Bawić się na całego...

Samym bieganiem człowiek daleko nie zajedzie - trzeba jeszcze ćwiczyć mięśnie, ich siłę, gibkość, poprawiać swoją równowagę... Zwykle nie chce nam się tego robić, bo jest nudne i zajmuje sporo czasu, a nie wygląda ładnie w dzienniczku treningowym. Ale kiedy oglądam filmy takie jak ten - wiem, że nie o to chodzi żeby móc wpisać do dzienniczka spory kilometraż i dobre tempa. Chodzi o to, żeby się bawić - a wariując w terenie, wspinając się na drzewa, skacząc ze skarp, zjeżdżając ślizgiem po zboczu - fundujemy sobie piękny i kompletny trening. Zobaczcie jak robi to zwycięzca Ultra-Trail du Mont-Blanc Kilian Jornet i zainspirujcie się. Bawić się może każdy.

Powiecie,  że w Polsce tak się nie da? Da się - spróbujcie tego w górach albo pojedźcie pobiegać w wąwozach lessowych na Roztoczu, Ponidziu albo w okolicach Kazimierza Dolnego. Takie bieganie to czysta, niezmącona radość...

Dołącz do nas na Facebooku.