Weekend Polska Biega 2015. "Czasami czułam się, jak ufoludek"

Zofia Wawrzyniak. Chyba nie ma w Polsce biegającej kobiety, która nie zna tego nazwiska. Zosia to jedna z pomysłodawczyń bloga Kobiety Biegają (kobietybiegaja.pl). Wspólnie z Magdą, założycielką bloga, inspiruje do biegania tysiące kobiet! Zobaczcie, jak z Jej perspektywy zmieniło się bieganie w Polsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat.

Był rok 2003, kiedy wróciłam do Polski po kilkuletnim pobycie w Niemczech. Biegania nauczyłam się właśnie w Kolonii. To tam postawiłam pierwsze biegowe kroki i pokonałam pierwsze kilometry. Biegałam wtedy bardzo mało i bardzo rzadko, ale za każdym razem sprawiało mi to wiele radości.

Kiedy przyjechałam do Poznania, postanowiłam kontynuować moje nieśmiałe bieganie. To nie były długie biegi, raptem kilka rund po okolicznym parku. Dzisiaj naprawdę ciężko w to uwierzyć, ale wtedy byłam jedną z niewielu osób tam biegających. Bardzo rzadko mijałam innych biegaczy, a biegających kobiet można było ze świecą szukać... Pamiętam dziwne spojrzenia ludzi siedzących na ławkach. Czasami czułam się jak ufoludek, a pytania „dokąd pani biegnie?” padały bardzo często. Na szczęście nie zniechęciło mnie to i kontynuowałam bieganie, chociaż nadal podkreślam, że było go w moim życiu bardzo niewiele.

Weekend Polska Biega 2015 - JAK DOŁĄCZYĆ?

Już wtedy istniała inicjatywa „Weekend Polska Biega”. Śledzę ją od samego początku. Pamiętam, że wzięłam nawet udział w jednym biegu zorganizowanym w Poznaniu właśnie w ramach akcji. Na początku biegów było mało, ale z roku na rok pojawiało się ich coraz więcej.

Kobiety BiegająKobiety Biegają

Wracając do mojej historii, w pewnym momencie nadszedł u moment na przygodę z pierwszymi zawodami biegowymi. Wstyd się przyznać, ale naprawdę nie umiem sobie przypomnieć, co to był za bieg. Na pewno rok 2010 był dla mnie przełomowy - to wtedy postanowiłam spróbować swoich sił w półmaratonie. Z dzisiejszego punktu widzenia uważam, że nie byłam najlepiej przygotowana, pobiegłam w nieodpowiednim stroju, ale wbiegłam na metę z uśmiechem i odebrałam swój medal za pierwszy półmaraton w życiu. Opanowało mnie tak ogromne szczęście, że postanowiłam jeszcze w tym samym roku przygotować się do maratonu. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Dlatego, że maraton poznański w 2010 roku, a maraton poznański w 2014 to dwie różne imprezy. Różniły się nie tylko pod względem organizacyjnym, ale głównie pod względem liczby uczestników i uczestniczek. Nie zapomnę tego do dziś - każdy, komu mówiłam, że wystartuję w maratonie przecierał oczy z niedowierzania. „Ale jak, ty? Kobieta?”, „Nie wierzę, ty przebiegniesz maraton czyli 42,195 km?” - takie padały pytania, bo dla wielu osób maraton wydawał się czymś niemożliwym, a to wszystko dlatego, że bieganie nie było jeszcze aż tak popularne jak dzisiaj. Faktycznie, podczas mojego maratońskiego debiutu nie startowało wiele kobiet, dlatego byłam na mecie niesamowicie dumna z siebie (dobrze, to akurat się nie zmieniło dzisiaj też jestem zawsze z siebie dumna, kiedy mijam metę ;)).

Z roku na rok przybywało i nadal przybywa zarówno biegów, jak i biegaczy. Ciekawe również, jak ewoluowało moje grono znajomych. Kiedyś prawie nikt nie biegał, nie miałam za bardzo z kim podzielić się moimi doświadczeniami. A dzisiaj? Dzisiaj chyba szybciej wymieniłabym niebiegających znajomych, niż tych zarażonych biegowym szaleństwem. Biegają starsi, młodsi, biegają mężczyźni i kobiety też biegają! Biegamy po lasach, po polach, po asfalcie, po górach czy po osiedlowych uliczkach. Biegamy w zawodach na dystansie kilku kilometrów i biegamy szalone ultramaratony. Dzisiaj ten sam park, w którym dwanaście lat temu biegałam jako jedna z nielicznych stał się poznańskim „central parkiem” - nie ma dnia, ani godziny, w którym nie spotkałabym kogoś biegającego.

BIEGANIE ZMIENIA ŻYCIE - SPOWIEDŹ BIEGACZA

Kilka dni temu miałam przyjemność wystartować po raz drugi w światowym wydarzeniu, jakim jest Wings for Life World Run. W zeszłym roku wystartowało około 1000 osób, w tym prawie trzy razy więcej. W poznańskim półmaratonie pobiegło w tym roku ponad 2000 kobiet, jeszcze kilka lat temu wydawało się to niemożliwe. Te przykłady - a mogłabym tak jeszcze sporo wyliczać - pokazują, że naprawdę Polska JUŻ Biega i mam nadzieję, że trend ten utrzyma się przez przynajmniej kolejne dziesięć lat.