Krok zły i krok dobry

Każdy ma swój styl. Paula Radcliffe dziwnie kiwa głową, ale jest najlepszą maratonką na świecie. Ten styl może być jednak urazogenny (medyczne słowo, ale to w końcu Akademia). Niektóre błędy mogą być przyczyną kontuzji, np. przesadnie długi krok grozi bólem pleców
Dr Śmigielski*: - Mówimy o technice gry w golfa, ale już o technice biegu mało. A przecież tu też obowiązują reguły. Ciało ma możliwości, które trzeba umieć wykorzystać.

Dlatego warto popracować nad biegową sylwetką. Oczywiście bez przesady. Nie zmieniaj na siłę wszystkiego - w biegu chodzi przecież o komfort.

Przyjrzyj się sylwetkom poniżej i oceń swój krok. Możesz poprosić kogoś, by nakręcił twój bieg komórką.

Dobrze jest, gdy głowę trzymasz prosto, patrzysz przed siebie, nie pod nogi. Barki rozluźnione. Ręce wspomagają krok - poruszają się w przód i w tył, a nie na boki, najlepiej w okolicach pasa, dłonie zwinięte w pięść (ale nie zaciśnięte, palce lekko się dotykają; biegowi guru mówią: tak jakbyś trzymał w palcach piórko).

Stopy stawiaj w linii prostej. W biegu uderzasz o ziemię z siłą o wiele większą niż ciężar twojego ciała. Jeśli lądujesz na pięcie, to możesz przeciążyć stopy, kolana lub biodra. Lepszą amortyzację zapewnia środek stopy. Poza tym unika się wtedy efektu hamowania piętą. Gdy patrzymy na szybko przebierających nogami zawodowców, wydaje się, że biegną na palcach, w rzeczywistości lądują na śródstopiu.

Groźne jest też wyprostowane kolano - to również brak amortyzacji, który odczuwają nogi i plecy. Wielu ambitnych facetów robi szpagat w locie, bo myśli, że dłuższy krok, to szybszy bieg.

Zrób próbę bez butów - zbliżysz swój krok do ideału. Śmigielski: - Boso nie jesteśmy w stanie uderzać piętą o podłoże, bo odbilibyśmy ją sobie. Bez butów naturalnie skracamy krok o mniej więcej 10 cm.

Patent dr. Śmigielskiego

Poluzuj sznurowadła przed trenowaniem podbiegów. Wbieganie na wzniesienia to trening specjalny, pomaga ćwiczyć tzw. siłę. Jest ważne, jeśli w planach masz zawody.

Śmigielski: - Wbiegając pod górę zginamy stopę. Mocno zawiązane sznurowadło zaczyna wtedy szorować po ścięgnach na grzbiecie stopy. To może spowodować ich zapalenie czy uszkodzenie. Można też przed podbiegiem zawiązać buty o dziurkę niżej.

* dr Robert Śmigielski - wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Traumatologii Sportowej, szef komisji medycznej PZPN, członek zarządu ISAKOS (Międzynarodowe Towarzystwo Artroskopii, Chirurgii Kolana i Ortopedii Sportowej), były przewodniczący komisji medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego, współzałożyciel kliniki Carolina Medical Center w Warszawie

O zdrowym bieganiu czytaj w kolejne czwartki w "Gazecie Wyborczej".
Za tydzień: Dlaczego buty są takie ważne? Czy bieganie na boso to przyszłość?