Biegnie, żeby jego syn mógł biegać. "Nigdy nie zabraknie mi motywacji" [ROZMOWA]

Czasami słyszymy od niego różne pytania. Momentami zwalają z nóg, odbierają głos. Trudno jest wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie ma dwóch normalnych stóp, tylko musi używać protezy - mówi Damian Orzechowski, autor bloga Naszmaraton.pl i organizator biegu ?Piątka dla Bartka?.

Damian Bąbol: 12. Weekend Polska Biega zaplanowaliśmy na 20-22 maja. Znowu możemy na ciebie liczyć?

Damian Orzechowski: Pobiegnę z wami po raz czwarty. Chętnie przyłączę się do akcji, organizując charytatywną imprezę w Kielcach "Piątka dla Bartka" na dystansie 5 km.

Bartek to twój syn.

- Ma pięć lat. Urodził się bez lewej stopy. To był szok, chwilowa tragedia. Teraz z żoną zupełnie inaczej do tego podchodzimy. Wiemy, że nasze dziecko jest zdrowe i tak naprawdę w pełni sprawne. Staramy się i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nigdy nie zabrakło pieniędzy na jego protezy, których będzie potrzebował przez całe życie.

Biegniesz, żeby Bartek mógł biegać.

- Kiedy Bartek się urodził, pochłaniał całą naszą energię. Niestety, trochę się zapuściłem i przybyło mi parę zbędnych kilogramów. Wziąłem sprawy w swoje nogi i zacząłem biegać. Przy okazji poznałem wiele wspaniałych osób. Biegacze są niezwykłymi, bardzo pomocnymi ludźmi. Postanowiłem zorganizować akcję z przewodnim hasłem "Biegnę, żeby Bartek mógł biegać". Zależało mi na promocji, więc dołączyłem do majowego Weekendu Polska Biega. Pamiętam, że bardzo ciepło zareagowaliście na to zgłoszenie. W efekcie w pierwszej edycji wystartowało 400 osób. W kolejnej stawiło się blisko 700, a w ostatnim biegu wystartowało ponad 1000 osób. Zebrane pieniądze idą na konto fundacji. Minimalna opłata startowa wynosi 10 zł. Biegają z nami gwiazdy, m.in. Bogdan Wenta i aktor Marcin Dorociński. W promowaniu bardzo pomaga mi Paweł Jańczyk, rzecznik prasowy Korony Kielce. Jest też wiele innych przychylnych osób, od których bije pozytywna energia. To nas nakręca do dalszego działania i dzięki temu motywacji mi nigdy nie zabraknie. Teraz razem z grupą przyjaciół przygotowujemy się do kolejnej edycji.

Marzeniem Damiana Orzechowskiego jest przebiegnięcie maratonu ze swoim synem Marzeniem Damiana Orzechowskiego jest przebiegnięcie maratonu ze swoim synem

Jakim dzieckiem jest Bartek?

- Świetnie sobie radzi, jest bardzo aktywny. Choć teraz jest smutny. Z powodu choroby nie wychodzi na zewnątrz, więc musi się zadowolić tylko bieganiem z pokoju do pokoju. Śmieję się, że jest dzieckiem zawodów sportowych, bo od pierwszego roku życia jeździ z nami na różne biegi. W całej Polsce ma wielu wujków i ciotek. Jest rozpoznawalny, taki mały celebryta zrobił się z niego.

Ale "sodówka" mu nie grozi?

- ( śmiech ) Nie, spokojnie. Wychowujemy go na normalnego dzieciaka. Bardzo się cieszymy, że jest otwarty i garnie się do sportu. Kiedy jedzie z nami na zawody i nie ma biegu dla dzieci, to jest załamany. Tak było ostatnio w Kielcach podczas Biegu Żołnierzy Wyklętych, w którym zabrakło rywalizacji dla najmłodszych. Był foch.

Bartek zaakceptował to, że nie ma stopy?

- Czasami słyszymy od niego różne pytania. Momentami zwalają z nóg, odbierają głos. Trudno jest wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie ma dwóch normalnych stóp, tylko musi używać protezy. On to zaakceptował. Nie zna innego stanu. Dzieci w przedszkolu jednak różnie reagują. Dziwią się, czasem dogryzają. Zadają trudne pytania, które go dotykają. Przychodzi z nimi do domu.

To nie jest tak, że zawsze jest u nas super i kolorowo, tak jak chcemy to pokazywać. Czasami przychodzą ciężkie chwile, kiedy trzeba mu wyjaśnić, że nigdy nie będzie miał jednej stopy i musi się z tym pogodzić. Są też chwile, kiedy narzeka na bóle w lewej nodze. Rzadko mówimy lub piszemy o takich sytuacjach, bo chyba też nie o to w tym chodzi. Staramy się pokazywać bardziej dobrą stronę, że można żyć normalnie i też cieszyć się życiem, mając dziecko, które teoretycznie jest niepełnosprawne.

Chciałbyś, żeby Bartek został sportowcem?

- Na razie chce być kucharzem, ewentualnie - jak to ostatnio ujął - gotującym lekarzem ( śmiech ). Lubi gotować. Nie wiem, kim będzie, jak dorośnie, ale na pewno chciałbym, żeby był aktywny. Byłoby super, gdyby tak jak ja lubił biegać. Do tej pory przebiegłem sześć maratonów, ale planuję kiedyś pokonać ten dystans razem z Bartkiem. Liczę, że za jakieś 15 lat to nam się uda. Mam nadzieję, że będę na siłach, a on w odpowiedniej formie, i uda mi się spełnić jedno z moich największych marzeń.

Bartek zawsze ci kibicuje przy trasie?

- Razem z mamą dopinguje mnie niemal na każdych zawodach. Zabrakło go tylko na maratonie w Dębnie. To kawał drogi, więc wolałem, żeby został w domu.

Zdobyłeś najwięcej głosów w plebiscycie na Anioła Biegania. Zorganizował go na Facebooku nasz portal PolskaBiega.pl. Celem było pokazanie historii biegaczy, którzy organizują inicjatywy charytatywne. To dla ciebie ważne wyróżnienie?

- To była bardzo miła nagroda, ale nie czuję się kimś wyjątkowym. Mnóstwo osób polubiło naszą akcję i ogromnie wszystkim za to dziękuję. Staram się jednak być sobą i pokornie podchodzę do tych wszystkich pochwał. Bo tak naprawdę to ludzie z całej Polski pomagają nam w tworzeniu tej akcji. Gdyby nas nie wspierali, nie kupowali koszulek z hasłem: "Biegnę, żeby Bartek mógł biegać", to nie osiągnęlibyśmy takiego sukcesu. Biegacze widzą, że zbieramy na szczytny cel, i nam zaufali. Widzą też, że nie wydajemy pieniędzy na głupoty ani nie wykorzystujemy historii dziecka dla sławy. Cieszymy się z dotychczasowego wsparcia, choć zdajemy sobie sprawę, że ta pomoc z czasem będzie mniejsza. Bartek jest coraz starszy i tak to już chyba działa, że największe emocje wzbudzają najmłodsze dzieci, które potrzebują wsparcia finansowego.

Rozmawiał Damian Bąbol

12. Weekend Polska Biega

To już kolejny rok wielkiego biegowego święta! Finał akcji zaplanowaliśmy na 20-22 maja.

W tych dniach będzie się działo najwięcej, ale imprezy w ramach w Weekendu mogą się odbywać przez cały maj, a także na początku czerwca, tak jak Piątka dla Bartka (5.06.2016).

W zeszłym roku w ramach akcji odbyło się prawie 500 biegów, w których wystartowało ponad 107 tysięcy osób. Wierzymy, że w tym roku będzie nas jeszcze więcej!

Hasło tegorocznej edycji to "Bieganie. To u nas rodzinne". Chcemy pokazać, że bieganie może łączyć pokolenia. Biegać może każdy, niezależnie od wieku i fajnie jest czasami pobiegać razem, rodzinnie.

Pamiętajcie, że każdy może zorganizować bieg w ramach Weekendu Polska Biega. Nie musi być to wcale impreza na kilkadziesiąt osób, wystarczy kameralne biegowe spotkanie. Aby zarejestrować bieg - trwa to zaledwie parę minut! - wystarczy wejść w panel dla organizatorów, który znajduje się na www.polskabiega.pl . Tam też znajdziecie mapę biegów, poradnik dla organizatorów oraz regulamin.

W każdej sprawie można kontaktować się z redakcją serwisu PolskaBiega.pl pod adresem polskabiega@agora.pl. Czekamy też na Wasze rodzinne biegowe historie. Najciekawsze opublikujemy na PolskaBiega.pl.