Motywacja do biegania: jak się nie wypalić po latach treningu? [WYWIAD Z BARTKIEM NOWICKIM]

Motywacja do biegania. To ona wypycha cię za drzwi, kiedy pada deszcz, czy termometr wskazuje kilka-kilkanaście stopni mrozu. To dzięki niej jesteś w stanie wykrzesać z siebie siły, by przyspieszyć na finiszu, gdy walczysz o upragnioną życiówkę. O tym co zrobić, by poziom motywacji nie spadał i jak rozpalać w sobie na nowo ten sportowy ogień, kiedy zaczyna gasnąć mówi Bartosz Nowicki, zawodnik, brązowy medalista halowych mistrzostw Europy.

Justyna Grzywaczewska: Jak w kilku zdaniach zdefiniowałbyś sportową motywację?

Bartek Nowicki: Tak, od tego chcę zacząć, abyśmy wyjaśnili sobie czym jest motywacja dla sportowców, co to za stan? Zgadzam się z najpowszechniejszą definicją motywacji, że jest to poziom gotowości do podjęcia działania. Taką motywację czujemy na początku podejmowania wysiłku - niektórzy mają wysoki poziom tego pobudzenia (ci nakręceni), a inni niższy. Ale czy motywację czujemy tylko na początku procesu zwanego sportem bądź wysiłkiem fizycznym? Przecież w połowie treningu lub pod jego koniec mogę być jeszcze bardziej zmotywowany do osiągania swoich celów niż na początku treningu. Dlatego w pełnej definicji motywacji trzeba dodać, że to również wszelkie mechanizmy odpowiadające za ukierunkowywanie i podtrzymywanie naszych działań.

Rozróżnia się motywację wewnętrzną i zewnętrzną - która jest silniejsza? Którą łatwiej "podkręcić"?

W mojej pracy podyplomowej z psychologii sportu pozytywnego, badaliśmy motywację uczestników „Biegu Dzika” w Policach. Badania wyszły bardzo ciekawie. Pokazały, że biegacze trenujący dłużej na tle innych badanych grup mają największą motywację do biegów. Motywacja wewnętrzna nakierowana na uczenie się i rozwój działalności człowieka też była u nich wyższa. Natomiast trenujący krótko - do 6 miesięcy - mieli wysoki poziom motywacji zewnętrznej polegającej na zachowaniu regulowanym poprzez kary i nagrody. Obie motywacje są potrzebne, jednak dużo dalej możemy „zajechać” na paliwie pochodzącym z motywacji wewnętrznej.

W podobny sposób sprawdziliśmy, czy mężczyźni różnią się od kobiet pod względem motywacji wewnętrznej, czyli takiej pochodzącej z naszego wewnętrznego „ja”, a nie wynikającej z zewnętrznych nagród. Okazało się, że badani przez nas mężczyźni mieli niższą zarówno motywację wewnętrzną, jak i zewnętrzną, czyli byli mniej zmotywowani, co oznacza niższy stan gotowości. Dla równowagi mężczyźni ci rzadziej odczuwali brak motywacji, a więc motywacja była bardziej rozłożona w czasie.

Spain's Manuel Olmedo crosses the finish line to win the men's 1500m final at the European Indoor Athletics Championships in Paris, Sunday, March 6, 2011. (AP Photo/Michel Spingler)Fot. Michel Spingler AP

Motywacja do treningu to jedno, a jakie są sposoby motywacji przedstartowej?

Każdy zawodnik ma swoje sposoby, aby się pobudzić, zmotywować, przygotować na czekające wyzwanie, zdeterminować do walki sportowej. To szalenie indywidualna sprawa, mogę mówić tylko o sobie, ale uważam że w każdym przypadku ustalenie (ze sobą lub z trenerem) realnego, mierzalnego i osiągalnego celu jest trafne. Osobiście lubię też zadziałać na zmysły - stan gotowości pobudza wybrana specjalnie na okazje startowe muzyka oraz moja ulubiona - nagroda. Tak, nagroda jest dobrą motywacją. Warto sobie ustalić cel i wybrać odpowiednią nagrodę za jego realizację.

