Bieganie naturalne. Powrót do korzeni czy zagrożenie dla zdrowia?

Po co nam buty z dużą ilością systemów amortyzacji, skoro natura dała nam swój własny? Bieganie naturalne daje dużo korzyści, ale niesie też wymagania. Wszystko to w walce o swobodę biegania.

Teoretycznie...

Matka natura wyposażyła nas w mechanizm naturalnej amortyzacji, która bez problemu powinna zabezpieczyć nas od przeciążeń i kontuzji podczas biegu. Wśród elementów naszej stopy, które wpływają na bezpieczne i efektywne poruszanie się, można wyróżnić łuki, mięśnie i ścięgna. Naturalna jest zatem sytuacja gdy  poruszamy się zgodnie z tym jak jesteśmy zbudowani. Na bieganie naturalne składają się nie tylko stopy. Tutaj dużą pracę wykonują, całe nogi, biodra oraz kręgosłup. Ważną rolę odgrywają także ręce i praca ramion. Ułożenie głowy ma wpływ na nasz bieg oraz sylwetkę podczas poruszania się. Jeśli tylko efektywnie zgramy te wszystkie elementy uda się biegać dłużej, szybciej i z mniejszym ryzykiem wystąpienia kontuzji.

Tylko technika zrobi z Ciebie zawodnika

Biegając naturalnie najbliżej nam do biegania boso. To fantastyczne uczucie zwłaszcza gdy doświadczamy go na piasku czy zielonej trawie spowitej poranną rosą. Jeśli taki trening przeniesiemy już na „twardy grunt” to potrzebujemy zabezpieczenia naszych stóp. Wtedy z pomocą przychodzą buty do biegania naturalnego. Nie mają one zbędnej amortyzacji, ich waga jest niewielka, a grubość podeszwy jest ograniczona do minimum. Wszystkie te zabiegi mają dać swobodę ruchów stopy. W bieganiu naturalnym powinniśmy skupić się też na naszej sylwetce. Należy być wyprostowanym, trzymać ręce blisko ciała bez zbędnej rotacji i skrętów bioder. Najważniejszy jest lekki i dynamiczny krok stóp.

Naturalne bieganie to przede wszystkim lądowanie na śródstopiu oraz palcach. Przez taki mechanizm naszego ciała, odruchowo prostujemy się oraz nie uderzamy o podłoże z taką samą siłą jakbyśmy biegli w butach z dużą amortyzacją. Dzięki temu, że mniejsza część stopy dotyka podłoża i mamy z nią krótszy kontakt, daje to szybszy i bardziej efektywny krok. Jeśli w bieganiu naturalnym zdecydowanie lądujemy na palcach to dopiero potem przy ugięciu łuków śródstopia dochodzi reszta stopy i odbijamy swój krok na podłożu całym ciężarem ciała. W tym momencie pracuje również kolano, które się ugina dzięki czemu biodra oraz kręgosłup nie są obarczone wstrząsami powstającymi podczas biegu. W kolejnej fazie dochodzi wybicie i postawienie kolejnego kroku. I tak n-razy podczas treningu.

Korzyści płynące z biegania naturalnego

Jeśli biegamy naturalnie jesteśmy mniej podatni na kontuzje ponieważ wykorzystujemy naturalne mechanizmy amortyzacji naszego ciała. Wpływ na to ma stabilna i prosta pozycja naszej sylwetki, która poprawia się wraz z każdym treningiem. Wtedy nasz kręgosłup oraz biodra są mnie podatne na wstrząsy, a my biegniemy wyprostowani. Bieganie w butach bez zbędnych bajerów to większa swoboda ruchów oraz większa efektywność stawianego każdego kroku.

Z każdym krokiem nasze stopy rozwijają się dając nam stabilną postawę, wzmacniamy także partie mięśniowe, które wcześniej były zaniedbane przez bieganie z dużą amortyzacją czy też zaburzoną technikę biegu. Ogółem każde urozmaicenie treningu, zmiana podłoża, intensywności oraz techniki pracy naszych nóg wpływa pozytywnie na zapobieganie urazom. Sami minimalizujemy ryzyko wystąpienia kontuzji.

Czy każdy się do tego nadaje? Jak zacząć biegać naturalnie?

Moim zdaniem, każdy się nadaje kto po prostu biega i ma chęć spróbować takiej odmiany biegania. Jeśli posiadamy lub nie posiadamy do tego butów, możemy zacząć od biegania boso. Oczywiście trening wprowadzający nie powinien być długi i męczący tylko wykonany w granicach zdrowego rozsądku.

Pierwsze treningi powinny być lekkim truchtem 1-2 razy w tygodniu na dystansie 1 do 3km - w zależności od poziomu naszego wytrenowania. Dzięki spokojnemu wprowadzeniu do biegania naturalnego, nasz organizm zaadaptuje się do nowych warunków bezboleśnie. Z czasem będzie można zwiększać objętość treningu. Jednak większość treningów powinna być realizowana w normalnych butach treningowych. Bieganie boso to także forma regeneracji dla stóp, bo wykonujemy naturalny masaż. Jednak trzeba pamiętać o bezpiecznym podłożu jak trawa, tartan czy też piasek. 

Kto nie powinien biegać naturalnie?

Bieganie naturalne to niezbyt trafiony pomysł dla ludzi, którzy dopiero zaczynają z bieganiem i walczą z nadwagą. Niestety każdy nadprogramowy kilogram to zmora dla naszych stawów i kręgosłupa oraz większe obciążenie dla mięśni i ścięgien. Trzeba wtedy zwrócić uwagę na buty, które powinny mieć odpowiedni poziom amortyzacji i dawać poczucie komfortu dla stóp. Czas na przygodę z bieganiem naturalnym będzie zawsze. Należy podchodzić do treningu z głową, gdy zaczynamy swoją przygodę z bieganiem naturalnym. Przewagą początkujących biegaczy, którzy chcą biegać naturalnie jest brak przyzwyczajeń. Łatwiej im przyjdzie przyswojenie tego stylu biegu.

Jeśli podejdziemy do tematu z głową i nie na hurra, tylko spokojnie i swobodnie jak nasz krok biegowy na boso to tylko skorzystamy. Nie po to natura nas wyposażyła we wspaniałe mechanizmy amortyzacji, aby z nich teraz nie korzystać.