Wyłącz komputer, pobiegnij z nami

Kiedyś na Maraton Pokoju w Warszawie przyszło 2000 ludzi. A w Berlinie - 86 osób. A teraz? W Poznaniu niedawno padł rekord - 2400 ludzi; w Berlinie - 40 tys.
Rozmowa z Kazimierzem Kordzińskim*

Olga Trojak: Po co Pan biega? Z nudów, bo się Pan odchudza, dla kondycji?

Kazimierz Kordziński: Bo lubię. Zacząłem w 1997 roku. Wcześniej grałem amatorsko trochę w piłkę nożną, a później poszedłem do wojska. Na 30 lat. Pracę miałem siedzącą, jak skończyłem, zacząłem rozrywkowo biegać. I mnie wciągnęło. Także towarzysko. Z kolegami z tras maratońskich biegamy, potem siedzimy, pijemy piwko i gadamy: ktoś gdzieś biegał, warto jechać, bo fajnie było.

Ale bieganie po ulicy to u nas ciągle obciach. Jak zachęcić Polaków do biegania?

- Ciężko z tym. Najpierw szkoły powinny zachęcać dzieci. Nie na przymus, jakąś fajną trasą. Na razie nauczyciel mówi dzieciom, że jak pójdą pobiegać, to dostaną dobrą ocenę. Tragedia. Z własnej woli ludziom się nie chce. Lepiej siąść przed telewizorem. Młodzieży też się nie chce. Mają komputery, wolą iść porozrabiać, poniszczyć ławki, powywracać kosze, po lasach jeździć. Biegam po lasach i widzę te rozjeżdżone dukty, taka moda się zrobiła. Telewizja też powinna zachęcać. Kiedyś - przed albo po "Teleranku" - był program "Bieg po zdrowie" Tomasza Hopfera, kiedyś znakomitego biegacza na 400 m. W Parzymiechach jest nawet bieg jego imienia. On to potrafił ludzi zachęcić! Dzięki niemu na Maraton Pokoju w Warszawie przyszło 2000 ludzi. A w Berlinie - 86 osób. A teraz? W Poznaniu niedawno padł rekord - 2400 ludzi; w Berlinie - 40 tys.!

"Polska biega" już za 10 dni. Jak się ekspresowo przygotować?

- Różne są metody: spacery, krótkie biegi. Kiedy córka uczyła się biegać z koleżanką, na bieżni robiły jedno okrążenie biegiem, drugie spacerem. I tak tydzień. A potem nasilenie - dwa okrążenia bieg, jedno spacer. Na początku poboli, robią się zakwasy, ale potem można biegać. Niekoniecznie na bieżni, można w terenie. Bo w tych biegach nie o zwycięstwo przecież chodzi. Można przyjść w ładne miejsce, trochę się przebiec, bo to nie są długie trasy, trochę przejść. To atrakcja dla całych rodzin.

* Ma 50 lat, biega od 11 lat. Zaliczył 378 biegów, w tym 52 maratony. Jest członkiem WKB Meta Lubliniec. Zachęca, by 17 i 18 maja wziąć udział w akcji "Gazety" "Polska biega". W zeszłym roku w Biegu Jesieni wystartowało ponad 60 tys. osób w 411 miejscowościach. Czas poprawić ten wynik!