Jan Frodeno. Człowiek czy cyborg T-1000?

Damian Bąbol
27.07.2016 10:23
Czy da się pobić rekord świata na dystansie Ironmana wypadając z trasy na rowerze i cudem unikając zderzenia z samochodem? Da się. Niemiec Jan Frodeno osiągnął kosmiczny rezultat, przy którym zadaje się pytanie o granice ludzkiego organizmu.

Znasz miejsce, które pozwoli na przeżycie ekstremalnej przygody? Pochwal się i zgarnij SUPERnagrody!

Sarah i John Connorowie - lista ludzi, którzy postawili się Terminatorowi, jest bardzo krótka. I niepełna, bo trzeba dopisać do niej Jana Frodeno. Niemiecki triathlonista jest człowiekiem, ale jego specjalnością jest przekraczanie nieludzkich barier. Chociaż, czy on na pewno pochodzi z naszych czasów?

Frodeno to artysta w swoim fachu. Dla triathlonowego świata jest tym, kim Cristiano Ronaldo dla futbolu, LeBron James dla koszykówki lub Roger Federer dla tenisa. Właśnie dokonał wyczynu, który można porównać z pięcioma golami w dziewięć minut Roberta Lewandowskiego, pokonaniem 100 metrów w 9,58 s Usaina Bolta czy zmiataniem przeciwników z powierzchni ringu w złotej erze Mike'a Tysona.

„Frodo” w cuglach, bo aż o sześć minut, pobił rekord świata na dystansie Ironmana (3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42 km biegu). Sportowego arcydzieła dokonał na najbardziej prestiżowych europejskich zawodach DATEV Challange Roth w Niemczech. Ukończenie morderczego wyścigu zajęło mu 7 godzin, 35 minut i 39 sekund!

Ale ten wynik to coś więcej niż rekord świata. To rezultat, przy którym zadaje się pytanie o granice ludzkiego organizmu. Bo przecież jednego jesteśmy pewni. W Roth triumfował człowiek, a nie cyborg T-1000. No właśnie, jesteśmy?

Człowiek błyskawica

Aby zrozumieć niebywałość osiągnięcia Frodeno musimy je rozłożyć na czynniki pierwsze. Średni czas w wodzie (na otwartym akwenie) na 100 metrów wynosił 1 minutę i 11 sekund. W sumie przepłynięcie 3,8 km zajęło mu 45 minut i 22 sekundy. Na rowerze przez 180 km zasuwał ze średnią prędkością 45 km/h! Tym samym pobił absolutny rekord na trasie rowerowej Ironman. W dodatku zrealizowany w niewiarygodnych okolicznościach. Najpierw na jednym z ostrych zakrętów Frodeno wypadł z trasy i wpadł w leśne chaszcze (7:50 na poniższym filmie). Wrócił o własnych siłach, nie potrzebował pomocy. Wydawało się, że tylko urządził sobie nietypowy pit-stop na szybką toaletę i znów nadepnął na pedały ile fabryka dała. To nie był koniec przygód. Parę kilometrów dalej cudem uniknął zderzenia z terenowym samochodem, kiedy skołowany kierowca niespodziewanie zajechał drogę czołowym zawodnikom (8:58).

Do ostatniej strefy zmian dotarł po 4 godzinach, 9 minutach i 22 sekundach. W normalnej sytuacji człowiek potrzebowałby butli z tlenem, ewentualnie reanimacji, o ile wcześniej nie pożegnałby się z tym światem. Frodeno jednak odstawił rower, zdjął kask, zmienił buty i pognał na trasę maratonu. Średnie tempo na kilometr: 3:48 min/km. Ostatnią konkurencję pokonał w czasie 2 godzin i 40 minut.

Sportowiec roku 2016?

Frodeno jest ogromnie popularny w Niemczech - na trasie w Roth kibicowało mu ponad ćwierć miliona osób. To mistrz olimpijski z Pekinu w 2008 r., mistrz świata na pełnym dystansie i połowy Ironman. W ubiegłym roku został wybrany sportowcem roku za naszą zachodnią granicą. Wyprzedził m.in. Severina Freunda, mistrza świata w skokach narciarskich. Niewykluczone, że nawet w roku letnich igrzysk olimpijskich zdoła powtórzyć ten wyczyn.

Jan Frodeno of Germany  speeds during the cycling  part of the Ironman European Championship 2015 triathlon  in Frankfurt, Germany, Sunday July 5, 2015.  Frodeno won the competition. (Arne Dedert/dpa via AP) SLOWA KLUCZOWE: skyline;triathlonsJan Frodeno. Fot. ARNE DEDERT/AP

Dla triathlonowego świata już jest żywą legendą. Ale zapowiada kolejne niezwykłe wyczyny. Chce pokonać trasę najsłynniejszego Ironmana, na Hawajach - miejscu, gdzie narodził się ten sport - w czasie poniżej 8 godzin. Do tej pory najszybciej to zrobił Australijczyk Craig Alexander - 8:03:56. Złamanie tej bariery to najbardziej wyczekiwany wynik w triathlonie.

Przed rokiem Frodeno ukończył tę trasę w 8 godzin, 14 minut, 40 sekund.

- Poszło mi świetnie, ale było piekielnie ciężko. Tu nie ma gdzie skryć się przed słońcem, a kiedy biegniesz pod górę, serce bije coraz szybciej i nie chce się uspokoić. To brutalne zawody - mówił na mecie.

A przecież do urwania jest jeszcze blisko kwadrans! Ale fachowcy podkreślają, że Frodeno jest w najlepszym wieku dla triathlonisty - skończył 35 lat. Jeśli nie teraz, to kiedy?

Tekst: Damian Bąbol

Ekipa EkstRemalna, czyli sześć niezwykłych osób, które ruszają w Polskę na pokładach dwóch samochodów: Magda, Franek i Michał w Renault Kadjar oraz Marlena, Dominik i Damian w Renault Captur. Ich celem jest przeżycie niezwykłych, ekstremalnych, sportowych doznań, które dzięki bogatym relacjom foto/video, zapadną w pamięć na długo nie tylko samym uczestnikom wyjazdów.

Komentarze (1)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX