Rusz się z kanapy

Bieganie odwadnia organizm i przyspiesza spalanie tłuszczu, poprawiając jednocześnie krążenie w komórkach dotkniętych cellulitem. Pobudza również cyrkulację limfy w naczyniach limfatycznych. W efekcie regularne bieganie zmniejsza problem cellulitu, a nawet całkowicie go likwiduje. Fizjoterapeutka i biegaczka Ewa Witek-Piotrowska opowiada o prawdach i mitach dotyczących biegania

a

Biegając na czczo, szybciej chudniemy: Fałsz

Spalanie tłuszczu zaczyna się po 45 minutach od rozpoczęcia treningu. Wcześniej spalamy glikogen z wątroby i mięśni. Do spalania kwasów tłuszczowych potrzebne są węglowodany jako katalizator. To tak jak w grilu - bez podpałki nie da rady. Dlatego biegnąc z pustym żołądkiem, męczysz i zużywasz swoje ciało zamiast je budować. W efekcie pojawi się osłabienie, które wymusi skrócenie treningu.
Najlepiej zjeść niewielkie lekko strawne śniadanie na jedną-dwie godziny przed treningiem. To może być banan, bułka, musli, a do tego jogurt czy sok. Jeśli twoim celem jest odchudzanie, wypij kawę - kofeina wspomaga spalanie tłuszczu.

Bieganie a odchudzanie. Jak biegać, żeby schudnąć?

Bieganie likwiduje cellulit: Prawda

Cellulit dotyczy niemal wyłącznie kobiet. To obrzęk tkanki łącznej, czyli podskórnej tkanki tłuszczowej. Pojawia się w wyniku gromadzenia się substancji toksycznych w komórkach. Zdarza się, że cellulit nie znika nawet po restrykcyjnych dietach, bo wywołuje go nie nadmiar tłuszczu, ale nadmiar wody w komórkach.
Bieganie odwadnia organizm i przyspiesza spalanie tłuszczu, poprawiając jednocześnie krążenie w komórkach dotkniętych cellulitem. Pobudza również cyrkulację limfy w naczyniach limfatycznych. W efekcie regularne bieganie zmniejsza problem cellulitu, a nawet całkowicie go likwiduje. Warto wiedzieć, że korzystny wpływ na zwalczanie cellulitu mają tylko sporty aerobowe, czyli takie, w których spory wysiłek trwa długo i bez przerwy, ale nie powoduje on nadmiernego wzrostu tętna - biegnąc czy jadąc na rowerze, możesz np. dość swobodnie rozmawiać.

Bieganie to narzędzie emancypacji kobiet: Prawda

Widzę to po sobie i swoich pacjentkach. Bieganie staje się wyrazem naszej niezależności, tworzymy własną, nienaruszalną przestrzeń. Sprowadzone do kilku funkcji - praca, dziecko, dom - dzięki bieganiu realizujemy swoją pasję, nowe marzenia i robimy coś dla siebie. Poza tym musimy się wyrwać z kieratu, i nasza rodzina uczy się to szanować. Każdy człowiek potrzebuje w ciągu dnia chociaż chwili sam na sam. Kobiety, które pracują, prowadzą dom i wychowują dzieci, często są tego podstawowego prawa pozbawione. Czasem muszą walczyć z mężami o prawo do tej godziny dla siebie. Ale - to także wynika z moich obserwacji - większość partnerów, nawet początkowo odnoszących się sceptycznie do naszej pasji, zmienia zdanie, kiedy widzi efekty. I wcale nie myślę tu o lepszej figurze. Kobiety, które regularnie biegają są szczęśliwsze, bardziej otwarte, wyluzowane i zadowolone z siebie.

Biegające kobiety rzadziej narażają się na kontuzje niż biegający mężczyźni: Prawda

Kobiety rzadziej mają kontuzje niż mężczyźni. Przede wszystkim dlatego, że biegają rozsądniej, bardziej rekreacyjnie, traktują sport jak hobby, przyjemność, a nie kolejne pole rywalizacji. Mężczyźni ''żyłują'', przywiązują większą wagę do wyników, lubią się ścigać. Mówiąc krótko - kobiety mają więcej rozsądku. Poza tym mamy też ''lepsze'' tkanki. Kobiety są nadmobilne, rzadziej dochodzi u nas do zerwań, nasze mięśnie i wiązadła są bardziej elastyczne, stawy - luźniejsze. Najczęstszą kontuzją u kobiet jest uraz stawu kolanowego. Mamy szerszą niż mężczyźni miednicę, stąd często koślawią nam się stopy i kolana, oś ciała nie jest prawidłowa i dochodzi do kontuzji przeciążeniowych. Jak tego uniknąć? Musimy pamiętać, że bieganie nie powinno być jedyną formą rozwoju fizycznego. Ważne są ćwiczenia ogólnorozwojowe, wzmacniające odcinek lędźwiowy - mięśnie pleców, brzucha, dna miednicy. Wystarczy kupić sobie piłkę, poduszkę równoważną i ćwiczyć kilkanaście minut trzy razy w tygodniu.
W mniejszym stopniu dotyczy to mężczyzn. Ich kontuzje to często skutek tego, że zapominają o ćwiczeniach rozciągających po treningu. A potrzebują rozciągania bardziej niż my, bo zwykle mają ogromną masę mięśniową.

Czytaj: 6 prostych kroków do... kontuzji. Jak jej uniknąć?

Bieganie podczas miesiączki zwiększa krwawienie: Fałsz

Tego typu teorie pamiętam z czasów szkolnych, kiedy każda dziewczynka mogła raz w miesiącu nie ćwiczyć na WF-ie z powodu ''niedyspozycji''. Badania pokazują coś wręcz przeciwnego. Nie dość, że bieganie czy uprawianie innych sportów aerobowych nie ma bezpośredniego wpływu na ilość traconej krwi, to jeszcze wydolność organizmu podczas miesiączki i kilka dni po niej jest wyższa. Spada w drugiej fazie cyklu, zaś najniższa jest tuż przed miesiączką - organizm odkłada wtedy dużo wody i buzują hormony.

Bieganie zmniejsza objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego: Prawda

Zespół napięcia przedmiesiączkowego objawia się w postaci zarówno fizycznych dolegliwości, takich jak ból głowy, pleców, piersi, wzrost wagi spowodowany zatrzymaniem wody w organizmie, jak i napięcia psychicznego. Bieganie powinno pomóc - działają endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia. Uwalniają się w organizmie już po 15 minutach treningu. Po półgodzinie poczujesz się lepiej, napięcie psychiczne zniknie. Taki stan utrzymuje się przez kilka godzin. Bieganie pomaga też pozbyć się nagromadzonej w organizmie wody. Jedynym przeciwwskazaniem jest tu nadwrażliwość piersi; niektóre kobiety przed miesiączką odczuwają ból podczas intensywnego ruchu. Jeśli nadwrażliwość jest niewielka, można się jej pozbyć, zakładając specjalistyczny sportowy stanik.

Bieganie bez specjalistycznego sportowego stanika naraża piersi na zwiotczenie?: Prawda

W trakcie biegu przy każdym kroku piersi unoszą się o 9 cm. Kilometr biegu to dystans 84 metrów dla twoich piersi. Warto o nie zadbać w tym czasie. Sportowe staniki są z reguły trochę bardziej ciasne niż standardowe, aby lepiej trzymały piersi. W trakcie biegu dają więc większy komfort, bo piersi nie skaczą, ale też zapewniają ich lepszy wygląd po biegu, są po prostu mniej obwisłe. Ja dzięki sportowemu stanikowi zaczęłam biegać już 9 dni po porodzie, choć karmiłam piersią.

Czytaj: Biustonosze sportowe [TEST]

Bieganie w ciąży może zagrozić zdrowiu dziecka: Fałsz

Jeśli przebieg ciąży nie budzi zastrzeżeń lekarzy, a biegałaś przed ciążą - nie ma przeciwwskazań. Badania pokazały, że aktywność fizyczna zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę, żylaki, nadciśnienie, a także hemoroidy. Bieganie wzmacnia mięśnie kręgosłupa, co pomaga w zachowaniu prawidłowej postawy ciała podczas ciąży.  
Ale zachowaj rozsądek - treningi muszą być lżejsze, unikaj zadyszki, staraj się wybierać trasy na miękkim, gładkim podłożu. I koniecznie powiedz o bieganiu lekarzowi prowadzącemu twoją ciążę - może warto zrobić jedno badanie USG więcej, aby skontrolować wagę dziecka.

Czytaj: Polskie biegaczki o bieganiu w ciąży

Kobiety będą w przyszłości osiągały takie same wyniki jak mężczyźni: Fałsz

Kobiety mają mniejszą wytrzymałość i wydolność. Na pewno nie wyśrubowałyśmy jeszcze wyników tak jak mężczyźni - biegaczki znacznie częściej biją dziś rekordy niż biegacze. Mężczyźni osiągnęli już w bieganiu prawie wszystko. My na pewno możemy jeszcze wiele zrobić, ale nie ma się co oszukiwać - budowa ciała, warunki fizyczne nigdy nie pozwolą nam na dorównanie w szybkości i wytrzymałości facetom. Nie wiem, czy to komuś przeszkadza. Nie powinno, bijemy ich w innych rzeczach.

Z Ewą Witek-Piotrowską rozmawiała Magdalena Żakowska

Dołącz do nas na Facebooku