Adidas Energy Boost ESM: Amortyzacja to nie wszystko [TEST]

Doskonała amortyzacja, dynamiczność i względnie niska waga (w odniesieniu do poziomu amortyzacji) to cechy, które sprawiają, że adidas Energy Boost wydaje się modelem idealnym dla miejskiego biegacza. Do ideału jednak trochę brakuje.

Początki

Gdy jakiś czas temu zaproponowano mi przeprowadzenie testu adidas Energy Boost podeszłam do tego z lekką rezerwą. Zazwyczaj biegam w butach o słabszej amortyzacji i raczej unikam "poduszkowców". Nie ukrywam, że do pianki Boost także nie miałam przekonania - słyszałam o niej wiele opinii, nie zawsze pochlebnych. Z drugiej strony kusiło mnie, żeby na własnej skórze sprawdzić jak ów model radzi sobie w praktyce i wyrobić sobie własne zdanie na jego temat.

Na pierwszy rzut oka but wydaje się dość toporny. Wzrok przykuwa duża ilość pianki Boost, która w tym modelu stanowi 80% podeszwy (pozostałe 20% to pianka EVA). Jego waga to 260g i przy porównaniu z innymi modelami o tym samym poziomie amortyzacji okazuje się, że Energy Boost plasuje się mniej więcej w środku stawki.

Adidas Energy Boostadidas Energy Boost

Uwagę zwraca także cholewka. Została wykonana w bezszwowej technologii TECHFIT, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do kształtu stopy. Dla dodatkowej ochrony w jej przedniej części zastosowano elastyczne wzmocnienia. Zintegrowanie języka z cholewką ma zapobiegać jego przesuwaniu podczas biegania, a także poprawiać ogólny komfort i tak właśnie działa. But jest bardzo wygodny już przy pierwszej przymiarce.

Energy Boost na biegowych ścieżkach

Po pierwszych oględzinach i przymiarkach przyszedł czas na sprawdzenie Energy Boost w akcji. Jak już wcześniej wspominałam, cholewka TECHFIT bardzo pozytywnie wpływa na komfort użytkowania, a także wentylację. Ponadto jest ona bardzo elastyczna i rozciągliwa, co zapewne docenią biegacze z szerszymi stopami, a także tacy, co lubią mieć dużo luzu w palcach.

Wygoda - 5/5

Wentylacja - 4/5

Sztywność - 4/5

Niestety nie wszystkie elementy cholewki zasługują na pochwałę. Już po kilku minutach biegu zauważyłam, że buty słabo trzymają stopę, pomimo ścisłego sznurowania. Czułam luz między zapiętkiem a piętą, a palce uciekały do przodu. But jest dość stabilny ze względu na szerokość podeszwy i przy wybieganiu w niewymagającym terenie dobrze się sprawdza. Natomiast przy nagłych zmianach kierunku biegu stopa trochę przesuwa się na boki.

Trzymanie stopy - 3/5

Stabilizacja - 4/5

Adidas Energy Boostadidas Energy Boost

Czas na podeszwę. Już pierwsze treningi rozwiały moje wątpliwości co do pianki Boost. Bałam się, że przez jej miękkość stopa może się zapadać. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Materiał rzeczywiście jest dość miękki, ale przy tym niezwykle sprężysty, co wpływa pozytywnie na dynamikę biegu. Dodatkowo 10mm spadek pieta-palce, adidas TORSION SYSTEM oraz zaokrąglona pięta pomagają "piętolądowaczom" w bardziej płynnym przetoczeniu.

Dynamiczność - 4/5

Energy Boost przebrnęły ze mną przez treningi w zróżnicowanym terenie w deszczu i upale. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że dużą amortyzację oraz dynamiczność najbardziej można odczuć przy bieganiu na twardej nawierzchni. Zresztą wystarczy spojrzeć na bieżnik, żeby mieć pewność do jakiego rodzaju terenu but ten został stworzony. Jest on dość płytki, wykonany z wykorzystaniem gumy adiWEAR (nadzwyczaj trwała, nie pozostawiająca śladów) , dlatego bez problemu zapewnia dobrą przyczepność na twardym podłożu (mokrym i suchym), ale na leśnych ścieżkach nie radzi już sobie tak dobrze.

Przyczepność - 3/5

Adidas Energy Boostadidas Energy Boost

Podsumowanie

But ten wydaje się idealnym rozwiązaniem na długie wybiegania oraz codziennie treningi dla miejskich biegaczy, lądujących na całej stopie lub pięcie. Zapewni im bardzo dobrą amortyzację, płynne przetoczenie, przyczepność, a do tego dynamiczność podczas biegu. Natomiast biegaczom lądującym na śródstopiu radzę poszukać innego modelu treningowego, ponieważ w Energy Boost z 10 mm dropem trzeba się naprawdę postarać, żeby pięta nie dotykała podłoża podczas biegu.

adidas Energy Boost ESM budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony przekonałam się do pianki Boost, która zapewnia dużą amortyzację oraz dynamiczność, co mogłam poczuć na własnych stopach. Także cholewka wykonana w technologii TECHFIT zasługuje na duży plus. Martwi mnie jednak słabe sznurowanie i sztywne elementy w środkowej części buta, które wpłynęły u mnie na uciekanie palców do przodu oraz powstanie przestrzeni między piętą a zapiętkiem. Ale nie martwcie się, bo każda stopa jest trochę inna. Warto przymierzyć adidas Energy Boost i samemu przekonać się, czy ten model jest stworzony właśnie dla Was.

Długie wybiegania - 5/5

Codzienne treningi - 4/5

Trening szybkościowy - 3/5

Maraton - 5/5

Krótsze zawody - 3/5

 

TESTERKA:

Magdalena Figat - biegaczka, fizjoterapeutka. Była wyczynowa lekkoatletka, wielokrotna medalistka mistrzostw Polski na dystansach 400 i 800 metrów. Obecnie, po zakończeniu kariery startuje w biegach ulicznych na dystansach 5 i 10 km.