odporność. Przebadał pod tym kątem biegaczy. Osoby, które przygotowywały się do maratonu miały zwiększyć wysiłek podczas treningu. W wyniku tego prawie połowa biegaczy zachorowała na grypę.

Oczywiście to skrajny przypadek. Kiedy dołożymy cięższe obciążeniem podczas ćwiczeń siłowych czy przebiegniemy jedno okrążenie stadionu więcej, nie musimy od razu obawiać się ciężkiej choroby.

Kiedy bezwzględnie zrezygnować z treningu?

O ile regularna aktywność fizyczna podnosi naszą odporność, o tyle trening podczas choroby może zaszkodzić. Szczególnie kiedy choroba zaatakuje nas porządnie. Gdy mamy gorączkę, dreszcze, biegunkę, wymioty albo odczuwamy ból mięśni, zdecydowanie powinniśmy zostać w domu, pod kocem i zapomnieć o treningach. Ćwiczenia w takim stanie nic nie dadzą. I tak nie damy rady wykonać treningu tak jak zwykle, a możemy tylko pogorszyć swoje samopoczucie. A w skrajnych wypadkach nawet zemdleć.

Jeśli bierzesz antybiotyki, zdecydowanie odpuść sobie ćwiczenia. Antybiotykoterapia osłabia organizm, nie potrzebny mu dodatkowy wysiłek w postaci treningu.

Dlaczego niektórzy ćwiczą mimo choroby?

Istnieje przekonanie, że ćwiczenia w trakcie choroby to doskonały sposób na wypocenie się. Niektórzy uważają, że uda im się w ten sposób szybciej zbić temperaturę i wrócić do formy. A to niestety bzdura. Gdyby obniżenie temperatury było tak proste, to lekarze zapisywaliby raczej kilka przysiadów do zrobienia a nie całą gamę najróżniejszych leków. Na dodatek intensywny trening to dodatkowy - oprócz choroby - czynnik stresogenny dla naszego organizmu. Stresogenny? Przecież to żaden stres. Kiedy jesteśmy zdrowi, pełni siły, tak. W ogóle tego nie odczuwamy. Jednak gdy nasze samopoczucie szwankuje, organizm musi zmierzyć się z wirusem lub bakterią, a my dorzucamy mu jeszcze trening, to najzwyczajniej w świecie może być dla niego zbyt wiele. Zacznie się buntować. Nie tylko dojdzie do przeciążenia organizmu, on także przestanie się starać, nie będzie walczyć z chorobą.

Jeśli już musisz ćwiczyć, to rób to z głową

Nie wytrzymasz bez treningu nawet jednego dnia? Jeśli nic cię nie przekona do pozostania pod kołdrą, to przynajmniej wybierz mało intensywne ćwiczenia. Możesz się na nie też zdecydować, gdy twój gorszy stan to lekkie przeziębienie, np. katar, chrypka, lekki ból gardła. Podkreślmy to jeszcze raz, ćwiczenia nawet w tym przypadku nie mogą być intensywne. Wybieraj wyłącznie mało dynamiczne sporty. Zdecydowanie odpuść trening z obciążeniem, interwały, cardio czy aerobowe i siłowe ćwiczenia.

Jakie ćwiczenia więc wybierać? Sprawdzą się treningi wzmacniające, rozciągające. Może pomyśleć o jodze lub Pilatesie.

W takiej sytuacji lepiej też ćwiczyć w domu. W siłowni czy w klubie fitness możesz napotkać kolejne zarazki, a przez osłabioną odporność twoja choroba może się zaostrzyć. Ponadto, nawet jeśli tylko kichasz, to i tak rozsiewasz zarazki! Jedna wizyta w klubie fitness i kilka innych osób może następnego dnia wstać z bólem gardła.