Maraton kontra Koran? "Ten bieg jest głosem afgańskich kobiet"

Gdy biegła po rozpalonej słońcem ziemi ludzie krzyczeli za nią: "Niszczysz islam! Prostytutka!" Nie słuchała i biegła dalej. Dwa miesiące później Zainab jako jedyna kobieta ukończyła pierwszy, oficjalny maraton w Afganistanie.

Zainab (imię zmienione ze względów bezpieczeństwa) urodziła się w Iranie jako córka afgańskich uchodźców. W 2004 roku rodzina wróciła do kraju. 25-latka obecnie studiuje stosunki międzynarodowe i pracuje w organizacji charytatywnej Skateistan. Udział w maratonie nie miał być manifestacją jej sprawności fizycznej, a symbolem wskazującym potrzebę emancypacji kobiet. - Kiedy zaczęłam trenować do maratonu, mama powiedziała mi, że nie powinnam tego robić, bo ktoś może mnie pobić. Ale dziś jest ze mnie dumna - opowiedziała dziennikarzom "The Guardian".

Jej przygotowania sprowadzały się głównie do biegania wokół małego podwórka przed domem. Dalej się nie zapuszczała w obawie przed atakami. W sierpniu 2015 wybrała się na trening wraz z innymi kobietami. - Dzieci rzucały w nas kamieniami, ludzie krzyczeli „Niszczycie islam”, „Prostytutki, dlaczego nie siedzicie w domu?”.

Jednak to nie pierwsze tego typu doświadczenia dziewczyny. Kilka lat temu otworzyła szkółkę taekwondo dla kobiet, jednak nie spodobało się to miejscowej policji. Szkołę zlikwidowano. Niedługo po tym zdarzeniu rozpoczęła pracę w organizacji Skateistan, która promuje aktywny styl życia wśród afgańskich dziewczynek, głównie poprzez naukę jazdy na deskorolce. Żeby jednak uniknąć kłopotów, Zainab musiała przekonać ludzi, że przed każdym „treningiem”odmawiana jest modlitwa.

KOBIETY TO SŁABA PŁEĆ? POZNAJ HISTORIĘ AMY

Od ultra do maratonu

Zainab nie jest biegową nowicjuszką. W maju 2015 roku ukończyła ultramaraton, który wiedzie przez pustynię Gobi. W ciągu 7 dni pokonała 250 km. Jednak start w afgańskim maratonie ma dla kobiet większe znaczenie. - W Afganistanie, gdzie panie spędzają większość czasu zamknięte w domach, przebiegnięcie maratonu przez młodą dziewczynę stanowi symbol - powiedziała Stephanie Case, założycielka fundacji Run For Free działającej na rzecz dostępu kobiet do uprawiania sportu - Kiedy kobiety są aktywne na zewnątrz, to odzyskują dla siebie przestrzeń publiczną.

Zainab podczas treningufreetorun.org

Maraton został zorganizowany w Bamiyan, najbezpieczniejszym regionie w Afganistanie. Do udziału zgłosiło się 34 mężczyzn oraz jedna kobieta. Ci, którzy nie czuli się na siłach by pokonać ponad 42 km, mogli wziąć udział w biegu na 10 km. Wśród startujących połowę stanowiły kobiety. - One są naprawdę gotowe do tego biegu. Są silne. I szybsze ode mnie - przekonywała Zainab w swojej motywacyjnej przemowie tuż przed biegiem.

Po dotarciu do mety maratonka powiedziała - Wszystko jest w głowie!

WALKA KOBIET O MARATON W BOSTONIE. "WIEDZIAŁAM, ŻE DAM RADĘ"

"Moje marzenia się spełniają"

Dziewczyna zdaje sobie jednak sprawę, że dla afgańskich kobiet wywalczenie praw nie zależy wyłącznie od ich silnej woli, ale otwartości ich rodaków. Ostrzeżeniem jest chociażby sprawa 27-letniej nauczycielki religii, która w marcu 2015 roku została zamordowana z powodu rzekomego podpalenia stron Koranu. W tym samym czasie Zainab wraz ze swoją przyjaciółką trenowały w oddaleniu od swojego rodzinnego miasta. - Gdy się o tym dowiedziałam, bardzo się martwiłam o nasze bezpieczeństwo. Nie ruszyłyśmy w góry, po prostu zaniechałyśmy treningów - mówiła dziewczyna.

Jedno ze zdjęć promujących organizację Skateistanskateistan.org

Zainab wierzy jednak, że zmiany są możliwe. - Gdy moja mama była dzieckiem biegała w Pakistanie po pustyni Lahore. Jej nagrodą była czekolada, moją bycie głosem afgańskich kobiet - powiedziała na mecie na mecie ultramaratonu. Energia jej nie opuszczała również kilka miesięcy później. - Mój kraj może zmienić, ponieważ są tutaj ludzie, którzy zgadzają się z prawami kobiet. Mam nadzieję, że kiedyś mój tata również będzie mógł ze mną pobiec - napisała na stronie fundacji Free To Run.

Komentarze (14)
Maraton kontra Koran? "Ten bieg jest głosem afgańskich kobiet"
Zaloguj się
  • ukos

    Oceniono 1 raz 1

    Ta dziewczyna rzeczywiście niszczy islam. Ten paskudny zabobon to religia śmierci cywilnej kobiet, a tymczasem ona chce żyć.

  • 4ted

    Oceniono 1 raz 1

    nieprawdopodone...
    a z drugiej strony indiane Tarahumara w Meksyku, którzy też biegają w tradycyjnych strojach, ale całymi plemieniami, bez rozróżniania kobieta/mężczyzna. Dla nich bieganie to zabawa.
    Religia ogłupia ludzi.

  • kontest_two

    0

    Tenkraj rządzony przez po chciał przyjmować jakichś islamistów, dla niepoznaki zwanych uchodźcami. Polska - bo Tenkraj już się skończył i nie wróci - nie przyjmie tego łajna .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX