Gazeta.pl > polskabiega >  maraton

X Półmaraton Marzanny - niemal 2000 biegaczy w Krakowie

Krakow.gazeta.pl
25.03.2013 17:30
Krakowski Półmaraton Marzanny

Krakowski Półmaraton Marzanny (fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

10. krakowski Półmaraton Marzanny zgromadził w tym roku rekordową liczbę uczestników. Pomimo mrozu na starcie biegu stanęło ponad 2 tysiące osób. Przed biegiem odbyło się tradycyjne topienie Marzanny.

Tekst pochodzi z krakow.gazeta.pl, tam znajdziesz galerię zdjęć.

Biegi inaugurujące sezon mają swój wyjątkowy urok. Bo na świeżo, bo "wiosennie", bo tak jakoś lżej. W porównaniu z rokiem ubiegłym różnica temperatur wynosiła aż 25 stopni Celsjusza. Nie zniechęciło to jednak biegaczy. Przeciwnie, padł kolejny frekwencyjny rekord. Polacy szczególnie upodobali sobie bowiem półmaratony, które z roku na rok gromadzą coraz większe tłumy. W 2011 roku liczba startujących w tym biegu ledwo dobijała do pół tysiąca. W 2012 roku organizatorzy według największego w Polsce rankingu magazynu "Runner's World" zanotowali już 184-procentowy przyrost. W tym roku w porównaniu z edycją z 2011 roku zgłoszeń było cztery razy więcej. Ostatecznie do mety dobiegły 1702 osoby.

Start i meta zawodów tradycyjnie znajdowały się na Błoniach. Dystans 21 km i 97 metrów dla każdego miał inne znaczenie. Weterani spotykają się tu z debiutantami, profesjonaliści z amatorami, aby wspólnie rozpocząć nowy sezon. Wielu chciało po prostu przebiec pierwszy w życiu uliczny półmaraton. Część traktowała go jak trening przed kwietniowym Cracovia Maratonem. Nie zabrakło tu także triatlonistów i ultramaratończyków. Był wśród nich Jacek Grzędzielski, weteran krakowskich biegów ulicznych.
- Dla biegaczy, którzy szlifowali formę na bieżni w klubach treningowych, to pierwsza w sezonie możliwość sprawdzenia swojej kondycji po zimie. Dla mnie okazało się to miłym zaskoczeniem, bo udało mi się złamać swój życiowy rekord na tym dystansie - powiedział na mecie, meldując się z czasem 1.27.14.

Olbrzymim zaskoczeniem okazał się jednak tegoroczny debiutant, dziennikarz Radia Kraków Marcin Kwaśny, który swój pierwszy półmaraton ukończył z czasem 1.44.03.
- Nadal jestem pod wrażeniem. Myślałem, że biegnę już ze dwie godziny. Kiedy na wyświetlaczu na mecie zobaczyłem swój czas, oszalałem z radości. Tego nie da się z niczym porównać. Teraz już wiem, na czym polega ta biegowa epidemia - cieszył się krakowski radiowiec.

Kiedy na mecie w Krakowie trwała jeszcze giełda wyników, swoje biegowe zmagania z tym samym dystansem kończyła także rozbiegana Warszawa. Oba biegi (Półmaraton Warszawski i Marzanny odbywały się w tym samym czasie) zdołały wyciągnąć z domów w Palmową Niedzielę blisko 12 tys. Polaków. To absolutny frekwencyjny rekord i dowód na to, że bieganie to nasz nowy sport narodowy.

Galeria zdjęć z X Półmaratonu Marzanny.
Przeczytaj również relację z 8. Półmaratonu Warszawskiego.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX