Biegówki. Jak dobrać sprzęt?

Jak się ubrać? Czym jest "łuska" i "test kartki"? Lepszy sprzęt ze sklepu, giełdy czy z aukcji internetowej? Podpowiadamy, jak odpowiednio przygotować się do biegania na nartach.

Biegowe ciekawostki, porady i newsy. Śledź nas na Facebooku i Twitterze @PolskaBiega

Zima to trudny czas, nawet dla wytrwałych biegaczy. Niektórych już pierwszy śnieg zniechęca do biegania. Doskonałą alternatywą są biegówki. To również sposób, aby odczarować zimę w mieście. Wystarczy najbliższy park i trochę śniegu, by zacząć biegać na nartach.

Sport dla każdego

Biegówki to uniwersalna dyscyplina. Jest bezpieczna nawet dla osób, dla których wysiłek fizyczny nie jest codziennością. Styl klasyczny, od którego powinno się zacząć przygodę z nartami biegowymi, przypomina po prostu chodzenie wydłużonymi krokami. Biegać można wszędzie tam, gdzie jest choć trochę śniegu. Wystarczy park czy lasek zaraz za miastem. W Polsce jest też dużo specjalnie przygotowanych, a przy tym darmowych tras biegowych.

W narciarstwie biegowym kontuzje zdarzają się bardzo rzadko. To dyscyplina, która angażuje niemal wszystkie partie mięśni, pomaga spalić prawie dwukrotnie więcej kalorii niż fitness, wzmacnia serce i stawy. To ty decydujesz, czy będzie to spacer, czy trening, który wyciśnie z ciebie siódme poty. Możesz dostosować poziom wysiłku do stopnia wytrenowania.

Jak dobrać sprzęt: buty

Dobieranie nart powinniśmy zacząć od wyboru butów. Cieplejsze w teren i na spokojne spacery, cienkie do szybkiego biegania po torach. Prawidłowa, dynamiczna praca stopy to w biegówkach podstawa.

Buty do nart biegowych nie mogą być za ciasne. Palce w zapiętym bucie nie powinny być ściśnięte, bo grozi to odmrożeniem, a czasem nawet zdartymi paznokciami. Pięta musi pozostawać nieruchoma, dlatego obuwie nie może być kupione "na wyrost". Dobrze dopasowane i przylegające do stopy buty pomogą kontrolować narty i w efekcie utrzymać równowagę.

Na początek najlepiej zaopatrzyć się w ocieplane buty z lekko podwyższoną cholewką oraz zamkiem błyskawicznym chroniącym sznurowanie. To rozwiązanie sprawdzi się także w głębszym śniegu i sprawi, że po pierwszych treningach wrócimy do domu suchą stopą.

Jak dobrać sprzęt: narty

Masz już buty, teraz czas na narty. Biegowe czy śladowe? Nowe? A może używane? Zanim kupisz narty, warto sprawdzić, w jakim terenie będziesz się poruszać. Jeśli do wyboru masz leśne i parkowe, nieubite ścieżki, warto sięgnąć po narty śladowe. Są bardziej wytrzymałe od swoich sióstr biegówek i nieco szersze. Dzięki temu łatwiej utrzymać na nich równowagę, a do tego zmieszczą się również w przygotowanych torach. Te narty zaopatrzono w tzw. łuskę, która znajduje się w środkowej części narty. To niewielkie płytki pochylone kątowo. Powodują płynny poślizg przy ruchu narty w przód. W przypadku dociskania narty do podłoża łuska wciska się w śnieg i powoduje zwiększone tarcie, a przez to lepsze odbicie.

Jeśli w swojej okolicy znajdziesz przygotowane trasy z torami, nie wahaj się i sięgnij po narty biegowe. Do wyboru masz takie z łuską lub ze smarowaniem - dla wtajemniczonych i potrafiących przewidzieć kaprysy zimowej aury. Biegówki te są węższe i bardziej sprężyste od "śladówek", a tym samym pozwalają na szybszy bieg. Wymagają jednak nieco lepszej techniki i kondycji.

Wybierając pierwszy sprzęt, porozmawiaj ze specjalistą. Pomoże dopasować go do twoich potrzeb. Kieruj się ogólną zasadą, że narty powinny być wyższe od biegacza o 20-30 cm i precyzyjnie dobrane do jego wagi. Z pomocą przychodzą nam tabele przygotowane przez producentów. Źle dobrany sprzęt może zniechęcić każdego.

Wybierając się po narty, nie zapomnij wziąć ze sobą butów. Zwróć uwagę na rodzaj wiązania. Starsze buty mogą mieć inne systemy wpięć, które nie zawsze pasują do najnowszych modeli wiązań. Obecnie montuje się zazwyczaj wiązania SNS (Salomon Nordic System) lub NNN (New Nordic Norm).

Czytaj też: Biegówki - sport dla każdego

A może używane?

Jeśli nie jesteś pewien, czy ty i biegówki to związek na lata, lub masz ograniczony budżet, ze spokojem możesz sięgnąć po sprzęt używany. Raczej nie polecamy tego rozwiązania w kwestii butów. Używane często mają wytartą wkładkę i nie trzymają dobrze ciepła.

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby kupić narty z drugiej ręki. Wybierając to rozwiązanie, warto rozważyć odbiór osobisty, aby ocenić sprzęt nie tylko na podstawie zdjęć w internecie.

Uważaj też na kilka pułapek. Na pewno nie warto sięgać po najtańsze rozwiązania. Większość takich nart nadaje się bardziej do muzeum niż na trasę. Nie szkodzi, jeśli na ślizgu są drobne rysy - najważniejszy jest stan "łuski" i sprężystość narty. Po kilku sezonach eksploatacji deski często ją tracą, przez co gorzej "współpracują" z biegaczem. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić, czy nie brak im elastyczności, która pomaga przy odbiciu. Upewnij się także, że ich ślizgi nie były wielokrotnie szlifowane i nie są zbyt cienkie. Rowek, który biegnie niemal przez całą długość narty, nie powinien być zbyt płytki.

Zanim zdecydujesz się kupić własny sprzęt, warto skorzystać z wypożyczalni sprzętu biegowego i niewielkim kosztem sprawdzić, czy to jest sport dla ciebie.

"Test kartki"

Dobierając używane narty, można wykonać nieco archaiczny, ale wciąż skuteczny tzw. test kartki. Jak go przeprowadzić prawidłowo? Ustaw równolegle narty na równym podłożu. Na wysokości stopy włóż pod nie kartkę A4 złożoną na cztery części [złożoną na cztery? złożoną dwa razy?]. Gdy stoisz na dwóch nartach, kartka może się swobodnie przesuwać pod strefą odbicia. Gdy stoisz na jednej narcie, powinna się poruszać z trudem bądź pozostać nieruchoma.

Nie zapomnij o kijkach!

Mocne ramiona to połowa sukcesu. Druga połowa to dobrze dopasowane kijki. Warto wybrać jak najlżejsze. Na dłuższych dystansach przekonasz się, że niska waga sprzętu robi różnicę.

Początkującym narciarzom polecamy kijki, które sięgają nie wyżej niż do wysokości barków, ale nie niżej niż do pachy. Dla silniejszych i lepszych technicznie biegaczy mogą być nieco dłuższe. Dobrym rozwiązaniem są też lekkie kije teleskopowe, które możesz skrócić bądź wydłużyć. Przydadzą się nie tylko zimą, ale także podczas letnich wędrówek po górach.

a

Najlepiej na "cebulkę"

Zapomnij o grubym, krępującym ruchy kombinezonie. Strój na biegówki bardziej przypomina ten do zimowego joggingu niż ten, który zakładamy na narty zjazdowe. Jeśli w swojej szafie masz ubrania do biegania, z pewnością części z nich użyjesz także wtedy, kiedy spadnie śnieg. Podstawowe elementy garderoby to: bielizna termoaktywna, oddychająca bluza, lekka kurtka z windstopperem (materiał wiatroszczelny).

Niezbędne są też ciepłe skarpety chroniące staw skokowy, cienka czapka i przylegające do dłoni rękawiczki. Najważniejsze są jednak spodnie, które z przodu powinny mieć wszyty materiał chroniący przed wiatrem, ale z tyłu - materiał oddychający. Przydatnym gadżetem jest także maska, którą można zasłonić twarz, kiedy temperatura spada poniżej 10 stopni Celsjusza. Jeśli mimo ruchu nadal czujesz chłód, nie zakładaj cieplejszej kurtki, tylko dodatkową warstwę, na przykład kamizelkę.

Pierwsze wyjście potraktuj jak spacer. Oswój się ze sprzętem, naucz utrzymywać równowagę. Następnie zacznij się poruszać, wysuwając raz jedną, raz drugą nartę. Pamiętaj o naprzemianstronnej pracy rąk i nóg oraz lekkim pochyleniu do przodu. Zdziwisz się, jak szybko od sprężystego chodu przejdziesz do prawdziwego biegu.

Autorzy: MONIKA JESIONKIEWICZ-BRANAS, MARCIN BRANAS

Przeczytaj też: O karierze Justyny Kowalczyk i historii biegów narciarskich w Polsce >>