Biegaj i płać

10.09.2013 14:05
#Unhappyrunners. Bieganie na pokaz?

#Unhappyrunners. Bieganie na pokaz? (Andrzej Krasowski (montaż))

Postanawiasz, że zaczniesz biegać. Ile musisz wydać na start? Jak to mówią prawnicy, "to zależy"...

Wariant minimum właściwie nie kosztuje nic. Wystarczą dresowe spodnie i t-shirt. Jedyny wydatek to obuwie. Skoro zaczynasz, to jest ryzyko, że bieganie może Ci się nie spodobać albo braknie Ci determinacji, żeby trenować regularnie. Dlatego może nie warto tu przeinwestowywać. Lepiej nabyć któreś z tanich butów dostępnych na rynku. Taki wydatek może nie przekroczyć nawet 100 złotych. Test tanich butów biegowych znajdziesz tutaj.

Po jakimś czasie, bieganie coraz bardziej zaczyna Ci się podobać. Wiesz, że to jest TO. Chcesz biegać więcej, częściej i brać udział w zawodach. W czasie dłuższych biegów mokra od potu, zimna bawełniana koszulka zaczyna przyklejać Ci się do pleców. Dresowe spodnie boleśnie ocierają uda. A buty niby są wygodne, ale czujesz, że coś z nimi jest nie tak. I w tym momencie mit o bezkosztowości biegania zaczyna upadać. Pora wybrać się na zakupy.

18.04.2012 WARSZAWA , WNETRZE I ASORTYMENT SKLEPU SPORT GURU , DLA BIEGACZY , NA ROGU GEN FIELDORFA I MEISSNERA . FOT. KUBA ATYS / AGENCJA GAZETA  SLOWA KLUCZOWE: BIEGANIE SPORT HANDELButy do bardziej intensywnego treningu to wydatek rzędu 200-300 zł. Tu wybór w sklepie Sport Guru. (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Buty

Zaczynamy od butów. Chcesz mieć przyzwoite obuwie? Musisz przeznaczyć na nie ok. 300 złotych. Jeśli poświęcisz trochę czasu i poszukasz w sklepach internetowych, pewnie znajdziesz coś odpowiedniego za mniejszą cenę. Buty do biegania można kupić też i za blisko 800 złotych. Wybór należy do Ciebie. Warto - zwłaszcza kupując pierwszą w życiu parę - udać się do sklepu "w realu". Zapłacisz trochę drożej niż w e-sklepie, ale sprzedawcy doradzą jaki model będzie optymalny dla Twoich stóp.

I jeszcze uwaga. Obuwie to nie jest zakup raz na zawsze. Każdy producent określa ile w danym modelu można przebiec kilometrów. Trzeba się więc liczyć z tym, że za jakiś czas buty trzeba będzie zmienić.

Strój

W co się ubrać? Najtańsza koszulka techniczna (w czasie treningu odprowadza wilgoć na zewnątrz, znika efekt "zimnej szmaty" przyklejonej do pleców) w dużej sieci sklepów sportowych kosztuje 15 złotych. Najdroższa, jaką znaleźliśmy to wydatek rzędu... 400 złotych. Można jednak przyjąć, że około 70-80 PLN powinno wystarczyć na koszulkę którejś ze znanych sportowych marek. Podobna rozpiętość cenowa dotyczy spodenek i krótkich leginsów. Najtańsze to wydatek rzędu 30 złotych, najdroższe - 200. Choć znaleźliśmy leginsy za 500 PLN. Żeby ochronić się przed słońcem warto zaopatrzyć się w czapkę (15 do 100 złotych).

Stój skompletowany. Teraz dwie informacje. Zacznę od dobrej - biegowa odzież posłuży Ci dłużej niż buty. Zła wiadomość jest taka, że w skompletowanym zestawie nie pobiegasz w jesieni i zimie. Przed tobą kolejne wydatki.

Na jesień przyda Ci się bluza techniczna z długim rękawem (od 70 PLN w sklepie sieciowym do 250 PLN) i kurtka która ochroni cię przed deszczem i wiatrem (od 70 do 800 PLN). Na zimowe budowanie formy musisz zaopatrzyć się w długie zimowe legginsy (80-270 PLN), ciepłą bluzę (60-300 PLN), czapkę (25-80 PLN) i rękawiczki (40-100 PLN)

Akcesoria i gadżety

Odzież kupiona. Jeśli zostało Ci coś jeszcze na koncie, możesz swój biegowy ekwipunek uzupełniać. O co? Oto kilka przykładów.

Skarpety kompresyjne (ceny od 100 PLN), które wg producentów poprawiają krążenie w nogach (co z kolei wpływa na wyniki) i mają zmniejszać ryzyko kontuzji.

Jeśli lubisz biegać z muzyką w uszach, możesz słuchać jej z telefonu. Na treningu schowasz go do specjalnego etui (koszt - od ok. 40 do ok. 100 zł) które przypina się do przedramienia. Muzyka z telefonu ma wadę - irytujące kable od słuchawek, które przeszkadzają w bieganiu. Dlatego na rynku pojawił się specjalny sprzęt dla aktywnych. To maleńkie, "samonośne" słuchawki z wmontowanym odtwarzaczem MP3. Cena? 300 - 400 PLN.

Biegasz w upale i boisz się odwodnienia? Koniecznie zabierz na trening wodę lub izotonik. Możesz w czasie biegu trzymać po prostu butelkę w ręce, ale możesz też sprawić sobie pas z bidonem/bidonami. Tutaj musisz liczyć się z wydatkiem od 40 do 200 złotych.

Żeby robić postępy, musisz monitorować to, jak biegasz. Najprostsze (i absolutnie podstawowe) narzędzie do tego to zwykły stoper. Kupisz go za ok. 40 PLN. Ale na rynku dostępne są też urządzenia, które zmierzą Twoje tętno w czasie biegu, tempo, trasę, którą pokonałeś, ile spaliłeś kalorii i wiele wiele innych parametrów. Dużo informacji o biegowej elektronice znajdziesz tutaj. To dość kosztowane zabawki. Najtańszy pulsometr w sieci sklepów sportowych kosztuje ok. 90 PLN. Zegarek z GPS znanej firmy to wydatek rzędu 500-600 PLN, a za zegarek z GPS i pulsometrem zapłacisz ok. 1500 złotych. Najdroższy sprzęt z tej kategorii kosztuje ponad 2500 złotych, a lista rzeczy które potrafi zmierzyć to urządzenie jest dłuższa niż ten tekst.

WYDATKI BIEGACZA NA STRÓJ NA CAŁY SEZON

Komentarze (22)
Biegaj i płać
Zaloguj się
  • dzielanski

    Oceniono 37 razy 35

    Najtańsze koszulki zazwyczaj nie są gorsze od tych najdroższych (mam takie za 15 PLN i takie za 100PLN, mam też takie, które otrzymałem w ramach opłaty za udział w maratonach) - droższe koszulki można kupić, jeśli planuje się dłuższe wybiegania (czyli od 20 km wzwyż), kiedy zawieje chłodny wiatr, to być może coś dają (ale pewności nie mam - tak, i tak ciągnie po nerach). Są też koszulki, których krój chroni przed ocieraniem sutków (ale większość ludzi przed długimi biegami po prostu nakleja plastry). Początkującym zdecydowanie polecałbym Decathlon albo Lidl. Zamiast "bluzy grubej" też można spokojnie używać jakiś tani, cienki polar (setkę).
    Autor, wspominając o legginsach czy innych spodenkach, zapomniał napisać o bieliźnie termicznej (mówiąc prościej - o majtasach). Nakładanie wszystkich tych "technicznych" spodenek na bawełniane majtki ma tyle samo sensu, co zakładanie majtek na spodenki. Nawet jeśli zwykłe gacie nie spowodują otarć, to po przepoceniu, przy wietrznej pogodzie można przeziębić układ moczowy.
    Dodałbym też skarpetki ze ściągaczem na śródstopiu. Na dystanse do 10 km spokojnie wystarczą tanie (w Decathlonie bywają nieraz po kilka PLN za parę). W zwykłych skarpetach można obetrzeć sobie stopy (zwłaszcza jeśli nie zainwestujemy zbyt wiele w buty).
    Specjalnej kurtki do biegania w ogóle nie mam - zimą zakładam na koszulkę z długim rękawem jakiś stary polar (nowego szkoda mi prać co drugi dzień, a prać trzeba, bo jest przepocony jak diabli).
    Ostatnia rada:
    oszczędzać na czym się da, zaoszczędzone pieniądze wydawać na buty, buty i na buty. Być może czterokrotnie droższa koszulka będzie lepsza od tej tańszej, a może nie (jak pisałem, trudno mi to stwierdzić). Źle dobrane albo zbyt tanie buty mogą sprawić, że będziemy szukać "dobrego" ortopedy, który stówkę bierze za jedną wizytę, a za artroskopię dużo dużo więcej.

  • kapus0001

    Oceniono 45 razy 19

    Na początek radzę nie wydawć nic. Do biegania w parku wystarcza trampki i dresy z Manhatanu. Naucz sie najpierw biegać zdobądż kondycję a dopiero potem startuj w zawodach. Wtedy mozesz stroic się jak chcesz i za ile chcesz

  • jiddu

    Oceniono 20 razy 18

    Dobre obuwie i można biegać do woli. Reszta to picuś na wodę, dotyczy może niuansów związanych ze sportem zawodowym, gdzie wyciąganie 15 sekund w maratonie ma swoją wartość. Do biegania potrzeba chęci, i najlepiej to lubić, bo modą można sobie psychikę skatować - te codzienne robienie rzeczy, na którą się nie ma najmniejszej ochoty, plus praca, na którą z reguły większość też nie ma najmniejszej ochoty może się skończyć chorobą psychiczną :). Znajdź sobie co lubisz robić, badmintona, tenis stołowy, koszykówkę - obojętne. Niewielu ludzi lubi biegać i to im należy zostawić bieganie.

  • yazek

    Oceniono 9 razy 9

    Wielkie mi tam mecyje.
    Abonament na siłownię od 50 do 250 miesięcznie + dojazd + wydatki na lans i autopromocję.
    Basen, o ile nie mamy abonamentu - od 6-15 zł jednorazowo + dojazd.

    Bieganie - gratis, a odzież można wykorzystać i do spacerów i do jazdy na rowerze, więc kalkulacja podwójnie opłacalna.

    W praktyce zakres STANDARD tak czy inaczej zamienimy stopniowo na GOLD lub PREMIUM, bo tania odzież jest marnie szyta z lichych materiałów, po wielokrotnym praniu traci kolory, a w tych droższych - satysfakcję mamy gwarantowaną na nieco dłużej ... :-)

  • eliot41

    Oceniono 5 razy 5

    Najwazniejsze sa buty i jeszcze raz buty, odziez mam prawie ta sama ktora uzywam do chodzenia po gorach, lub jazdy na rowerze, no w tym drugim mam inne spodenki:). Pozostale rzeczy swietnie pasuja i sie uzupelniaja. Jesli chodzi o zegarek to na poczatek wydaje mi sie ze wystarczy endomondo lub inna aplikacja na telefon, ktora poczatkujacym w zupelnosci wystarczy. No a buty zawsze mozna tez wykorzystac na silownie, na podejscie do MOka lub na inne spacery, jako ze sa wygodne. Choc ostatnio rodzi sie nowy trend w bieganiu na bosaka, no ale mysle ze to dla bardziej zaawansowanych :D

  • jan kowalski

    0

    Bardzo ważne są buty a reszta to mniej lub bardziej ważne pierdoły. Dobrze mieć chociaż jakiegoś najtańszego chińskiego smartfona z GPS i androidem by biegać z włączoną aplikacją Endomondo. Resztę ubrań można kupić na targowisku miejskim by za oszczędzone pieniądze kupić buty z dobrą amortyzacją około 300zł.

  • Magdalena Malas

    0

    Myślę, ze jednak na buty akurat warto wydać trochę kasy, bo producent przewiduje ile km można przebiec, ale np w przypadku butów New Balance biegam już dużo ponad normę, kilka lat i dalej są dobre nie rozbiły się, amortyzują dobrze i nie muszę ich zmieniać na nowe

  • mawapo

    0

    Myślę że autor trafił w sedno, apetyt rośnie w miarę jedzenia, jak ktoś coraz więcej biega to kupuje coraz lepszy sprzęt. Stopniowo.

  • arsem

    Oceniono 24 razy 0

    "Warto - zwłaszcza kupując pierwszą w życiu parę - udać się do sklepu "w realu". Zapłacisz trochę drożej niż w e-sklepie, ale sprzedawcy doradzą jaki model będzie optymalny dla Twoich stóp."

    A po co płacić drożej? Doradźcie ludziom, że zamiast przepłacać, do sklepu "w realu" idzie się po to, żeby but przymierzyć, a kupić lepiej przez internet.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX