Rekordowy Maraton Warszawski

Od razu sprostuję. Nie chodzi o liczbę uczestników. No, może nie do końca. Chodzi o ''gąsienicę'', czyli liczbę biegaczy powiązanych liną, którzy pokonali trasę stołecznego biegu. Tych w stolicy było aż 51 dzięki czemu pobili rekord Guinnessa.

Polską ''gąsienicą'' dowodził generał. Prawdziwy! - były dowódca Jednostki Specjalnej GROM gen. dywizji Romana Polko. Ze swojego zadania spisał się na medal - podobnie jak cały maratoński ''robaczek''. Osiem pań i 43 panów połączonych liną na pokonanie 42 kilometrów trasy z małym hakiem potrzebowało 6 godzin i 18 minut. Jak poinformował gen. Polko, tylko jedna osoba z zespołu miała na trasie, na 20. kilometrze, poważniejszy kryzys. Po masażu nóg mogła biec dalej.

Dotychczasowy "gąsienicowy'' rekord należał do uczestników tegorocznego maratonu w Londynie. W kwietniu w stolicy Anglii dystans 42 km 195 m pokonały 34 osoby.

''Gąsienica'' była uczestnikiem akcji charytatywnej. Na ulicach stolicy miała zebrać pieniądze na leczenie czteroletniej Nikoli Kabat, chorej na rdzeniowy zanik mięśni. Wprawdzie te znalazły się już przed startem, ale nic straconego. Wręcz przeciwnie - z wybieganych przez ''gąsienicę'' pieniędzy skorzystają inni potrzebujący.