Jesienne szaleństwo rozpoczęte. Cała Polska biega, od zawodów na 5 km do maratonu!

Inauguracja jesiennego okresu biegowego już za nami. W ostatni weekend tysiące zawodników wystartowało w wielu zawodach w całym kraju, z 31. Wrocław Maratonem na czele. A to dopiero początek!

W stolicy Dolnego Śląska wystartowało ponad 3 tys. zawodników. Padający deszcz i niezbyt łatwa trasa z pewnością nie ułatwiała zadania w biciu rekordów życiowych. Mimo trudnych warunków wrocławski bieg na dystansie 42,195 km miał kilku swoich bohaterów. Zwyciężył Kenijczyk Phalex Katembu z czasem 2 godziny 18 minut i 53 sekundy. Obok niego na podium stanęli - jego rodak Elisha Meli (2:20:01) i trzeci Etiopczyk Mohammed Temam (2:27:42). Najszybszy z Polaków Krzysztof Bartkiewicz zajął piąte miejsce (2:33:00).

Na uwagę zasłużył także Jan Morawiec, najstarszy uczestnik 31. Wrocław Maraton. 80-letni łodzianin, który w październiku wystartuje w mistrzostwach świata weteranów w brazylijskim Porto Alegre, dobiegł do mety z czasem (4:02:25). - Jak się czuję? Świetnie. Tylko wie pan, po biegu bateria jest trochę rozładowana. Najważniejsze, że nie ma kontuzji. Wynik też jest niezły, nieco gorszy od mojego rekordu życiowego. Ale mogło być lepiej, tylko za dużo tego deszczu było... - mówił na drugi dzień po maratonie.

Z kolei w Krakowie odbył się Kraków Business Run. Wystartowało 2200 biegaczy ze 180 firm. Przy okazji uczestnicy zebrali ponad 6 tys. zł, za które zostaną zakupione protezy nóg dla Agnieszki Harasim, podopiecznej Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty. W sztafecie 5 x 3,9 km najszybsza okazała się drużyna Uniwersytetu Pedagogicznego, która uzyskała łączny czas 1:07:23. Drugie miejsce zajął zespół Bieganie.pl (1:08:28), a trzecie Sky is not a limit (1:09:52).

Biegowo - choć bardzo nietypowo - było także w Warszawie, gdzie po raz pierwszy można było wziąć udział w imprezie Color Fun. Zawodnicy - w rekreacyjnym tempie - mieli do pokonania dystans 5 km, a na trasie byli osypywani kolorowym proszkiem. Podobne zawody odbywają się w Indiach. Impreza zgromadziła kilka tysięcy osób. Organizatorzy planują, aby w przyszłym roku zorganizować podobne show w innych polskich miastach.

To dopiero początek jesiennych zawodów w całym kraju, w których nie tylko można się dobrze bawić, rozpocząć przygodę z bieganiem, ale przy okazji się pościgać i powalczyć o nowe rekordy życiowe. Wciąż można przebierać we wrześniowych zawodach, organizowanych w małych miejscowościach i największych polskich miastach.

W najbliższą niedzielę dla zwolenników rywalizowania na krótszych dystansach, ciekawie zapowiada się bieg w Kleszczowie (w województwie łódzkim) na 5 km. Płaska i szybka trasa posiada atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Zapisy przyjmowane są na głównej stronie imprezy. W Szczecinie - także 22 września - będzie można spróbować swoich sił w biegu... górskim na dystansie 8,611 km. Do tej pory zgłosiło się prawie 500 osób. Wciąż można się rejestrować.

Biegaczy do siebie zaprasza też Białystok. W niedzielę zaplanowano tam 3 Bieg Uliczny na 5 i 10 km. Więcej szczegółów o imprezie można znaleźć TUTAJ.

We wrześniu głównym wydarzeniem biegowym będzie jednak 35. PZU Maraton Warszawski, który rozpocznie się za nieco ponad tydzień. W stolicy ma pobiec ponad 10 tys. osób!

Więcej o imprezach biegowych w październiku i listopadzie już wkrótce.