Jeden człowiek i trzy mądre małpy [RECENZJA]

Jeśli ktoś sądzi, że ważąc 3-cyfrową liczbę kilogramów i pracując od rana do nocy człowiek nie ma już szans na cieszenie się sportem, to jest w grubym błędzie. Nie tylko może mieć z niego dziką przyjemność, ale również osiągać świetne wyniki. Trzeba się odważyć. Najlepszym dowodem na to jest historia Łukasza Grassa. Własną przemianę w triathlonistę opisuje w swojej pierwszej książce "Trzy mądre małpy".

Książkę okrzyknięto triathlonową odpowiedzią na ”O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” Murakamiego. Coś w tym faktycznie jest, bo tak jak książka Murakamiego nie jest o bieganiu, tak "Trzy mądre małpy" nie są o triathlonie. Nie tylko. To przede wszystkim opowieść o przemianie Grassa. Ze sfrustrowanego nadwagą i pracą dziennikarza newsowego w triathlonistę.

Grass dużo miejsca poświęca motywom, dla których zaczął trenować. Dusznemu klimatowi redakcji newsowej, gdzie grzązł w tematach o „małej Madzi” i kolejnych wypadkach drogowych. Nie chciał dłużej godzić się na miałkość przekazywanych treści i frustrować brakiem wpływu na to, co robi. Sport okazał się sposobem na odzyskiwanie kontroli nad życiem. Fizycznie - nad swoim ciałem, ale także psychiką. Grass został triathlonistą. Dziś można powiedzieć, że niemal profesjonalistą. Założył portal AkademiaTriathlonu.pl i zaraża wiedzą i entuzjazmem do sportu.

Moim zdaniem książka nie jest arcydziełem literackim, choć czyta się świetnie. Rażą mnie dość „siermiężne” czasami porównania, jak choćby to, że pojęcie „Ironman” jest nieprzetłumaczalne na żaden inny język - zupełnie jak...  bigos. W przekładzie oba słowa tracą melodię i znaczenie.
Trzeba Grassowi jednak przyznać, że życie, trening i zmaganie się z codziennością sportowca-amatora opisuje bardzo uczciwie. Są blaski, są cienie. Jest satysfakcja z treningów i postępów. Jest adrenalina i piękno sportowej walki. Ale jest też chroniczny brak czasu dla rodziny, wyrzuty sumienia i zgryźliwe uwagi kolegów z pracy.

W książce mało znajdziemy informacji o samym treningu. Grass nie zdradza tajemnicy przygotowań do kolejnych imprez. Więcej dowiemy się o zmaganiach podczas trwania zawodów i psychice sportowca. Poznajemy też nazwiska osób najbardziej zasłużonych dla Polskiego triathlonu.

„Trzy mądre małpy” otwierają oczy, jak bardzo sport może zmienić życie - na lepsze. Trening trzyma człowieka w formie fizycznej i mentalnej. Porządkuje dzień, tydzień, miesiące - życie. Porządkuje priorytety. Między innymi dlatego, że sport jest też wielkim pożeraczem czasu. Jeśli więc tego czasu, który nam pozostanie między treningami nie poświęcimy najbliższym, to w ogóle go dla nich nie będziemy mieć. Grass często wraca do tej myśli, jak również do poczucia pewnego rodzaju samotności. Chyba każdy, kto choć raz zaangażował się w regularne trenowanie, poczuł to specyficzne odosobnienie. Jesteś sam z własnymi słabościami i pragnieniami.

Metafory "trzech małp" Wam nie zdradzę - sami przeczytajcie. My Wam to tylko możemy ułatwić, bo mamy dla Was trzy książki Łukasza Grassa do wygrania w konkursie na Facebooku! Zapraszamy!