Niepełnosprawni - pełnowartościowi sportowcy

Gazeta.pl > polskabiega >  biegacze
Marta Szewczuk
24.11.2011 05:37
Oscar Pistorius

Oscar Pistorius (Fot. JASON LEE REUTERS)

Jedynym naprawdę niezbędnym sprzętem, jakiego potrzebuje biegacz, żeby robić wyniki, są jego nogi. Widzieliśmy już nie raz, że nawet buty nie są wyposażeniem obowiązkowym. W świecie biegania nie ma wątpliwości - nogi są najważniejsze. Na pewno?

W 1976 roku w Allentown w Pensylwanii rodzi się Aimee Mullins. Spośród innych dzieci zacznie się wyróżniać dopiero (albo już) w drugim roku swojego życia. Wtedy właśnie lekarze podejmują decyzję o amputacji kończyn małej dziewczynki - jest to konieczne ze względu na wrodzoną wadę. Odtąd ciało Aimee kończyć się będzie poniżej kolan. Dalej nie będzie już nic.

Tomasz Sahaj w swoim raporcie "Niepełnosprawni i niepełnosprawność w mediach: filmy, seriale, Internet" pisze: Niejeden człowiek niepełnosprawny jest znacznie silniejszy i sprawniejszy fizycznie, a przy tym i bardziej zmotywowany do działania, niż osoba w pełni sprawna. Może dzięki temu Aimee Mullins - tak samo jak mnóstwo innych beznogich ludzi na całym świecie - czerpie dziś radość z biegania i nigdy sobie nie odpuszcza. Przy okazji warto wspomnieć, że jest również przepiękną modelką.

W bieganiu najważniejsze są nogi. To absolutna prawda i podejrzewam, że co najmniej przez najbliższe kilkadziesiąt lat się to nie zmieni. Bo niby czemu miałoby się zmienić? Spytacie - no dobrze, a gość z protezami robiący rozgrzewkę na tartanie? A ludzie na handbike'ach na Biegu Niepodległości w Warszawie? Nic się nie zmienia. Nogi są najważniejsze. Tylko w tym przypadku ich nogi to protezy czy handbike. Proste.

09.05.2010 . OLSZTYN . BIEG

Pierwsze w historii Igrzyska Paraolimpijskie odbyły się w 1960 roku, choć wtedy nie miały nic wspólnego z Igrzyskami sprawnych. Dopiero po 28 latach (!) w Seulu niepełnosprawni zawodnicy zaczęli rywalizować o medale na tych samych obiektach, co osoby pełnosprawne. Na ostatnie Igrzyska Paraolimpijskie (Pekin, 2008 r.) kwalifikację uzyskało 1035 zawodników (710 mężczyzn i 325 kobiet). Wśród dyscyplin lekkoatletycznych znalazło się 9 biegowych dla mężczyzn i 8 dla kobiet. Od wyścigu na 100 m po maraton i sztafety. Zawodnicy poruszali się na protezach, na wózkach, na handbike'ach. Zdobywali medale i stawali na podium.

Dziś w niemal każdych ważniejszych miejskich zawodach ulicznych biorą udział osoby niepełnosprawne ruchowo. Mają własne biegowe "nogi", które przez to, że pisane są w cudzysłowie, stawiają ich w innej kategorii. Kategoria "niepełnosprawny" stoi jednak na tej samej półce, co "kiepsko trenujący", "niewystarczająco zmotywowany", "bez woli walki" i podobne. Wszyscy, którzy zaliczają się do tych kategorii, podczas biegu mają podobną odległość do Kenijczyka stojącego już na mecie. Jednak każdy biegnie po swoje zwycięstwo. Bez różnicy, czy amortyzują go protezy, czy zaawansowany system w specjalnych butach od japońskiego producenta.

27.09.2008 WARSZAWA   KONFERENCJA PRASOWA PRZED WYJAZDEM GRUPY NIEPELNOSPRAWNYCH Z FUNDACJI
Podopieczni fundacji Anny Dymnej zdobyli w 2008 roku Kilimandżaro.

Jarosław Rola i Rafał Szumiec na handbike'ach zwiedzili Karkonosze. Krzysztof Gardaś, choć po wypadku samochodowym lekarze wróżyli mu jedynie wózek inwalidzki, dziś porusza się o kulach i zdobył kilka szczytów wchodzących w skład Korony Ziemi. Niewidomy od urodzenia Łukasz Żelechowski w 2008 roku stanął na szczycie Kilimandżaro. Ludzie niewidomi, z amputowanymi kończynami czy częściowym paraliżem wcale nie mają gorzej w bieganiu. Po prostu mają inaczej. Nigdy nie osiągną takich wyników, jak ludzie pełnosprawni. Ale osiągną takie same zwycięstwa.

Marta Szewczuk

Dołącz do nas na Facebooku.

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: