TomTom Runner Cardio - plusy i minusy [TEST]

Przetestowałem najnowszy produkt TomToma - zegarek Runner Cardio. TomTom wprowadza nowy system mierzenia pulsu. Czy i jak to działa?

Na pierwszy rzut oka zegarek nie różni się niczym szczególnym od swojego poprzednika. Bardzo podobny design wyświetlacza, a pod nim czterokierunkowy joystick umożliwiający sterowanie funkcjami zegarka. Jedyna różnica to odmienna kolorystyka, utrzymana - w zależności od wersji - w bieli i czerwieni lub w czerni i czerwieni.

Ale to tylko wygląd. Tym, co faktycznie wyróżnia ten zegarek, jest rewolucyjny system mierzenia pulsu. Za pomocą czytnika znajdującego się na spodzie zegarka, dzięki czemu nie ma potrzeby zakładania dodatkowego paska na klatkę piersiową. Muszę przyznać, że ta nowinka bardzo mnie ucieszyła, gdyż biegając z tradycyjnymi czujnikami tętna na klatce piersiowej, zawsze odczuwałem dyskomfort. Oczywiście, klika pierwszych biegów zrobiłem z dwoma urządzeniami, aby przekonać się, na ile pomiar z nadgarstka jest zbieżny z pomiarem starego typu. Testy wypadły pozytywnie w przypadku biegania i jazdy na rowerze. Niestety, w przypadku nordic walking, za sprawą specyficznych ruchów ręki, zapis często pozostawiał wiele do życzenia. Na usprawiedliwienie urządzenia przemawia fakt, że - jak sama nazwa wskazuje - jest przeznaczone do biegów.

Przejrzysty interfejs

System łączenia zegarka z komputerem pozostał bez zmian i odbywa się poprzez przystawkę łączącą się z komputerem za pomocą kabla usb. Treningi są automatycznie wgrywane do aplikacji My Sports oraz po zaznaczeniu odpowiednich opcji, eksportowane do plików typu fit, gpx, itd., co daje możliwość wgrania ich do popularnych aplikacji, np. Endomondo. Niemiłym zaskoczeniem jest fakt, że po wgraniu treningu do innego portalu, dystans jest ucinany o kilkaset metrów.

Interfejs zegarka pozostał przejrzysty, zachowano na szczęście intuicyjność obsługi. TomTom wprowadził dwie zmiany, które udało mi się wychwycić. Pierwsza to odliczanie w momencie pauzowania treningu i jego zapisywania - mała rzecz a cieszy. Druga zmiana nie jest dla mnie zrozumiała. Zrezygnowano z automatycznego podsumowania treningu po jego zakończeniu, czego mi brakuje. Teraz, aby zobaczyć to podsumowanie, trzeba się przedzierać przez menu. Mam nadzieję, że wraz z następną aktualizacją oprogramowania podsumowanie wróci.

Kolejnym usprawnieniem jest sposób zapinania zegarka. Pasek posiada naprawdę gęstą siatkę dziurek, dzięki czemu można doskonale dostosować go do szerokości nadgarstka. Na plus zaliczam także system wypustek na końcu paska. Pasują do dziurek i umożliwiają przyczepienie końcówki, aby nie zahaczała o ubranie w trakcie biegu. Szlufka w poprzedniej edycji zupełnie nie zdawała egzaminu a w tej wersji rozwiązanie jest nowatorskie i bardzo dobre.

a

Do noszenia na sportowo i na co dzień

Ponieważ zegarek jest bardzo ładny, od razu wpadł w oko mojej żonie, która uwielbia slow jogging. Zegarek musiał jej naprawdę przypaść do gustu, gdyż zamiast kilku punktów na temat tego urządzenia, o które ją poprosiłem, otrzymałem całkiem ładną recenzję. Możecie ją przeczytać poniżej - czyli punkt widzenia kobiety amatora.

"Zegarek TomTom jest pierwszym zegarkiem biegowym, z jakim mam do czynienia, do tej pory używałam telefonu z zainstalowaną aplikacją Endomondo. Po kilku tygodniach od zmiany wyposażenia przyznaję, że stanowi ona istotną różnicę (na plus) dla komfortu biegu. Wcześniej telefon i klucz mieściłam w jedynej kieszonce w legginsach (nie lubię, gdyż klucz przez cały czas stuka w telefon) lub w uchwycie na ramię (też nie lubię, uciska i zsuwa się w trakcie biegu). Szczególnie latem, kiedy zakładamy na siebie minimalną ilość odzieży, co oznacza niewielką liczbę kieszonek, różnica jest odczuwalna. Pierwszym wrażeniem, jakie zapamiętałam z biegu z zegarkiem było: lekko i taki łatwy dostęp do informacji.

a

TomTom Runner Cardio

Zegarek jest estetycznie wykonany (mam wersję biało-czerwoną) i po prostu wizualnie bardzo ładny. Noszę go nie tylko w trakcie treningów ale także na co dzień, ponieważ komponuje się bardzo dobrze z większością ubrań. Dodam, że jest na tyle ładny i przyciągający uwagę, że odpowiedziałam na kilkanaście pytań co to za nowość i próśb o zgodę na przymierzenie. Jak na zegarek codzienny jest jednak dość duży i nie mieści się pod wąskim rękawem marynarki. Do bluzek koszulowych pasuje.

Dobrym rozwiązaniem jest system zapinania, bez wykorzystania szlufek. Zegarek zapina się za pomocą specjalnych wypustek, wciskanych w dziurki na pasku. Dzięki temu szlufki nie przesuwają się i nie obcierają ręki, co dodatkowo zapewnia miękki i miły w dotyku materiał, z jakiego pasek jest wykonany.

Podczas biegu szybki dostęp do informacji gwarantuje możliwość dowolnego ustawienia głównej informacji wyświetlanej na ekranie (jest ich wiele, między innymi średnie tempo, aktualna godzina, tętno itd.). Poza tą główną informacją przez cały czas u góry ekranu wyświetlane są kilometraż oraz czas biegu. Brakuje mi porównania z innymi zegarkami ale z perspektywy nowicjuszki jest to bardzo wygodne, jako że przy korzystaniu z aplikacji w telefonie musiałam za każdym razem telefon wydostać, wstukać kod i dopiero wówczas sprawdzić dane. Podejrzewam, że zimą, w dodatkowych warstwach odzieży, dostęp ten nie będzie już taki bezproblemowy jednak w letniej aurze jest świetnie. Dodatkowo zadziwia mnie fakt, że przez cały czas biegu malutki element, umieszczony po wewnętrznej stronie paska, mierzy moje tętno bez konieczności stosowania dodatkowego monitoringu. Dopiero uczę się wykorzystywać wiedzę, którą ten element dostarcza, ale wierzę, że pomoże mi zrozumieć niektóre zależności skutkujące na przykład dość częstym bólem głowy po bieganiu. W każdym razie na dodatkowy pasek monitorujący tętno nie zdecydowałabym się a tutaj mam to samo ale bez dodatkowego wyposażenia.

a

TomTom Runner Cardio

Nie jestem natomiast entuzjastką joysticka umieszczonego na pasku. Faktycznie w użyciu jest wygodny, łatwo jest zmieniać dane na wyświetlaczu przesuwając je za pomocą czterech przycisków. Jednak joystick umieszczony jest w takim miejscu, że szczególnie przy dłuższym rękawie łatwo jest niechcący przez przypadek go nacisnąć.

Poważnym minusem jest to, że przy synchronizacji danych (do Endomondo) ucinany jest fragment dystansu - nieduży, w okolicach 500 metrów, ale jednak. Ogólnie, sama synchronizacja za pomocą kabla nie jest trudna ale w moim wymarzonym zegarku odbywałaby się bez jego pośrednictwa.

Podsumowując, z zegarka jestem bardzo zadowolona. Widzę znaczącą różnicę pomiędzy korzystaniem z telefonu z aplikacją a z zegarka. Podoba mi się jego kolorystyka i jakość wykonania, uważam, że jest praktyczny i łatwy w obsłudze, nawet dla laika. To, co mi przeszkadza najbardziej, to zmiana zapisanych już danych w trakcie transmisji. A, i duży plus za łatwy system podświetlania w nocy."

Zalety:

- estetyka (kolory, ładnie się prezentuje na ręku)

- ergonomia (wygodny joystick, miękki pasek, super zapięcie, dziurki w pasku)

- wyraźny wyświetlacz (duże cyfry na środku, dostęp do wielu informacji, dodatkowe informacje wyświetlane na stałe na górze)

Wady:

- ucina dystans

- synchronizacja kablem

- joystick jest wrażliwy i przy podciąganiu rękawów można wyłączyć licznik

 

Promocja Sport GURU

Komentarze (32)
TomTom Runner Cardio - plusy i minusy [TEST]
Zaloguj się
  • aelmira

    Oceniono 32 razy -12

    Rafał Ruciński nie jest entuzjastką? Nie za dużo tych transwestytów w GW?

  • przemekkaminski

    0

    Tomtom Runner - ależ to jest ładne!

  • 0

    Wyłączyć licznik przy podciąganiu rękawa ?
    To ciekawe, posiada już ponad rok, aktualnie mam drugą wersję i nic takiego mi się nie udało, gdzie faktycznie w Garminie 220 notorycznie się to udawało :)

  • Jaras Stuu

    0

    Z testów aplikacji jakie robiłem to endomondo zawyża dystans od 300 do 500 m.

  • Adrian Szołtysek

    0

    Super zegarek,mam go od 3 miesięcy wszystko działa jak należy nie ucina żadnych kilometrów przy przesyłaniu na endo.GPS szybko łapie zasięg , posiada wszystko co jest potrzebne i na dodatek na chwile obecną jest w przyzwoitej cenie.

  • Monika Szydlo

    0

    Kupiłam Tom Tom Multisport z czujnikiem tętna i ... żałuję... Tyle forsy za zabawkę, która faktycznie designersko jest urocza, może i rewolucyjnie mierzy tętno ale z pewnością nie rewelacyjnie... Zegarek zwyczajnie nie nadąża za użytkownikiem. Z opóźnieniem reaguje na wszelkie szybsze zmiany tętna. Nie nadaje się do żadnego sportu, w którym pracuje nadgarstek, bo przy zagięciu ręki (np gdy robię pompki albo pozycję "deski" na mięśnie brzucha) pulsometr pokazuje totalne bzdury (zaniża tętno nawet o 60 jednostek!) Nawet przy jeździe na rowerze gdy nieodpowiednio ułożę nadgarstek, tętno nagle spada na spoczynkowe. Nie polecam nikomu, kto poważniej myśli o monitorowaniu swoich aktywności.

  • makarcia

    0

    Absolutnie nie polecam. Kupiłam zegarek Multisport. Sprawdzał się fajnie podczas biegania. Przy pierwszym kontakcie z wodą zalał się i przestał działać. Wystarczyło tylko włożyć rękę do basenu. Zegarek wodoodporny do 50 metrów a 5 cm nie przeżył. Reklamacja trwa juz prawie miesiąc. Dwa telefony do serwisu i dwie rożne bajki słyszę. Raz, ze 29 czerwca dotarł do Bukaresztu a kiedy indziej, ze 6 lipca. Reklamację składałam 22 czerwca. Kpina!!! Zegarek dłużej jest w reklamacji niż miałam go okazję używać.

  • Dariusz Rybak

    0

    jak długo trzyma Wam bateria w tym TT? producent podaje 8h przy wlaczonym GPS, ale przeciez non stop nie biegamy :)

  • Mariusz Golba

    0

    A mnie w pulsometrach z paskami i czujnikami na but wkurza to, że nie mam pewności o stanie baterii w czujnikach. W TomTom Cardio ten problem po prostu nie istnieje. Nie twierdzę że trzeba od razu kupić ten zegarek, ale jestem pewien, że wszystko idzie w kierunku uwalniania się od dodatkowych czujników. Dla biegacza rekreacyjnego i nawet bardziej zaawansowanego TomTom Cardio jest w mojej opinii bardzo rozsądnym wyborem na chwilę obecną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX