Radosław Kłeczek opowiada o zwycięstwie na 10 km w Orlen Warsaw Marathon

Linię mety w biegu na 10 km w ramach Orlen Warsaw Marathonu przeciął po 29 minutach i 26 sekundach. Radek Kłeczek - jeden z najlepszych polskich długodystansowców, mistrz Polski na 5000 metrów z 2010 roku, srebrny medalista Mistrzostw Polski w maratonie z 2010 roku, zawodnik Team ASA - Biegiem po Zdrowie. Radek opowiada o swoim zwycięstwie w biegu na 10 km 21 kwietnia.

Tekst pochodzi ze sprawnestawy.eu

Radosław Kłeczek: Do biegu przygotowywałem się w Szklarskiej Porębie, gdzie panowała jeszcze zima. Mimo ciężkich warunków pogodowych program szkoleniowy realizowałem bez zakłóceń m.in. dzięki wyjazdowi do Czech na halę (nigdy w kwietniu do tej pory, taki wyjazd  nie był konieczny). Jeśli chodzi o sam bieg to taktyka była prosta. Trzymać grupę jak najdłużej i w miarę możliwości przeprowadzić atak na finiszu. Początek wyścigu był stosunkowo spokojny, zapewne każdy z zawodników nie chciał przesadzić przed długim podbiegiem znajdującym się po ok. 1 km biegu. Tempo zaczęło rosnąć i po 4 km w czołowej grupie mieliśmy około 9 zawodników, z czego aż 5 reprezentantów Kenii. Były momenty kiedy tempo spadało, było to spowodowane silnym wiatrem wiejącym w twarz. Tuż po 8. km bardzo mocny atak przeprowadził reprezentant Białorusi, który oderwał się wraz z Kenijczykiem od reszty zawodników. To był decydujący moment. Zdecydowałem się wyprzedzić pozostałych biegaczy i gonić uciekającą dwójkę. Udało mi się, jednak na 800 m do mety ponownie szaleńczy atak przypuścił Białorusin. Również tym razem udało mi się zniwelować różnicę w dystansie i na około 400 m do mety to ja przeprowadziłem decydujący o zwycięstwie atak.

Na mecie byłem bardzo zadowolony z biegu, udało pokonać się wielu utytułowanych zawodników. Widać, że solidnie przetrenowany okres przygotowawczy do sezonu teraz procentuje. Wierzę, że to jeszcze nie ostatnie moje zwycięstwo w tym sezonie biegowym...

Radosław Kłeczek dotarł do mety na 3 trzy sekundy przed Kenijczykiem Martinem Mukule (29:29) i na 6 sekund przed Białorusinem Ilyą Slavenskim (29:32). W biegu wzięło udział prawie 8000 osób.