Kiedy but "się kończy" (amortyzacja) i należy go wymienić?

Cechą wyróżniającą klasyczne buty biegowe, spośród innego rodzaju obuwia, także sportowego, jest amortyzacja. Pomijam tu buty minimalistyczne, stanowiące stosunkowo niewielki odsetek butów nabywanych przez biegaczy, ale także mające swoich zagorzałych zwolenników.

Amortyzacja to cecha charakterystyczna klasycznych, tradycyjnych butów biegowych. Raczej treningowych niż startowych, raczej z wyraźnie grubszą podeszwą pod piętą niż pod śródstopiem.

Podeszwę klasycznych butów biegowych można podzielić na dwie warstwy. Najbliżej gruntu znajduje się podeszwa zewnętrzna, zbudowana zwykle z trudnościeralnej gumy tworzącej bieżnik. Struktura podeszwy zewnętrznej i materiały w niej użyte dostosowane są do podłoża, po którym użytkownik będzie najczęściej biegał. W biegowych butach miejskich, szosowych, podeszwa zewnętrzna jest stosunkowo gładka, a materiał trudnościeralny. W butach terenowych bieżnik jest głębszy, z licznymi wypustkami o różnych kształtach, często materiał jest łatwiejszy do zdarcia, bo wiąże się to z lepszą przyczepnością do śliskiego podłoża.

Powyżej odpowiedzialnej za kontakt z podłożem podeszwy zewnętrznej znajduje się, zwykle znacznie grubsza, podeszwa wewnętrzna. To właśnie ona spełnia funkcję amortyzacyjną. Zbudowana jest ze sprężystej pianki lub kombinacji pianek o różnych właściwościach, które często uzupełniają inne materiały lub elementy poprawiające amortyzację. Producenci butów mają tu opatentowane różne rozwiązania, modele butów różnych marek różnią się m.in. właśnie zastosowanymi systemami amortyzacyjnymi.

Kiedy but

Dlaczego amortyzacja w butach biegowych jest tak ważna? Większość biegaczy w czasie biegu ląduje na pięcie. W momencie uderzenia w podłoże kolana biegacza są wyprostowane lub prawie wyprostowane. Wówczas staw skokowy, kolana, biodra i kręgosłup z każdym krokiem przyjmują potężne uderzenie, odpowiadające kilkakrotnie pomnożonej wadze naszego ciała, zwłaszcza jeśli biegamy po twardym podłożu, takim jak beton, kostka lub asfalt. Aby złagodzić negatywne skutki takich uderzeń w nasze stawy, pomiędzy piętą a podłożem powinien się znaleźć sprężysty bufor. Jest nim właśnie miękka podeszwa biegowego buta.

Głównym składnikiem podeszwy wewnętrznej są różne rodzaje pianek. Dzięki bardzo licznym, mikroskopijnym pęcherzykom gazu, zawartym w piance, podeszwa buta przyjmuje na siebie główny impet uderzeń w podłoże, oszczędzając go naszym stawom. Dzieje się to z dużą częstotliwością, w odstępach krótszych od sekundy, kilkaset razy w każdym przebiegniętym kilometrze. To potężne obciążenie i jak bardzo wytrzymały by nie był materiał amortyzujący - musi prędzej czy później ulec zużyciu.

Pianka jest lekka i sprężysta, ale też stosunkowo szybko podlega uklepaniu. Można ją uzupełnić innymi materiałami, takimi jak żel (charakterystyczny dla Asicsa) czy DNA (materiał o zmiennej dynamice odbicia Brooksa). Można też w piance umieścić nieco bardziej złożone systemy amortyzacji, takie jak Zoom (materacyk gazowy Nike), Hydroflow (pęcherz wypełniony olejem silikonowym Brooksa), czy Wave (podobny do dachówki plastikowy element charakterystyczny dla Mizuno). Wszystkie te materiały i systemy poprawiają właściwości amortyzacyjne i wydłużają życie butów. Można w nich przebiec więcej kilometrów, zanim utracą swoje amortyzacyjne własności.

Kiedy but

Większość producentów zgodnie szacuje, że buty treningowe powinny utrzymać własności amortyzacyjne na zadowalającym poziomie przez około 800-1000 km. W przypadku delikatniejszych i uboższych w dodatkowe systemy amortyzacyjne, lżejszych i bardziej dynamicznych butów startowych jest to tylko około 300-500 km. Na szybkość zużycia amortyzacji ma wpływ waga biegacza, twardość podłoża oraz technika biegu. Lekki wyczynowiec, biegający często po miękkich, naturalnych nawierzchniach, równomiernie obciążający całą podeszwę lub jej przednią część, będzie się cieszył butami znacznie dłużej niż jogger z nadwagą, biegający tylko po betonie lub asfalcie i uderzający piętą w twarde podłoże. Poprawna technika biegu nie tylko redukuje ryzyko kontuzji, ale także opóźnia zużycie butów pod względem amortyzacyjnym.

Zużycie amortyzacji w butach zachodzi stopniowo, nie jesteśmy w stanie zauważyć zmian w sprężystości podeszwy przy regularnym używaniu tej samej pary butów. O tym, że już czas na zmianę butów, mogą nas za to zaalarmować różne dolegliwości: ból w kolanach, biodrach, odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Także stopy mogą po dłuższym biegu być bardziej obolałe. Nierównomiernie wyeksploatowane pod względem amortyzacyjnym buty deformują się, co może sprzyjać kontuzjom. Bardzo często klienci odwiedzający sklepy biegowe i przymierzający nową parę tego samego modelu, który kupili np. rok wcześniej, nie mogą uwierzyć, że to takie same buty - tak duża jest różnica w poziomie amortyzacji.

W dobie różnego rodzaju urządzeń elektronicznych, rejestrujących szczegółowo każdy trening i udział w zawodach, nie powinno być większego problemu z kontrolowaniem, ile kilometrów nasze buty pokonały. Jeżeli nie rejestrujemy tego - wystarczy średni miesięczny przebieg zestawić z czasem, jaki upłynął od zakupu butów. Jeżeli wypadnie nam czterocyfrowa liczba przebiegniętych dotąd kilometrów, to najwyższy czas pomyśleć o zakupie kolejnej pary, nawet jeśli buty nie wyglądają na zużyte.

Jan Goleń, doradca klienta
SklepBiegowy.com
www.sklepbiegowy.com

Komentarze (1)
Kiedy but "się kończy" (amortyzacja) i należy go wymienić?
Zaloguj się
  • Jan Kowalski

    0

    nie wiem, to zależy, w moim przypadku ciężko określić, mam Newe Balance 1980 może ktoś zna. Amortyzacja już kolejny rok jest na tym samym poziomie, nie zużyły się, zamierzam biegać w nich dalej, bo są naprawdę dobre, seria Fresh Foam Zante to jedne z lepszych butów aktualnie na rynku sportowym

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX