Maratończycy dobiegli do mety. Wygrał mieszkaniec Wisły [ZDJĘCIA]

Silesia Marathon 2013 oficjalnie zakończony. W tym roku zwycięzcą został Jakub Glajcar z Wisły, który 42 km przebiegł w 2 godziny i 35 minut.
28-letni Jakub Glajcar pokonał dystans w czasie 2:35.35 godziny i tym samym pobił zeszłoroczny wynik, który wynosił 2:42 godziny.

- Trzeba wziąć pod uwagę pogodę, która była wręcz wymarzona dla zawodników. Rok temu temperatura była wyższa i biegło się trudniej - wyjaśnia Bohdan Witwicki, dyrektor Silesia Marathon.

Zwycięzca na metę w parku Śląskim wbiegł uśmiechnięty i całkiem zrelaksowany. - W czasie trasy miałem moment załamania, ale pokonałem go - mówi Glajcar, który przez cały maraton utrzymywał się w czołówce. Nadał zabójcze tempo reszcie zawodników. - Śląsk nie jest płaski, ale ja pochodzę z gór, więc dla mnie takie trasy nie są straszne - przyznał.

Drugie miejsce w Silesia Marathon zajął Michał Cenkier z Jarocina z czasem 2:36.52 godziny, a trzeci był Daniel Woch z Częstochowy z czasem 2:38.09. Jak widać, trójka zwycięzców dobiegła w podobnym niemal czasie, ale dla Daniela Wocha udział w tym biegu był maratońskim debiutem - dobiegł, choć po drodze nie obeszło się bez wymiotów.

Ewa Kalarus z Myszkowa była pierwszą kobietą na mecie. Osiągnęła wynik 2:57.24 godzinie i przybiegła jako 23. - Moim celem było nie przekroczyć 3 godzin i udało się! Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa - mówiła Kalarus. Zaraz za nią przybiegła Danuta Piskorowska z Wrocławia i tym samym zajęła drugie miejsce wśród kobiet z czasem 2:59.18 godziny. Trzecia była Patrycja Włodarczyk z Jaworzna, której czas przekroczył 3 godziny - osiągnęła wynik 3:07.27 godz.

W Silesia Marathon 2013 udział wzięło ostatecznie 920 biegaczy z 16 krajów, m.in. USA czy Korei Południowej. 748 osób stanęło na starcie półmaratonu. W tym biegu zwyciężył Łukasz Grajcar z Konopisk, który uzyskał czas 1:11.27. Zawodnicy biorący udział w półmaratonie dołączali się do reszty w połowie biegu, pod Spodkiem.

Wszystkich maratończyków cieszyła pogoda, choć publiczność ukrywała się pod parasolami. Dzięki temu, że było chłodno, łatwiej było biec. Maratończycy na ukończenie biegu mają czas do godziny 15. Przypominamy, że zawodnicy biegli przez trzy miasta: Katowice, Siemianowice Śląskie i Chorzów.