Tomasz Lis i 47 tysięcy biegaczy w Nowym Jorku

W minioną niedzielę, 6 listopada "stolica świata" - Nowy Jork zaroiła się od maratończyków. Na ulice wybiegło niemal 50 tysięcy ludzi, a wśród nich dziennikarz Tomasz Lis. Ta najludniejsza aglomeracja świata już po raz 42 gościła maratończyków. Pierwszym, który przeciął linię mety był Kenijczyk Geoffrey Mutai, ustanawiając jednocześnie nowy rekord trasy - 2:05:06.

Mutai o ponad dwie minuty poprawił niepobity od dziesięciu lat rekord trasy, który w 2001 roku ustanowił Etiopczyk Tesfave Jifara. Nowojorska trasa jest ponoć niezwykle wymagająca, tym bardziej wynik zwycięzcy wprawił wszystkich w osłupienie (eksperci spodziewali się, że wybitnie wyśrubowanym czasem będzie już 2:06). Również triumf
Etiopki Firehiwot Dado był sporym zaskoczeniem - wszystkie oczy zwrócone były na faworytkę biegu - Mary Keitany, która po znakomitym początku znacznie osłabła w drugiej części dystansu i musiała zadowolić się trzecim miejscem.

Pobity został również rekord frekwencji - aż 47 tysięcy biegaczy zmierzyło się z królewskim dystansem! Wśród nich był dziennikarz, autor programu publicystycznego, redaktor naczelny tygodnika WPROST - Tomasz Lis. Jego śmiałym planem było zmierzenie się z wynikiem 3:40, albo ustanowienie nowej życiówki. Chociaż pierwsze założenie się nie powiodło, to wynik 3:47:01 pozwolił mu na rozprawienie się z życiówką o niemal minutę (jego poprzedni najlepszy czas to 3:47:56).

Tomasz Lis maratony zaczął biegać trzy lata temu (startował m.in. w Warszawie, Paryżu, Sztokholmie, Atenach, Berlinie, Tokio i Genewie). Ten bieg Lis traktuje jako zwieńczenie pewnego etapu w swoim życiu - od przyszłego roku czekają na niego nowe, biegowe wyzwania - ponoć na większą skalę. Na razie - nie zdradził co szykuje...

Przeczytaj również:
Tomasz Lis pobiegnie w maratonie w Nowym Jorku
oraz więcej na temat biegania Tomasza Lisa w artykule: Dość dziadzienia!

Dołącz do nas na Facebooku.