Od marzyciela do biegacza. Jak zmienić swoje życie na dobre?

Przynajmniej raz w tygodniu powtarzasz sobie, że od jutra to już na pewno weźmiesz się za siebie? Zaczniesz biegać, przejdziesz na dietę, po czym...następnego dnia wszystko wraca do "normy"? Tym razem może być inaczej. Oto 7 motywacyjnych "kopniaków", które pozwolą ci przejść od marzeń do procesu realizacji celów.

Dlaczego tak szybko się poddajemy? Bo jesteśmy za słabi, za mało wytrwali? A może wymarzone przez nas życie nie jest dla nas? Zazwyczaj jest to kwestia powielania stereotypów myślowych. Często źródłem jest osadzony w twojej głowie głos rodziców, który powtarza, żebyś zajął/zajęła się sprawami "ważnymi" czytaj pracą, sprzątaniem, szukaniem partnera/partnerki. Głos znajomych obwieszczających, że nie dasz rady, to nie dla ciebie lub wystawisz się na śmieszność (bo w danej społeczności styl życia umykający poza określone ramy jest trudny do zaakceptowania). I w końcu głos  pani z reklamy, która próbuje ci udowodnić, że do szczęścia potrzebujesz tylko nowej torebki, kremu przeciwzmarszczkowego lub tabletek odchudzających.

Nic bardziej mylnego. Zdrowy, aktywny styl życia jest dostępny dla wszystkich bez względu na przeszłość, płeć i status finansowy. Nie jesteś sparaliżowany czterokończynowo? W takim razie ten tekst jest dla ciebie.

Pozytywne nawyki nie tylko sprawią, że wrócisz do formy sprzed lat, ale przede wszystkim mogą zmienić twoje życie na tyle, że staniesz się innym człowiekiem. Warunek jest tylko jeden - trzeba się trochę wysilić.

Wyłącz telewizor. I komputer!

W pracy siedzisz przy biurku. Znużony, niedotleniony wracasz do domu, by...zasiąść przed monitorem. Nawet jeśli nie oglądasz niczego konkretnego, to czas przecieka ci przez palce, gdy bezwiednie przełączasz kanały. Trochę wiadomości, serial komediowy, podczas reklam odnajdujesz jakiś kulinarny program i...tak mijają 2 godziny. Nie masz telewizora? Przeanalizuj, ile czasu spędzasz przed monitorem komputera, nie robiąc niczego konstruktywnego.

Nie namawiany do całkowitej abstynencji telewizyjno-komputerowej, jednak wiedz, że ten rodzaj spędzania wolnego czasu nie stanowi tego, czego potrzebuje twoje ciało i umysł. Po powrocie do domu nie włączaj monitora, tylko szybko przebież się w sportowy strój i wyjdź na zewnątrz. Zobaczysz, jak szybko odczujesz regeneracyjną moc aktywności na świeżym powietrzu.

DIETA BIEGACZA. CO JEŚĆ PRZED TRENINGIEM?

Machnij ręką na swoje niedoskonałości

Być może masz sporo kilogramów do zrzucenia, zatem nie ma się czemu dziwić, że nie widzisz w sobie potencjału na maratończyka. Być może na ten moment masz fatalną formę, która pozwala ci jedynie spacerować przez 20 minut. To nic! Nieważne czy jesteś gruby czy chudy, wysoki czy niski, czy masz skoliozę lub hiperlordozę. Żadna z tych rzeczy nie stanowi tutaj wytłumaczenia. Pamiętaj, że każdy kolejny dzień, który spędzisz na kanapie oddala cię od osiągnięcia formy i dobrego samopoczucia. Co więcej, sprawia, że twoje ciało ulega stopniowej degradacji. Możesz ją spowolnić właśnie poprzez wdrożenie aktywnego stylu życia.

Odżywiaj się zdrowo!

Większość z nas lubi tłuste, słone lub słodkie przekąski. Nic w tym złego pod warunkiem, że stanowią one tylko dodatek do naszego menu. Ciężkie, mocno przetworzone potrawy powodują, że sami stajemy się ociężali. Wdrażając do swojej diety więcej lekkich, zdrowych przekąsek sprawi, że nasz organizm zacznie funkcjonować efektywniej. Staniemy się bardziej energiczni i chętni do podejmowania wysiłku fizycznego.

Pamiętaj również, że regularne podejmowanie ruchu sprawia, iż organizm sam zaczyna się domagać produktów bogatych w składniki odżywcze. Zatem jeśli zaczniesz biegać, ćwiczyć, będziesz mógł zapomnieć o rygorystycznych dietach.

Wyznacz sobie cel

Cel musi być jasno określony, osadzony w konkretnym czasie, realny i uniezależniony od osób trzecich.

Źle określony cel:

Będę biegał szybciej od Janusza (Zenka, Mietka, Jadzi, Danusi - bez znaczenia).

Co jest w tym złego? Nie masz wpływu na to, jak Janusz będzie biegał. Być może zrobi niesamowite postępy i co wtedy? Nie staraj się być lepszym od kogoś. Bądź lepszy od siebie samego z dnia wczorajszego.

Dobrze określony cel:

W przyszłorocznym Biegu Niepodległości urwę 2 minuty z mojego aktualnego wyniku na 10 km

LUB:

We wrześniu wezmę udział w zawodach na 10 km. Zamierzam przebiec ten dystans bez przechodzenia do marszu.

Źle określony cel:

Od jutra zmieniam swoje życie.

Ale właściwie jakie zmiany masz na myśli? Rzucisz palenie, swojego partnera/partnerkę, przestaniesz jeść słodycze, czy może chcesz zmienić pracę? Nie wiadomo. I ty pewnie też nie wiesz. Zdajesz sobie sprawę, że nie czujesz się dobrze z tym, co osiągnąłeś, jak mijają ci lata życia, jednak nie masz pomysłu jak to zmienić. Zacznij od rzeczy bardzo prostych. Pomyśl, co cię przygniata. Zorganizuj sobie każdego dnia przynajmniej 30 minut dla siebie. Maszeruj, biegaj, jeździj na rowerze. Zdejmij na ten czas słuchawki i spróbuj zostać sam na sam ze swoimi myślami. Będziesz zdziwiony, jak wiele zaskakujących rzeczy dowiesz się wtedy o sobie.

Dobrze określony cel:

Od jutra wchodzę w 5-tygodniowy plan treningowy, który przygotuje mnie do biegu na 5 km

LUB:

W ciągu 2 miesięcy schudnę przynajmniej 5 kg. Mam już określony plan odżywiania i aktywności.

Jak widzisz, cel musi być bardzo konkretnie określony, a powodzenie jego realizacji ma zależeć wyłącznie od ciebie. Ponadto przy obieraniu celu weź pod uwagę, czy jest on możliwy do wykonania. Jeśli dopiero zacząłeś biegać, a wcześniejsze lata byłeś kompletnie nieaktywny, to daj sobie spokój z maratonem w najbliższym sezonie. Jeśli jesteś mamą trójki dzieci i nie możesz liczyć na duże wsparcie rodziny, prawdopodobnie nie będziesz w stanie trenować tyle, ile twoje bezdzietne koleżanki (lub w taki sam sposób).

Gdy już jednak określisz swój punkt docelowy, rozplanuj drogę, która cię do niego doprowadzi. Satysfakcja z sukcesu? Bezcenna.

10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO BIEGAĆ ZIMĄ

Wsłuchaj się w swoje potrzeby

Jeśli mimo młodego wieku (kieruję te słowa również do osób kategorii 50+) uskarżasz się na ciągłe bóle, schorzenia, stany depresyjne i wmawiasz sobie, że mając tyle lat nie da się inaczej - jesteś w błędzie. Twoje ciało daje ci jasne sygnały, że coś jest nie tak.

Aktywny styl życia i zdrowe odżywianie spowalnia procesy starzenia lepiej niż niejeden krem przeciwzmarszczkowy. Ponadto ruch na świeżym powietrzu skutecznie niweluje stres, sprawia, że jesteśmy w stanie lepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach.

Wychodź z domu nawet, gdy ci się nie chce

To zdanie wydaje się być w opozycji do wcześniejszego punktu. Bo jak pogodzić wsłuchiwanie się w swoje potrzeby, gdy nie mamy ochoty ruszyć się spod ciepłego koca? Cóż, potrzeby a lenistwo to dwie różne rzeczy. Oczywiście nie ma powodu, by się katować i codziennie robić coś wbrew sobie. Przecież może się okazać, że bieganie lub inna, wybrana przez ciebie aktywność kompletnie ci nie pasuje. Jednak spróbuj przełamać wewnętrzny opór. Być może po powrocie do domu pomyślisz, że jednak warto było zrobić trening? W 99 procentach tak się właśnie dzieje. Nie spróbujesz, nie skosztujesz.

Zmiany wprowadzaj stopniowo

Są osoby, które potrzebują definitywnych przewrotów w swoim życiu. Z miłośników hamburgerów przechodzą na weganizm lub z typowych "kanapowców" zmieniają się w ultramaratończyków. Większość z nas jednak lepiej sobie radzi, gdy zmiany wdrażane są stopniowo.

Wizja drastycznej rewolucji zwykle przeraża, sprawia, że nie damy rady wytrwać w postanowieniach. Zgodnie z wcześniejszą radą - obierz sobie (realny) cel i powoli go realizuj. I pamiętaj - nie ma dróg na skróty. Sukces opiera się wytrwałości i powtarzalności.

Powodzenia!