KGHM: Drużyna Szpiku i wsparcie dla Biegu Piastów

- W Biegu Piastów startowałem już 15 razy. Teraz, kiedy zostałem członkiem naszej Drużyny Szpiku, jestem dumny, że tak wielu uczestników biegnie w czerwonej koszulce. To znak rozpoznawczy, dzięki tej koszulce jesteśmy widoczni w peletonie, czy tłumie biegaczy. Założyć może ją każdy, wystarczy się zapisać. Ideę dawstwa propagują nawet dzieci. Wszyscy jesteśmy potrzebni, i pięknie jest komuś pomagać.

Każdy biegacz narciarski, który choć raz odwiedził Polanę Jakuszycką, gdzie rozgrywany jest Bieg Piastów wie, że najtrudniej do schroniska Orle dostać się przez "Samolot". Wiedzie tamtędy tzw. KGHM-ka, czyli jedna z najbardziej stromych i wymagających tras biegowych. Nazwa KGHM-ka oczywiście pochodzi od firmy, która pomaga finansowo w utrzymaniu tras i organizacji biegu i która właśnie dostała nominację do tytułu Przyjaciela Biegu Piastów. Dlaczego uhonorowano właśnie KGHM?

Bieg Piastów to największa impreza narciarska w kraju. Nie da się zorganizować takich zawodów bez wsparcia sponsorów.

Na sporcie często można zarobić ale sport też potrzebuje pieniędzy, szczególnie ten masowy i mniej popularny niż piłka nożna. Bez funduszy nie da się zapewnić odpowiedniego zaplecza zawodnikom, również amatorom.
KGHM od wielu, wielu lat angażuje się w promocję biegania na nartach, utrzymuje trasy w Jakuszycach i pomaga przy organizacji Biegu Piastów, wspiera zawody funduszami, nagrodami i promocją.

- Jak pamiętam KGHM współpracował z nami od pierwszego Biegu Piastów, który organizowaliśmy w 1976 roku - podkreśla Julian Gozdowski, twórca tej imprezy, wieloletni komandor zawodów. - I co najważniejsze, w tej firmie zdają sobie sprawę, że korzyści z masowości biegania mają wszyscy i startujący i sponsorzy. Że to nie są wyrzucone pieniądze - dodaje.

Z KGHM-u wywodzi się też Drużyna Szpiku - ekipa, którą tworzą pracownicy firmy. Idea zrodziła się z potrzeby wspólnego uprawiania sportu. Latem więc jeżdżą na rowerach, startują w wyścigach, biegają, a zimą suną na nartach.

Zawiązana w marcu 2011 roku Drużyna Szpiku KGHM nie tylko dostarcza radości z uprawiania sportu ale ma też niezwykłą misję do spełnienia - informuje wszystkich i zachęca do tego, aby dopisywali się do ogólnopolskiej bazy dawców szpiku kostnego. Przez prawie dwa lata działalności zespół zorganizował kilka akcji rejestracji takich osób i promował idee na stekach imprez.
- Tylko w ubiegłym roku było sześć rejestracji - wylicza Andrzej Napierała, członek drużyny i pracownik głogowskiej huty miedzi.

Jedną z kolejnych akcji Drużyny Szpiku KGHM będzie rejestracja potencjalnych dawców podczas marcowego 37. Biegu Piastów. Rejestracja potrwa dwa dni.
Andrzej Napierała: - W Biegu Piastów startowałem już 15 razy. Teraz, kiedy zostałem członkiem naszej Drużyny Szpiku, jestem dumny, że tak wielu uczestników biegnie w czerwonej koszulce. To znak rozpoznawczy, dzięki tej koszulce jesteśmy widoczni w peletonie, czy tłumie biegaczy. Założyć może ją każdy, wystarczy się zapisać. Ideę dawstwa propagują nawet dzieci. Wszyscy jesteśmy potrzebni, i pięknie jest komuś pomagać.

Drużyna dziś liczy ponad sto osób i ciągle przybywa nowych członków. Wśród zapaleńców są biegacze, kolarze szosowi i MTB, narciarze, siatkarze, a także gracze rugby i płetwonurkowie. Sportowcy amatorzy startują w wielu często prestiżowych imprezach. Na swoim koncie mają największe maratony w Polsce, ścigali się też za granicą w Hamburgu i Pradze. Kolarze systematycznie pojawiają się w największych cyklach zawodów MTB, a jest ich w Polsce kilkadziesiąt. Szosowcy z kolei wzięli udział w ubiegłorocznym amatorskim wyścigu Tour de Pologne.

W Rejestrze Potencjalnych Dawców Szpiku zapisanych jest obecnie 200 tys. osób. To mało jak na 38 milionowy kraj. Do tego, że wzrost dawców przełoży się na wzrost wyleczeń, nie trzeba nikogo przekonywać. Dawcą może zostać każdy zdrowy, pełnoletni człowiek. Wszystko po to, aby - jak głosi hasło - zatrzymać lawinę śmierci.

Więcej o aktualnej działalności drużyny na darszpiku.pl