Pełnoziarnistość. Obalamy mity

Nie wszystko zdrowe, co brązowe i z ziarenkami. Jak stwierdzić czy to, co jesz, jest naprawdę pełnowartościowe? Poniżej punktujemy mity, w które wierzą nawet ci, którzy naprawdę starają się jadać zdrowo. Pełna prawda o produktach pełnoziarnistych.

W czasie pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich w 1896 r. w Atenach sportowcy zajadali się jajami, serami i oliwkami, popijając czerwone wino i przegryzając pomarańczami. W 1932 r. w Los Angeles pochłaniali na śniadanie parówki, jaja, sery, owoce i wafle, a na obiad jedli głównie mięso z warzywami. Coś zaczęło się zmieniać od 1972 r. w Monachium - na śniadanie oprócz mięsiw podano płatki zbożowe, a obiady wzbogacił ryż i makarony. To wtedy po raz pierwszy dietę zawodników współtworzyli naukowcy. W 2000 r. zaś, w Australii, śniadania mistrzów składały się już wyłącznie z pełnoziarnistych płatków i odtłuszczonego mleka, a na obiad podawano makarony i ryż. Dietę wysokobiałkową zamieniono na bogatą w węglowodany złożone. I słusznie, ale z tą pełnoziarnistością bywa różnie...

Mit 1. Im bardziej brązowe, tym bardziej pełnoziarniste.

Niekoniecznie. Brązowe pieczywo jest zdrowsze niż jasnorumiane, brązowy ryż jest lepszy od białego. I jak wszystko, to wszystko - brązowy cukier to samo zdrowie, a biały - wiadomo - biała śmierć. Tymczasem zdarza się, że chleb jest ciemny nie dlatego, że zawiera ziarno pełnego przemiału, ale... dodatek melasy, ciemnego syropu słodowego.

W sklepach kupimy takie wyroby pełnoziarniste - zwłaszcza te przygotowywane z ryżu lub kukurydzy - które mają zdecydowanie jaśniejszy kolor.

Mit 2. Produkty zawierające ziarna zbóż lub z mąkę pełnego przemiału są bogatym źródłem błonnika.

Nie zawsze. Zależy, ile w danym produkcie jest ziaren czy mąki. Bezpieczniej sprawdzić na opakowaniu dokładną zawartość błonnika - powinno go być co najmniej 6 g w 100 g produktu.

Mit 3. Jeśli coś zawiera dużo błonnika, musi być produktem pełnoziarnistym.

Też nieprawda. Błonnik jest zdrowy. Produkty pełnoziarniste są zdrowe. Ale jedno nie jest tym samym co drugie. Ziarno składa się z trzech części: otrębów (to tu jest przede wszystkim błonnik), zarodka i tzw. bielma. Produkty pełnego przemiału zawierają sporo błonnika (najmniej brązowy ryż - blisko 3,5 proc, najwięcej - blisko 15 proc. - produkty jęczmienne). Ale niektóre bogate w błonnik wyroby (na przykład z dodatkiem otrębów) nie mają tych wszystkich najcenniejszych składników, które ukryte są w zarodkach ziaren zbóż.

Mit 4. Produkty pełnoziarniste należy spożywać przede wszystkim ze względu na ich wysoką zawartość błonnika.

Nie do końca - tu nie chodzi wyłącznie o błonnik - ten łatwo uzupełnić również w inny sposób. Całe ziarna są znakomitym źródłem witamin z grupy B, witaminy E, magnezu, żelaza, białka i wielu przeciwutleniaczy. I to takich, których próżno by szukać w owocach i warzywach.

Mit 5. Pełnoziarniste wypieki mają zazwyczaj ziarenka - w środku albo są nimi posypane.

Czyżby? Jeśli do produkcji wypieku użyto mąki z tzw. pełnego przemiału, to znaczy, że zmielono całe ziarno, razem z otoczką i zarodkiem - produkt jest pełnoziarnisty i bardzo wartościowy, nawet jeśli tego ziarenka nie widać. Z drugiej strony zdarzają się wypieki udające pełnoziarniste - z białej, niepełnowartościowej mąki, ale z niewielkim dodatkiem ziarenek lub posypane nimi "dla zmyłki" po wierzchu.

Tekst pochodzi z serwisu PalceLizać.gazeta.pl

Cały artykuł: "Pełnoziarniste śniadanie mistrzów"