Chłodne piwo po bieganiu? Tak, ale...

Alkohol - z jednej strony wiemy, że nie wpływa dobrze na regenerację organizmu po treningu lub wyścigu, wiemy, że tuczy, ale tak trudno odmówić sobie czasem chłodnego piwa. Czy ciężki trening ma nam odebrać możliwość rozkoszowania się jego smakiem?

 

Biegowe ciekawostki, porady i newsy. Śledź nas na Facebooku i Twitterze @PolskaBiega

Wiele eksperymentów poświęconych było badaniu wpływu alkoholu na ciało sportowca. Badania wykonane w wojsku wykazały, że dawka alkoholu 0,18 g/kg ciała człowieka już po 25 minutach zmniejsza zręczność oraz precyzyjność. Żołnierze po spożyciu alkoholu mieli gorszy o 10% wynik w strzelaniu do celu. Dzieje się tak, ponieważ alkohol ma bezpośrednie działanie toksyczne na mięśnie i tkankę nerwową. Najbardziej wrażliwe na uszkodzenia są włókna mięśniowe typu II, czyli te w których dochodzi do najbardziej aktywnej hipertrofii na skutek obciążonego treningu.

Henryk Szost, najlepszy polski maratończyk: "Lubię wypić piwo przed snem"

Alkohol jest bardzo kaloryczny. Dostarcza energii w ilości 7 kcal/g. Jest to niemal tyle samo energii co w tłuszczach, a prawie dwukrotnie więcej niż w węglowodanach. Problem w tym, że są to kalorie tzw. "puste", których twój organizm nie wykorzysta podczas wysiłku. Ponad 90% spożytego alkoholu ulega przemianie w wątrobie. Metabolizm alkoholu powoduje przede wszystkim zmiany w układzie redukującym wątroby, a to prowadzi do zahamowania glukoneogenezy ściśle związanej z obniżeniem glukozy we krwi, co ma istotny wpływ na osłabienie organizmu sportowca.

Abstynencja?

Nie. Jedyne, czego trzeba się z piwa pozbyć to... alkohol. Za duża strata? Pomyślisz - to po co w ogóle je pić? Dobre piwo bezalkoholowe smakuje tak samo jak to z procentami, w dodatku jest zdrowe. Warzy się je w tradycyjny sposób, tyle że w ściśle określonym momencie fermentacja jest przerywana, przez co nie dopuszcza się do wytworzenia alkoholu. Pozwala to zachować w piwie bezalkoholowym wszystkie pozostałe związki, które występują w ich alkoholowych odpowiednikach.

POLECAMY: Biegacz vs. alkohol!

Jedno z niemieckich bezalkoholowych piw pszenicznych było testowane na Uniwersytecie Technicznym w Monachium, gdzie w dużym projekcie pod kierownictwem dr Scherr na grupie 277 maratończyków sprawdzano jaki wpływ ma to piwo na ich wydolność. Test był prosty: połowa z badanych osób codziennie wypijała po 1,5 litra bezalkoholowego piwa pszenicznego, druga połowa otrzymywała placebo (specjalnie warzone na potrzeby testu piwo bezalkoholowe). Wyniki były zdumiewające. Pijący bezalkoholowe piwo pszeniczne po przebiegniętym maratonie mieli mniejszy stan zapalny we krwi. Stało się tak dzięki zawartym w tym piwie polifenolom, które są silnymi przeciwutleniaczami.

Zdrowsze i niskokaloryczne

Obecne badania naukowe wykazują, że sportowcy posiadają większe zapotrzebowanie na przeciwutleniacze, ponieważ są bardziej narażeni na podwyższony poziom wolnych rodników niż osoby prowadzące siedzący tryb życia. Analiza badań ujawniła, że w grupie pijącej piwo z polifenolami poziom leukocytów był o 20% niższy, niż w grupie przyjmującej placebo.

POLECAMY: Biegasz? Pij!

Warto również w tym miejscu wspomnieć, że piwa bezalkoholowe mają o 50% mniej kalorii niż ich alkoholowe odpowiedniki. Jedno 0,5 litrowe piwo bezalkoholowe to od 75 do 125 kcal w zależności od rodzaju piwa. Kalorie to jednak nie wszystko! Piwa bezalkoholowe to świetny zastrzyk składników mineralnych takich jak potas, fosfor, magnez, sód, oraz ważnych aminokwasów (takich jak BCAA), elektrolitów i witaminy B. Nie ma w nich tłuszczu i cholesterolu.

Jeżeli ciężko trenujesz, a trudno ci jest zrezygnować z normalnego piwa, możesz śmiało sięgnąć po piwo bezalkoholowe, które nie dość, że może być wartościowym uzupełnieniem twojej diety, to również wspomoże twój trening.

Tekst: Bartosz Misiurek i Maciej Misiurek (bezalkoholowe.com)

Masz pytania? Podyskutuj z nami na FORUM!