Z dodatkowych sposobów warto stosować wizualizację, rozmowę motywacyjną, pozytywną narrację w dialogu wewnętrznym i zewnętrznym. Tych narzędzi w psychologii edukacyjnej i wychowawczej jest wiele. Prędzej czy później każdy zawodnik sam podświadomie znajduje sposób na wzbudzenie w sobie odpowiedniej motywacji.

Co zrobić, żeby motywacji nam nie brakowało?

Wszystko pomaga. Każdy moment bez względu na stan emocjonalny jest dobry, aby wzbudzić motywację, bo nie ma dobrych i złych emocji - wszystkie są dobre, nawet stan złości i beznadziejności jest w porządku. Paradoksalnie i dosłownie to chyba najlepszy moment na wzbudzanie motywacji. Brak motywacji i zagubienie jest wspaniałym punktem wyjścia. Właśnie wtedy warto przegadać z samym sobą, co tak naprawdę mnie „kręci”? Ze stanu teraźniejszej sytuacji przenieść się w przyszłość - co da mi największą frajdę, radość? Przewartościować - co jest dla mnie najważniejsze i po co mi ta motywacja? Tam szukamy szczerych płynących z serca odpowiedzi, a potem określamy cele - najlepiej jakby to były nasze własne cele - realne i mierzalne. Jeśli chcemy startować w zawodach warto wesprzeć się trenerem, aby wspólnie określić bezpieczną i skuteczną drogę (plan) do realizacji celu. A gdy już mamy cel i plan, to tak jak ziarno i ziemia, w której może wyrosnąć drzewo - podlewajmy tą sadzonkę - codziennie po trochę - dbając o jej prawidłowy wzrost.

Bartosz Nowicki na City Trail w TrójmieścieCityTrail.pl

Czy po kilkunastu latach biegania nie miewasz problemów z motywacją do biegania i startowania na najwyższym poziomie?

Zdecydowanie inne rzeczy mnie „kręcą” i inaczej przeżywam starty niż wtedy, gdy miałem 17 czy 27 lat. Ale moja motywacja nadal jest bardzo duża, bo mam dokładnie określone cele, zarówno w sferze sportowej, jak i prywatnej. Nie tylko biegam, ale rozwijam się w zakresie wspomagania mentalnego wyczynowych zawodników, pomagam i wspieram fizycznie i mentalnie amatorów. Mówiąc wprost chce mi się działać, uwielbiam się uczyć i dzielić wiedzą. Jestem w stanie ciągłej eksploracji, chcę się rozwijać i budować dookoła siebie pozytywną zmianę - a przy okazji „piec dwie pieczenie na jednym ogniu”, czyli być wzorem dla mojego syna i zawodników - to mnie najbardziej obecnie motywuje i determinuje moje działania.

 

Bartosz Nowicki (ur. 1984) - biegacz, średniodystansowiec, brązowy medalista halowych mistrzostw Europy w Paryżu (2011) na 1500m, były halowy rekordzista Polski na tym dystansie. Jego rekord życiowy -  3:36,68 - to szósty wynik w historii polskiej lekkoatletyki. Karierę zaczynał w wieku 14 lat. Jego cel na 2016 rok to wypełnienie minimum olimpijskiego na 1500m, co oznaczałoby poprawienie życiówki sprzed czterech lat. Pasjonuje się psychologią sportu, ukończył studia w tym kierunku.

O autorce:

Justyna Grzywaczewska - biegaczka-amatorka, niegdyś sprinterka. Gdy zawiesiła sprinterskie kolce na kołku, zaczęła biegać dla przyjemności. Szybko pojawiły się jednak nowe sportowe cele - w biegach ulicznych, a następnie w biegach górskich. Zawodowo zajmuje się promocją imprez biegowych, w tym największego cyklu biegów przełajowych w Polsce - CITY TRAIL. W wolnych chwilach pisze o bieganiu. Można ją spotkać nie tylko na biegowych ścieżkach, ale też na ściankach wspinaczkowych.

Największy cykl biegów przełajowych w Polsce - City Trail z Nationale-Nederlanden! Sprawdź gdzie możesz pobiec! >>

City Trail w OlsztynieCityTrail.pl