Wigilia biegacza, czyli jak jeść, aby nie przytyć w święta

Podczas świątecznej kolacji możemy spożyć nawet od 4 do 6 tys. kalorii! Co zrobić, aby spróbować wszystkich potraw, nie dokładając sobie niepotrzebnych kilogramów?

Najlepszym rozwiązaniem oczywiście byłoby trzymanie się swoich nawyków żywieniowych i przygotowanie własnych dietetycznych potraw. Wszyscy jednak wiemy, że w nadchodzącym okresie jest to po prostu niemożliwe. Poza tym po co się narażać bliskiej osobie, która proponuje nam skosztowania przepysznego dania.

Najważniejsze jest przyjęcie odpowiedniej strategii. Oto kilka prostych wskazówek, które nam w tym pomogą:

- Najbardziej kaloryczne posiłki starajmy się spożyć do południa lub jeść na początku świątecznej kolacji. Dzięki temu nasz organizm będzie miał wystarczająco czasu, aby je spalić.

- Nie rezygnuj i nie zmieniaj harmonogramu swoich posiłków. Najważniejsza zasada o regularnym odżywianiu, w święta nie przestaje obowiązywać. Przed wigilijną kolacją po prostu ogranicz węglowodany we wcześniejszych posiłkach. Całkowita rezygnacja z nich  przed świąteczną ucztą, może powodować destabilizację poziomu glukozy oraz znaczny wyrzut insuliny we krwi, co sprzyja w odkładaniu się tkanki tłuszczowej.

- Spożywając świąteczne potrawy jedz powoli i delektuj się smakiem dań. Jedzenie w pośpiechu i łykanie sporych kęsów wprowadza do układu pokarmowego dużą ilość powietrza, a to z kolei utrudnia trawienie i prowadzi do problemów natury gastrycznej. W dodatku jedząc wolniej, szybciej poczujecie się najedzeni i w efekcie mniej zjecie.

- Ogranicz konsumpcję tylko do dań głównych. W ten sposób spróbujesz wszystkich potraw, zachowasz odpowiednio długie przerwy między posiłkami, a organizm zdąży strawić wcześniejsze posiłki. Przed jedzeniem warto również wypić szklankę wody, która zmniejszy apetyt.

- Zrezygnuj z picia napojów gazowanych i soków. Powód? Zawierają dużo cukrów i konserwantów, które przekładają się na puste kalorie. Lepszym rozwiązaniem będzie woda lub szklanka zielonej herbaty, która pozytywnie wpłynie na nasz układ pokarmowy.

Pamiętaj o ruchu!

Po obiedzie czy kolacji warto zaproponować naszym bliskim krótki spacer. W pierwszy lub drugi dzień świąt, kiedy mamy trochę więcej czasu, można wyjść na lekki trening. Przebiegnięcie nawet 5-8 km w spokojnym tempie sprawi, że poczujemy się lepiej, a przed następnym posiłkiem nie będziemy mieli wyrzutów sumienia.

Niestety, większość świątecznych potraw nie należy do dań dietetycznych. Bardzo dobrym pomysłem jest rozpoczęcie uczty od niskokalorycznych dań na zimno. Sałatki i surówki to dobry wybór. Oczywiście wybieraj te, które zawierają małą ilość oleju lub majonezu. I nie przesadzajmy z porcjami. Ze stołu starajmy się wybierać chude mięsa, takie jak ryby, drób czy wołowina.

Oczywiście podczas świąt nie może zabraknąć smakołyków w postaci ciast, słodyczy i deserów. Osoby, które na co dzień ograniczają spożywanie cukru, przyjęcie jego nadmiernej dawki w okresie świątecznym może być niebezpieczne. Do słodyczy podchodźmy z głową, co nie znaczy, że musimy o nich zapomnieć. Jedzmy to na co mamy ochotę, trzymając się jednak zasad przyjętej strategii. Wtedy na pewno święta miną nam bez większych problemów zdrowotnych.

Autor: Jacek Kowalski, trener personalny, Gympack.pl