Dlaczego biegacze są tacy fajni?

Czytaliście już wpis "Każdy biegacz to dupek"? Poniższy tekst jest swego rodzaju odpowiedzią i dedykuję go wszystkim, którzy pokazali bezkresne pokłady poczucia humoru i dystansu do siebie po lekturze tego pierwszego. Bieganie to jednak sport dla fajnych ludzi!

Biegowe ciekawostki, porady i newsy. Śledź nas na Facebooku i Twitterze @PolskaBiega

Bieganie to fajny sport. Jest z całą pewnością bardzo korzystne dla zdrowia. Poprawia pracę serca, pomaga się zrelaksować. Ponoć może nawet wydłużyć oczekiwaną długość życia.

Jest także wiele powodów, dla których można każdego biegacza uznać za wspaniałą i godną podziwu oraz naśladowania osobę.

Optymalne podejście do ruchu drogowego

Biegacz dwa razy się zastanowi zanim wciśnie guzik na pasach i zablokuje wielu kierowców. To by było takie niekulturalne. Zamiast tego biegacz znajdzie miejsce i czas, gdzie nikomu nie będzie przeszkadzał i spokojnie, nie wadząc nikomu zmieni stronę ulicy. Czyż nie powinniśmy brać z biegaczy przykładu w tej materii?

a

Otwartość i chęć dzielenia się z innymi nawet najtrudniejszymi sprawami

Problemy fizjologiczne dotykają każdego z nas. Większość ludzi jednak nie chce, bądź też nie potrafi o nich rozmawiać. Cierpią w samotności, podczas, gdy ich problem już dawno został rozwiązany. Z biegaczami jest trochę inaczej. Nie kryją się z tym, że czasem coś ich boli, że obetrą sobie to i owo, że przetarte sutki mogą krwawić a uderzony paznokieć zejść. Biegacze bardzo chętnie pomogą, doradzą. Naprawdę należy tych ludzi podziwiać za to, jak chętnie dzielą się swoimi przebogatymi doświadczeniami.

 

a

Propagowanie zdrowego stylu życia wśród innych

Pozornie może się wydawać, że biegacz na chodniku, wśród spacerowiczów, albo ludzi idących do pracy, nie bardzo pasuje. Ale to tylko złudzenie. Tak naprawdę biegacz ma cel. Chce pokazać ludziom, że warto wstać rano, że sport jest fajny, że życie jest takie piękne. Ludzie tak często nie potrafią docenić tego poświęcenia. Biegacze jednak nie ustają w swoim trudzie. Jedna porwana do sportu osoba jest warta każdego trudu.

 

a

Bieganie pozwala pobyć sam na sam ze sobą

Nie da się ukryć, że bieganie jest sportem samotniczym. Większość czasu na trasie pozostajesz sam na sam ze sobą. Może się wydawać, że to źle. A jest wręcz przeciwnie. To chwila refleksji nad swoim życiem. Przebywanie sam na sam ze swoimi myślami, pozwala spojrzeć głębiej, przemyśleć pewne sprawy. Pozwala poznać lepiej siebie samego i stać się lepszym człowiekiem. W dobie ciągłego pośpiechu, taka godzina spędzona na medytacji swojego wnętrza, jest bezcennym skarbem.

Medal dla każdego po wyścigu

Każdy bieg to wspaniała okazja do spotkania ze znajomymi. To też wspaniała zabawa i czas spędzony w przemiłej atmosferze. A na samym końcu czeka na nas medal - pamiątka, która pozwoli przywołać to zdarzenie w pamięci. Może się wydawać, że medal dla każdego uczestnika jest trochę niepoważny, ale przecież nie można życia brać w 100 proc. na serio. Trochę luzu nikomu nie zaszkodzi.

Męska dupa w legginsach

Mężczyźni, którzy trenują biegnie wyglądają z reguły całkiem nieźle. Kiedy już zdecydują się biegać w legginsach, widok ich ciała przeważnie jest apetyczny. Może niekoniecznie dla innych mężczyzn (przynajmniej w sensie seksualnym), ale jednak dobrze zbudowane ciało jest zachętą dla innych do podjęcia zdrowego trybu życia.

Bieganie wydaje się nudne

Bieganie, osobie postronnej, może się wydawać nudnym sportem. Może wydać się niepojęte, jak można lubić wielogodzinne przemierzanie codziennie tych samych tras. Tylko ktoś, kto spróbował doceni piękno wschodu słońca, widok zmieniającej się przyrody. Można wiele powiedzieć o bieganiu, ale na pewno nie to, że jest nudne. Poza tym, jak pisałem wyżej, mamy czas na spotkanie z samym sobą. Aż żal nie skorzystać.

Umów się z biegaczem na piwo

Z biegaczem może być ciężko umówić się na piwo, czy inne zarywanie nocy. A spójrzmy na to z innej strony - biegacze z reguły prowadzą zdrowy trym życia. Nie ma tam miejsca na pijackie noce i obżeranie się niezdrowym jedzeniem. Biegacze są bardzo towarzyscy i chętnie się spotykają, ale niekoniecznie muszą od razu wlewać w siebie sześciopak. Jeśli chcesz umówić się na piwko z kolegą, który regularnie biega, zapewniam, że nie będzie z tym problemu. Byleby to było faktycznie jedno piwko, najlepiej po treningu lub w dzień nietreningowy. I tyle. Nie każdy lubi wlewać w siebie hektolitry alkoholu, wpieprzać pizzę i do tego jeszcze zarywać noce.

Chwalenie się wynikami

Ludzie to z reguły ignoranci. Po co więc biegacze chwalą się swoimi wynikami (np. na fejsiku)?

Otóż, powodem jest motywacja.

Biegacze chwalą się wynikami przed innymi biegaczami. Wzajemnie się nakręcają i dzięki temu idą do przodu.

Jeśli przeszkadza Ci widok postów znajomych, możesz je ukryć. Ale lepiej zadać sobie pytanie: dlaczego Ci to przeszkadza? Czyżby wyrzuty sumienia

Zaproś kibiców na trening

Poproś o pomoc. Niech żona będzie Twoim osobistym trenerem. Sadzanie ludzi na ławce, żeby patrzyli jak biegasz jest bez sensu. Ale kiedy ich zaangażujesz, może się okazać, że niedługo będziecie wspólnie szukać publiczności.

Zamykanie ulic z okazji biegów

Kierowcy nigdy nie zrozumieją, że drogi są dla wszystkich. Nie ma sensu z nimi w ogóle polemizować. Biegi są tak organizowane, żeby zamknięcie ulic było jak najmniej uciążliwe dla innych. Zawsze jednak znajdzie się stado narzekaczy. Czymże jest jednak zamknięcie kilku ulic z powodu maratonu w porównaniu ze 100-tysięczną manifestacją związkowców (nie wszyscy do końca trzeźwi), zadymą kibiców, czy marszem równości (z kontrmarszem i rzucaniem cegłami).

Ciągłe gadanie na temat biegania

Biegacze lubią rozmawiać o bieganiu. Kierowcy lubią rozmawiać o samochodach. Kobiety lubią rozmawiać o ciuchach. Fajnie jest posłuchać, jak ktoś z pasją opowiada o swoim hobby. A że czasem przesadzają? A kto nie przesadza?

I na koniec: Wiecznie uśmiechnięta twarz

Bieganie ma to do siebie, że podnosi poziom endorfin. Biegacze są zwyczajnie szczęśliwi i okazują to bardzo często.

W kraju, w którym większość ludzi non-stop narzeka, spotkanie uśmiechniętego biegacza jest jak promień słońca w pochmurny dzień.

 

Więcej tekstów na blogu Skończony Idiota znajdziecie TUTAJ.