Bear Grylls: sztuka przetrwania - sztuka biegania

Znacie go? Jeśli macie Discovery - musicie go znać. Nie każdy lubi jego bezpośredni styl, show, które robi ze sztuki przetrwania, ale jest faktem, że jego filmy wywołują rozbawienie i podziw. A my biegacze mamy prawo lubić go za coś jeszcze - jest jednym z nas.

Naprawdę nazywa się Edward Michael Grylls. Przez 3 lata służył w brytyjskich siłach specjalnych. Jeśli zdarza Wam się oglądać Discovery Channel - prawdopodobnie wpadliście na niego przypadkiem i zatrzymaliście przez chwilę oko na jego walce z gigantycznym sumem nanizanym aż po łokieć na jego rękę, albo widzieliście jego goły tyłek gdy przeprawiał się przez syberyjską rzekę. Ma chłopak fantazję! Program nazywa się Man vs Wild - w wolnym tłumaczeniu - Człowiek kontra Dzicz. Bear nie byłby sobą gdyby w którym odcinku nie pokazał chociaż kawałka golizny albo nie nasiusiał sobie na coś, chcąc zdezynfekować lub uśmierzyć ból po jakimś nietypowym oparzeniu. Ubija rozmaite zwierzaki, robi z nich hamaki, worki, kryje się w nich przed burzą piaskową. Wszystko zorganizowane jest w postaci prawdziwego, surwiwalowego show i tak należy to traktować - chociaż nierzadko rzeczy, które proponuje są całkiem rozsądne.
Grylls ma na swoim koncie wejście na Mount Everest (zdobył go mając 23 lata jako najmłodszy Brytyjczyk), rekord Guinessa w najdłuższym lataniu w tunelu aerodynamicznym - 1 godz. 37 min. (23 lipca 2008), przemierzenie zamarzniętego Morza Arktycznego (17 września 2009), jako pierwszy przeleciał motolotnią nad Mount Everestem, na wysokości niemal 8 tys. m, ubrany we frak, zjadł trzydaniowy obiad przy stoliku zamocowanym do kosza balonu, z którego następnie wyskoczył...

Grylls jest przy okazji biegaczem. I to nas cieszy.

Dołącz do nas na Facebooku.