Ból w okolicy piszczeli. Ortopeda radzi

22.08.2013 10:03
Norbert niedawno zaczął biegać i po treningach narzeka na ból w okolicach piszczeli. O przyczynach i leczeniu jednej z najczęstszych dolegliwości biegaczy, mówi dr Urszula Zdanowicz.

Norbert: Chciałem prosić o krótką opinię dotyczącą dręczącej mnie kontuzji.
Problem wygląda następująco:
- mam 41 lat, 183 cm, 75 kg,
- moim celem jest poprawa ogólnej kondycji i (ewentualnie) późniejszy start w imprezach masowych,
- zacząłem biegać nieco ponad 2 miesiące temu, wcześniej nigdy tego nie robiłem, nie uprawiałem żadnych innych sportów,
- w tym czasie zrealizowałem ponad 30 treningów, przebiegłem nieco ponad 120 km,
- dystanse różne - od 2 do 6 km/trening, ostatnio 5 km, tempo na poziomie nieco poniżej 7:00/km,
- kilkanaście dni temu, po badaniu video na bieżni, zakupiłem profesjonalne obuwie dla osób z lekką nadpronacją,
- od czasu do czasu (co kilka tygodni) mam problem z lewym paluchem (delikatny, tępy ból) - ale wcześniej też to występowało,
- od czasu rozpoczęcia treningów bolą mnie kości piszczelowe obu nóg (widoczne podczas ucisku na kości) - i w zasadzie tylko one.

Pytanie brzmi więc - czy taki ból piszczeli jest normalny i potrzebne jest tylko rozbieganie?
Czy może - warto włączyć w to wszystko siłownię w rozsądnym rozmiarze? A może chodzi o coś innego? Ostatnie wyniki krwi mam w normie (kontrolowałem m.in. gospodarkę lipidową i też kwas moczowy).

Będę wdzięczny za komentarz i ukierunkowanie mojego dalszego działania.

 

Dr Urszula Zdanowicz*: Nie jestem w stanie ocenić, czy ma Pan dobrze dobrane buty, choć jeśli odbyło się to na podstawie analizy video, to jest duża szansa, że tak, zwłaszcza jeśli zostało to połączone z analizą na ścieżce podoskopowej. Buty jednak ma Pan dopiero od kilkunastu dni, a dolegliwości rozpoczęły się już wcześniej, więc na razie przynajmniej nie łączyłabym tych dwóch wydarzeń.

Co do bólu palucha, to niewielki, krótkotrwały ból raz na kilka tygodni nie jest raczej oznaką poważnej patologii, jeśli jednak się powtarza, nasila lub pojawia w spoczynku z pewnością wymagałby wyjaśnienia. Nie pisze Pan niestety w którym miejscu boli Pana ten palec. Jeśli całkiem z przodu, to może to być np. związane z konfliktem z obuwiem oraz techniką samego biegu.

Co do bólu piszczeli:
Ból w 1/3 przednio-przyśrodkowej części podudzia, to jedna z najbardziej klasycznych dolegliwości przytrafiających się biegaczom. Początkowo pojawia się po lub w trakcie biegania i ustępuje po odpoczynku. Z czasem może być bólem stałym.
Trudno, bez zbadania Pana jednoznacznie ocenić, co może być tego powodem, ale jedne z najczęstszych przyczyn to: przewlekły zespół przedziałów powięziowych oraz złamanie zmęczeniowe kości piszczelowej. Przy podejrzeniu tych chorób może być konieczne wykonanie dodatkowych badań:

- pomiaru ciśnienia wewnątrz przedziału powięziowego (wkuwa się tam igłę i specjalnym aparatem dokonuje pomiaru w spoczynku i po wysiłku)
- zdjęcia Rtg
- Jeśli zdjęcie Rtg jest prawidłowe (co może się zdarzyć we wczesnej fazie złamania zmęczeniowego) powinno się wykonać scyntygrafię kości lub (znacznie nowocześniejsze i mniej inwazyjne) badanie rezonansu magnetycznego ze specjalną opcją STIR oraz dyfuzją.

Czasami przyczyną bólu podudzia może być też nieprawidłowy stereotyp biegu i wtórne do tego przeciążenie mięśnia piszczelowego przedniego. Warto ocenić to w badaniach biomechanicznych i następnie popracować nad techniką biegu, czasami konieczna może być zmiana obuwia lub wkładki do butów.
Proponuje, aby w sytuacji powtarzania się i nasilania bólu zgłosił się Pan jednak do lekarza.

I na koniec odnośnie poziomu kwasu moczowego. Nie sądzę, aby to akurat, przynajmniej w sposób bezpośredni było związane z aktualnie opisywanymi przez Pana dolegliwościami, ale piszę, żeby już w pełni ustosunkować się do Pana maila. Pojecie "norma" dla kwasu moczowego jest troszkę zwodnicze. Te tzw. normy to zazwyczaj ok. 7-8, jednak ostatnie badania wykazują, że wartości powyżej 5,5 już mogą doprowadzać do choroby ścięgien i chrząstki.

Jeśli jest Pan początkującym biegaczem, to proponuje Panu skorzystanie z Pakietu Biegacza dostępnego w naszej klinice. To połączenie wizyty lekarskiej, kompletu badań biomechanicznych i kilku godzin spotkań z trenerem przygotowania fizycznego. Pozwala to na naprawdę bezpieczne cieszenie się bieganiem.

*Dr Urszula Zdanowicz - ortopeda traumatolog sportowy. Jest w zespole lekarzy opiekujących się polskimi olimpijczykami. W latach 2005-2007 była członkiem Zarządu Komisji Medycznej PKOl,  była w ekipie medycznej w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Od 2004 do 2008 r. w zespole lekarzy opiekujących się kadrą narodową i olimpijską Polskiego Związku Pływackiego. Pracuje w klinice Carolina Medical Center w Warszawie, specjalizuje się w leczeniu urazów sportowych, chirurgii rekonstrukcyjnej i artroskopowej. Trenowała pływanie, biega, jeździ na nartach i rowerze.

5 sytuacji, które najbardziej zagrażają kolanom

Nie tylko rozgrzewka jest ważna. Nie zapominaj o rozciąganiu się po każdym treningu. Sprawdź przykładowe ćwiczenia!


Dołącz do nas na Facebooku

Komentarze (6)
Ból w okolicy piszczeli. Ortopeda radzi
Zaloguj się
  • spoko-spoko

    Oceniono 2 razy 2

    biegaj mniej na piete a bardziej na palce.
    Oczywiscie powinno sie ladowac na srodstopie ale nowoczesne buty z wkladkami amortyzujacymi powoduja ze ludzie spadaja na piete bo wkladka ktora jest tam najgrubsza podobno amortyzuje wstrzasy i wygasza ich przenoszenie na kolano. Ponadto ladowanie na piete odciaza lydke, dlatego wszyscy amatorzy tak sobie czlapia. Ladowanie na piete powoduje jednak wieksza prace miesni piszczelowych ktorych prawie nikt nie cwiczy. Kiedys mialem kontuzje lydki i przestawilem sie na bieganie z piety, wtedy od razu pojawil sie bol piszczeli.

  • gasior.gch

    Oceniono 2 razy 2

    Mam podobny problem jak kolega Norbert, różnica polega na tym że mnie bolą piszczele już ponad trzydzieści lat. Biegałem dużo po twardych nawierzchniach w kiepskich chińskich trampkach i wtedy zaczęły się problemy, ból był tak silny że miałem po jakimś czasie problem z podbiegnięciem poru kroków do autobusu. W latach 80 lekarze do których chodziłem nie umieli poradzić sobie z moim problemem, przestałem trenować bieganie, ale ból został, wprawdzie dużo mniejszy, ale odczuwam go do dzisiaj. Mam zamiar znowu zacząć biegać i parę dni temu poszedłem do lekarza, ale niestety w mnie w Nowym Sączu dalej nie umieją mi pomóc. Mam wielką prośbę, chodzi mi o adres fachowej kliniki, najlepiej niedaleko mojego miasta np. KRAKÓW.

  • leksandra123

    0

    Jeśli szukacie trenera i chcecie porównać oferty, to polecam zajrzeć do tej wyszukiwarki trenerów i instruktorów: lepszytrener.pl/szczecin
    Co ciekawe, można sprawdzić także kluby i obiekty sportowe i od razu rozpocząć współpracę :)

  • Krzysiek Janus

    0

    Gdzie można przeprowadzić takie badania? Mogę poprosić o jakiś kontakt?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX